W niedzielę o godz. 11 polscy koszykarze zagrają z Bośnią i Hercegowiną w meczu 1/8 finału Mistrzostw Europy. Faza finałowa mistrzostw odbywa się w Rydze na Łotwie.
W Katowicach Polacy rozegrali 5 meczów grupowych. Nieoczekiwanie pokonali Słowenię, a potem wygrali z Izraelem i Islandią. Następnie przyszła porażka z Francją i bolesna przegrana jednym punktem z Belgią. Po tym spotkaniu zarówno trener, jak i sami koszykarze byli bardzo zdenerwowani.
- Przede wszystkim zabrakło nam szacunku do siebie. Przyszło dziesięć tysięcy ludzi nas dopingować, a my przegraliśmy mecz - mówił Mateusz Ponitka, kapitan polskiej reprezentacji.
A trener Igor Milicic dodawał: Trudny moment. Chcieliśmy wygrać. Widać było, że walczymy przez 40 minut, ale przeciwnik grał na luzie, a my chcieliśmy grać mocno na tym zmęczeniu, żeby skończyć wygraną. Nie udało się. Musimy się teraz jak najszybciej zregenerować, żeby dobrze przygotować się do kolejnego meczu. Przegrane bolą i nigdy nie jest dobrze przegrać mecz. Wszyscy jesteśmy zdołowani.
Na regenerację i wymazanie z pamięci dwóch porażek z rzędu, a przede wszystkim tej z Belgią, polscy koszykarze mieli niespełna 3 dni. Czy jest to udało, przekonamy się mniej więcej około godz. 13. Początek meczu 1/8 finału z Bośnią i Hercegowiną o godz. 11.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze