Katowice chciały ponownie wykorzystać kamień z rozbiórki wiaduktu w Ligocie. Ostatecznie okazało się, że piaskowiec nadaje się tylko na kruszywo przy remontach dróg.
Kolejowa inwestycja w Katowicach trwa już od ponad 1,5 roku. Teraz widać jak zmienia się strategiczna linia E65, ale początkowo wszystko szło opornie. Zaczęło się od przesunięcia terminu zamknięcia kluczowych wiaduktów. Już wtedy pojawiła się krytyka pod adresem PKP Polskich Linii Kolejowych.
Później okazało się, że prace na jednym z wiaduktów będą miały poślizg i wyczekiwane ponowne otwarcie przesunie się aż o trzy tygodnie. Teraz być może niewiele osób to pamięta, ale na początku 2025 roku poślizg budził duże emocje. Na tyle duże, że udzielały się prezydentowi Katowic. - Czasami krew mnie jasna zalewa i chętnie bym tam poszedł z granatnikiem - tak Marcin Krupa komentował tempo prac w Ligocie.
Jako powód poślizgu spółka PKP PLK podawała prośbę ze strony miasta:
„Zgodnie z poleceniem Miejskiego Konserwatora Zabytków, kamień z rozbiórki zostanie przekazany Miastu Katowice do ponownego zagospodarowania” - pisali kolejarze.
Choć sam obiekt nie był zabytkowy, miasto zażyczyło sobie zachowanie elementów historycznego wiaduktu. To, co miało być wyburzane przy użyciu ciężkiego sprzętu, trzeba było ostatecznie rozebrać ręcznie. Miasto odbijało piłeczkę, że spółka PKP PLK miała podjąć ostateczną decyzję o ewentualnym zachowaniu i ponownym wykorzystaniu kamienia z bocznych ścian przyporowych przy prowadzonej inwestycji. Dlatego katowicki urząd nie czuł się współodpowiedzialny za opóźnienie prac.
Ostatecznie kamienie pozyskane z rozbiórki zostały przekazane do bazy Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w celu ewentualnego wykorzystania w przyszłości. Piaskowiec miał zostać wbudowany w nowy obiekt nad Kłodnicką lub w jakiś inny sposób na terenie miasta. Odzyskany przez wykonawcę prac materiał został przewieziony do Bazy Robót Drogowych Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów i tam był magazynowany.
Okazuje się, że te wszystkie przepychanki były niepotrzebne. Piaskowiec, który odzyskano w trakcie pierwszego etapu prac na ul. Kłodnickiej, nie zostanie ponownie wykorzystany.
- Na początku 2025 roku dwukrotnie przeprowadzono oględziny materiału z rozbiórki, w wyniku czego stwierdzono, że odzyskane części bloków piaskowca nie nadają się do ponownego zabudowania, bowiem w wyniku rozbiórki pozyskano elementy piaskowca zespolone z gruzem betonowym wypełniającym wnętrze konstrukcji murów wiaduktu - wyjaśnia teraz Sandra Hajduk, rzecznik prasowy UM Katowice.
Uszkodzone fragmenty bloków kamiennych były powiązane z zaprawą, cegłami i gruzem. Dlatego nie nadają się do ponownego użycia jako okładzina kamienna nowych murów oporowych.
- Finalnie zdecydowano o wykorzystaniu materiału, po jego przetworzeniu, pod budowę dróg na terenie miasta - przekazuje Hajduk.
Decyzja została podjęta po konsultacji z konserwatorem zabytków. Jak przekazują PKP Polskie Linie Kolejowe, biorąc pod uwagę uzyskany efekt, odstąpiono od dalszej, ręcznej rozbiórki wiaduktu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze