Mimo świetnej pierwszej połowy, polscy koszykarze przegrali 76:83 w swoim czwartym meczu Mistrzostw Europy, które odbywają się m.in. w Katowicach. To pierwsza porażka Polaków w EuroBaskecie. Z trybun obejrzeli ją piłkarze reprezentacji Polski, z Robertem Lewandowskim na czele.
To od początku był bardzo dobry mecz. Widać było, że Polacy wyszli na niego bardzo zmobilizowani. Już w 5. sekundzie były fajerwerki, kiedy Mateusz Ponitka dograł nad kosz do Aleksandra Balcerowskiego, a ten zapakował piłkę z góry. Francuzi początkowo byli jakby trochę zaskoczeni. W pierwszej kwarcie ich grę ciągnął właściwie jednoosobowo Guerschon Yabusele, który w pierwszych 10 minutach rzucił 12 pkt. W polskiej reprezentacji zdobywanie punktów rozłożyło się na kilku zawodników. Wystarczy powiedzieć, że w pierwszej kwarcie za 3 pkt. trafili: Mateusz Ponitka, Andrzej Pluta, Michał Sokołowski, Kamil Łączyński i Jordan Loyd. Właściwie kto by nie rzucał z dystansu, to trafiał. Mimo że Polacy prowadzili w pierwszej kwarcie 18:15 czy 20:17, ostatecznie przegrali tę część meczu 24:27.
W drugiej kwarcie obraz gry się nie zmienił, z tym, że teraz to Francuzi zaczęli częściej trafiać za 3 pkt. Yabusele grał mniej i rzadziej trafiał. W drugich 10 minutach zdobył tylko 1 pkt. Z kolei w polskiej reprezentacji rozkręcał się Loyd, który trafiał z naprawdę trudnych pozycji. Dobrą zmianę dał Dominik Olejniczak. Polacy dogonili Francuzów na niespełna półtorej minuty przed końcem pierwszej połowy, kiedy Michał Sokołowski wykorzystał trzy rzuty wolne. Drugą kwartę zakończyła efektowna akcja Łączyński-Olejniczak i na przerwę drużyny schodziły przy prowadzeniu Polaków 44:41.
Pierwsze minuty trzeciej kwarty wyglądały podobnie jak pierwsza część meczu. Polacy dobrze bronili i utrzymywali kilkupunktową przewagę. Jednak w połowie tej części gry wszystko zaczęło się psuć. Polscy koszykarze nie trafiali, a po raz kolejny dał o sobie znać Yabusele, który rozgrywał dzisiaj najlepszy mecz ME. Trzecią kwartę Francuzi wygrali wyraźnie 19:11 i prowadzili 63:55.
Niby wszystko można było jeszcze odrobić, ale Polacy zupełnie nie przypominali zespołu z pierwszej połowy. Bardzo słabo prezentowali się na linii rzutów wolnych. Jednak niespełna dwie minuty przed końcem punkty po przechwycie zdobył Michał Sokołowski, który dodatkowo był faulowany. Wykorzystał rzut wolny i zmniejszył straty Francuzów do 4 pkt. To było jednak wszystko, na co stać było dzisiaj Polaków. Francuzi trafili za 3 pkt. i na 9 sekund przed końcem emocje się skończyły.
Porażka musi boleć, bo Francja była dzisiaj do ogrania. Gdyby nie ten niesamowity Yabusele, który rzucił aż 36 pkt., trafiając m.in. sześć razy za 3 pkt.
W czwartek o godz. 20:30 Polacy zagrają ostatni mecz w grupie D. Zmierzą się w Spodku z Belgią. Awans do kolejnej fazy mają już zapewniony.
Polska-Francja 76:83 (24:27, 20:14, 11:19, 21:23).
Najwięcej punktów dla Polski: Loyd 18, Ponitka 16, Sokołowski 15.
Najwięcej punktów dla Francji: Yabusele 36, Okobo 14, Hoard 10.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze