Reklama

Polacy wygrali drugi mecz na EuroBaskecie. Incydenty na trybunach Spodka

Po dramatycznym meczu Polska wygrała 66:64 z Izraelem w swoim drugim meczu podczas Mistrzostw Europy w koszykówce, które odbywają się m.in. w Katowicach. Ponownie bohaterem polskiej drużyny był naturalizowany Amerykanin Jordan Loyd. Nie wszyscy kibice wiedzieli jak się zachować.

Wiadomo było, że to będzie zupełnie inny mecz niż ten ze Słowenią. Przed spotkaniem z Izraelem zapowiadane były protesty przeciwko udziałowi tego państwa w rozgrywkach. Chodzi oczywiście o działania Izraela w Strefie Gazy, które wiele osób określa mianem ludobójstwa. I rzeczywiście, protesty się odbyły. Jeden na rondzie, a drugi tuż przy wejściu do przejścia podziemnego przy placu przed Spodkiem. Protestujący skandowali m.in. hasła "Izrael morduje, polska współpracuje" oraz "Koniec wesela, wracajcie do Izraela".

Reklama

Bojowo nastawieni byli też kibice w Spodku, zwłaszcza ci, którzy prowadzą zorganizowany doping. Wnioskując po flagach, to głównie fani Anwilu Włocławek. Kiedy przed rozpoczęciem meczu na sąsiedni sektor trafiło dwóch kibiców z Izraela, grozili im i kazali im się wynosić. Interweniowała ochrona, która wyprowadziła Izraelczyków i umieściła w innej części hali. To był dopiero początek. Potem kibice wygwizdali i wybuczeli hymn Izraela.

Wspomniana grupa zachowywała się jak typowi kibole z piłkarskich stadionów. Regularnie skandowali wulgarne hasła, jak wyp...j czy jeb... ich. Kiedy ochrona interweniowała w sprawie wyciągniętych przez kibiców flag Palestyny, ci wołali "zostaw kibica, ty kur..., zostaw kibica".

Reklama

W takiej atmosferze (choć trzeba zaznaczyć, że dotyczyło to tylko jednego sektora) na parkiecie rozgrywał się mecz, który początkowo wydawał się dla Polaków łatwiejszy niż ten ze Słowenią. Mateusz Ponitka znów dobrze zaczął i po jego dwóch akcjach było 5:0 dla Polski. Po chwili Polacy odskoczyli na 10:2, a pierwszą kwartę wygrali 19:14. 

Zdobywanie punktów nie przychodziło jednak Polakom tak łatwo jak w meczu ze Słowenią, zwłaszcza zza linii rzutów za 3 pkt. To pozwalało Izraelowi utrzymywać kontakt, chociaż też grał słabo.

Reklama

W polskiej drużynie było w sobotę zbyt dużo słabych ogniw. Zupełnie nie radził sobie Aleksander Balcerowski. Całkiem dobrze zastępował go Dominik Olejniczak, który w całym meczu zdobył 8 pkt. 

Słabszy mecz grał też Andrzej Pluta. Gorąco zrobiło się, kiedy Izrael wyszedł na prowadzenie 51:48, a potem - tuż przed końcem - 64:62. Wtedy jednak po raz kolejny Polaków uratował Amerykanin. Jordan Loyd najpierw doprowadził do wyrównania, a potem dobił swój niecelny rzut, wyprowadzając Polaków na dwupunktowe prowadzenie.

Reklama

Rzut za 3 pkt., który oddał Deni Avdija, trafił tylko w obręcz kosza i Spodek znów mógł świętować. Wspomniany Avdija mocno dał się we znaki Polakom, zwłaszcza w drugiej połowie. Łącznie zdobył 23 pkt. i był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Izraela. Po meczu chwalił go trener polskiej reprezentacji Igor Milicic. - Znaliśmy ich jakość, to są zawodnicy z najwyższej półki, na czele z Denim Avdiją, który w drugiej połowie pokazał dlaczego gra w NBA za duże pieniądze. Bardzo się cieszymy, bo takie zwycięstwo smakuje jeszcze lepiej. Pewne rzeczy są na pewno do poprawy, mogliśmy zagrać lepiej - mówił trener Polaków.

Reklama

W niedzielę o godz. 20:30 Polska zagra w Spodku z Islandią.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/08/2025 09:45
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartek - niezalogowany 2025-08-31 11:35:58

    Bo to co robi Izrael w strefie Gazy jest ludobójstwem przy użyciu głodu i nie powinno być ich na tym turnieju. Rosji nie ma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-08-31 17:18:51

    Nie popieram zachowania niektórych którzy przeklinali ale izrael dopuszcza sie ludobójstwa

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Plaga - niezalogowany 2025-09-01 02:40:11

    Miejsce izraelskich zbrodniarzy jest na pustyni Negew, a nie w katowickiej hali! Brawo dla polskich kibiców w Spodku! Wolna Palestyna!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości