Reklama

Hiszpanie kupili byłą siedzibę banku w centrum Katowic. Jeszcze w tym roku powstanie tu kilka barów, klubów i restauracji

Znany z siedziby PKO Banku Polskiego budynek na rogu ulic Warszawskiej i Mielęckiego jeszcze w tym roku zostanie otwarty. Znajdą się w nim bary, restauracje i klub nocny. Obecnie trwa jego remont, a wszystkie prace mają kosztować około 100 mln zł.

Budynek na rogu Warszawskiej i Mielęckiego powstał w 1876 roku. Początkowo był rezydencją Eliasa Sachsa, założyciela pierwszego domu bankowego w Katowicach. Później jego właścicielem był Ludwig Katz, do którego należała wytwórnia papy dachowej. Następnie mieściła się tu m.in. pierwsza siedziba Polskiego Radia Katowice, a potem PKO Bank Polski. W 2017 roku budynek kupiła Apricot Capital Group z Hiszpanii, która do tej pory inwestowała głównie w Warszawie. - Szukaliśmy miejsc na Śląsku, gdzie moglibyśmy zainwestować. Tak naprawdę to chcieliśmy kupić teren i zbudować mieszkania na sprzedaż. Tak jakoś wyszło, że niczego, co by nam odpowiadało, nie znaleźliśmy, co nie znaczy, że takich terenów nie było. Być może byliśmy ignorantami, bo potem na tych samych działkach inni budowali mieszkania z sukcesem - wspomina z uśmiechem Jose Martinez, współzałożyciel i prezes Apricot Capital Group. - Nadarzyła się okazja, żeby kupić budynek w centrum Katowic. Okazało się, że byliśmy jedynymi zainteresowanymi. Nie ukrywam, że kupiliśmy go tanio.

Reklama

Co ciekawe, po formalnym przejęciu gmachu, bank poprosił o możliwość czasowego pozostania w nim. Taka sytuacja trwała mniej więcej półtora roku. W tym czasie trwały już jednak prace koncepcyjne i projektowe. Początkowo inwestorzy chcieli w budynku urządzić hotel. Potem jednak plany się zmieniły. - Odczuwaliśmy brak oferty rozrywkowej dla takich ludzi jak my. Kiedy zostaliśmy dłużej w Katowicach, zauważyliśmy, że jest spora grupa ludzi, która porusza się po mieście, ale niespecjalnie ma ofertę dla siebie - tłumaczy Jose Martinez.

Reklama

Tak pojawiła się idea stworzenia w jednym budynku kilku miejsc o różnym charakterze, które jednak będą ze sobą w pewien sposób połączone. Wszystkie je ma łączyć to, będą służyć rozrywce i gastronomii.

Na samym dole, na poziomie -1 znajdzie się klub jazzowy. Będzie tu dużo odnowionej oryginalnej cegły. Na parterze znajdzie się kawiarnia z cukiernią oraz bistro, które ma serwować posiłki przez cały dzień, od śniadań, przez obiady, po kolacje. W menu będą kuchnie włoska, hiszpańska i międzynarodowa.

Reklama

Na kolejnych kondygnacjach zostanie urządzona restauracja z kuchnią, którą inwestorzy określają jako fine-dining. W uproszczeniu, restauracje, które tak się definiują, serwują zwykle drogie dania, ale za to przyrządzone z dobrych składników, a do tego zwracają szczególną uwagę na jakość obsługi. Szefem kuchni będzie Artur Sotto.

Kolejne pomieszczenia zostaną przeznaczone na następną restaurację (patio), rockowy bar, klub komediowy (mają w nim występować standuperzy). Na najwyższych piętrach budynku zaplanowany został klub nocny z cocktail barem czynnym do rana.

Reklama

To wszystko ma kosztować około 100 mln zł, a obiekt ma zostać otwarty w październiku 2025 roku. Zewnętrzny wygląd obiektu za bardzo się nie zmieni. Za to we wnętrzu już od czterech lat trwają prace związane m.in. z wymianą stropów, wszystkich instalacji czy wzmocnieniem fundamentów. Niedługo rozpoczną się prace wykończeniowe. Efektownie wygląda jedno z pomieszczeń, w których zachowały się oryginalne malowidła na ścianach i efektowny sufit.

Nowe miejsce na kulinarno-rozrywkowej mapie Katowic zostało nazwane Pałacem Kota. Chociaż teorii dotyczących tego skąd wzięła się ta nazwa było kilka, wszelkie wątpliwości rozwiał podczas prezentacji konceptu współzałożyciel Apricot Capital Group. - Kiedy bank już się stąd wyprowadził i odebraliśmy klucze, po raz pierwszy przyszedłem tu pospacerować samotnie po budynku. W pewnym momencie zobaczyłem kota, który cały czas chodził za mną. Wyszło na to, że mnie śledzi, a w pewnym momencie ja zacząłem śledzić jego. Włosi na takie budynki mówią palazzo. Kiedy wracaliśmy ze wspólnikiem pociągiem z Katowic, mówiliśmy między sobą właśnie o pałacu. W pewnym momencie padło hasło Pałac Kota. Spodobało nam się. Poza tym obydwaj pochodzimy z Madrytu. Mieszkańcy tego miasta są nazywani kotami - wspomina Jose Martinez.

Reklama

Jak wynika z informacji inwestora, w tym samym czasie w budynku będzie mogło się znaleźć około 1000 osób, a pracę ma w nim znaleźć około 200 osób.

Hiszpańska firma wybudowała w Polsce 5 osiedli w Warszawie, w których znajduje prawie 800 mieszkań. w przygotowaniu są inwestycje w Płocku, Warszawie i Poznaniu, w których łącznie powstanie 1700 mieszkań oraz lokali biurowych i usługowych.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 22/09/2025 20:15
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mirekk - niezalogowany 2025-02-25 14:16:25

    Trzymam mocno kciuki za ten projekt! Oby znalazło się dość klientów, żeby go utrzymać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotr - niezalogowany 2025-01-15 17:12:50

    Na ul Dworcowej też miało nie być...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Żądło - niezalogowany 2025-01-15 09:31:19

    Tam nie ma żadnych miejsc parkingowych i nie będzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości