Klinkierowa elewacja, motyw róży i napis „Nikiszowiec” miały nawiązywać do charakterystycznej architektury zabytkowego osiedla. Nowy Lidl w Katowicach został otwarty. To tysięczny sklep sieci w Polsce. Od miesięcy inwestycja budziła kontrowersje.
Tłumy klientów pojawiły się w czwartek przy nowym Lidlu przy ul. Szopienickiej w Katowicach. To właśnie tutaj sieć otworzyła swój tysięczny sklep w Polsce. Inwestycja od miesięcy budziła jednak kontrowersje ze względu na sąsiedztwo zabytkowego Nikiszowca.
Niektórzy mieszkańcy zwracali uwagę na bliskość innego sklepu niemieckiej sieci. Lidl działa około 3 km stąd, w Giszowcu. Inni uważali, że to kolejny po Nowym Nikiszu „obcy” element niepasujący do zaprojekowanego przez Emila i Georga Zillmannów osiedla. Pojawiły się też głosy, że nowy sklep zrujnuje znikające drobne sklepy na terenie osiedla.
Mimo kontrowersji otwarcie tysięcznego sklepu w Polsce przyciągnęło wielu klientów. Lidl przygotował promocje, darmowy poczęstunek oraz konkursy. Na scenie grał DJ, odbywały się animacje i zabawy z nagrodami, a klientów witały maskotki oraz hostessy. Wodzirej zapraszał do wzięcia udziału w wyzwaniu, w którym trzeba było wkręcić śrubkę sprzętem popularnej marki dostępnej w sklepach sieci. Impreza z okazji otwarcia ma trwać jeszcze do 22.00.
Budynek przy ul. Szopienickiej 58B stanął naprzeciwko dawnego ratusza Gminy Janów i niecałe 200 metrów od budynku dyrekcji KWK Wieczorek. Jeszcze przed otwarciem pytaliśmy, czy sieć zamierza podejść z szacunkiem do otoczenia i uwzględnić estetykę osiedla w swoim projekcie.
Tak odpowiedział na nasze pytania Lidl:
- Ta inwestycja pozwoli nam naturalnie wpisać się w tkankę historycznej dzielnicy oraz odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców. Zgodnie z naszą strategią chcemy być jak najbliżej klientów i działać jako „dobry sąsiad”. Z tego względu architektura budynku będzie bezpośrednio nawiązywać do unikalnego stylu Nikiszowca - poinformowała Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. relacji korporacyjnych w Lidl Polska.
Tym nawiązaniem jest klinkier na ścianach i srebrny napis „Nikiszowiec” z różą, która stała się jednym z symboli osiedla. Na pasach zieleni pomiędzy parkingiem na 80 samochodów a chodnikiem również prawdopodobnie nieprzypadkowo nasadzono róże. Jednak najbardziej w oczy rzuca się duży, widoczny z daleka pylon reklamowy z logo marki i godzinami otwarcia sklepu. Jak przekazał nam Lidl, taką lokalizację wybrano, „aby jak najwięcej osób mogło korzystać z naszej oferty”. - Inwestujemy w miejscach dobrze skomunikowanych i z możliwością budowy dużego parkingu - wyjaśnia Robaszkiewicz.
Pozytywną zmianą dla okolicznych mieszkańców może okazać się natomiast droga rowerowa, która wcześniej była źle poprowadzona i wykonana z kostki. Po przebudowie jest wygodniejsza zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów.
O wydane pozwolenie na budowę oraz kwestię lokalizacji inwestycji w sąsiedztwie zabytkowego Nikiszowca zapytaliśmy także katowicki Urząd Miasta. - Teren inwestycji nie podlega ochronie w świetle przepisów o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, w związku z tym Urząd Miasta nie był upoważniony do dokonywania uzgodnień ze Śląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków - mówi Sandra Hajduk, rzecznik prasowa UM Katowice.
Nowy Lidl nie będzie jedyną zmianą w tej części Nikiszowca. Tuż obok trwa budowa kolejnego budynku handlowo-usługowego z parkingiem na 64 samochody. Na razie inwestor nie ujawnia, jakie lokale powstaną w obiekcie, którego powierzchnia użytkowa wyniesie ponad 3 tys. m². Zapytaliśmy inwestora o plany dotyczące obiektu, jednak nie odpowiedział na nasze pytania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze