Reklama

Afera o pieniądze z KPO. Lokal w centrum Katowic miał dostać ponad 400 tys. złotych, ale woli odpuścić

12/08/2025 13:30

Lokal w centrum Katowic miał dostać 400 tys. złotych z KPO. Choć przedsiębiorcy złożyli już wniosek o zwrot poniesionych kosztów, prawdopodobnie wycofają się z powodu afery która wybuchła kilka dni temu.

Kilka dni temu jeden z lokali w centrum Katowic ogłosił  na Facebooku swoje zamknięcie. Informacja o tym, że Upojeni znikną z gastronomicznej mapy śródmieścia, wywołała spore poruszenie. Lokal w oficynie kamienicy przy ul. św. Jana działa od prawie 10 lat. W tym tygodniu, 16 sierpnia, miał być otwarty po raz ostatni. Jednak właściciele zapowiedzieli też, że osoby odpowiedzialne za Upojonych szykują się do otwarcia nowego miejsca.

Niespodzianka: wrócimy! Trochę (bardzo?) inni, w trochę innym składzie, ale wierzymy, że co najmniej ciekawsi. Będzie dobrze” - mogli przeczytać 6 sierpnia klienci lokalu.

Reklama

To była środa, a już kilka dni później, w niedzielę, właściciele odwołali zamknięcie Upojonych. Nie była to marketingowa akcja dla zwiększenia zainteresowania. Okazało się, że powodem jest ogólnopolska afera związana ze środkami przyznawanymi dla branży HoReCa, czyli gastronomicznej, hotelarskiej i turystycznej, w ramach Krajowego Planu Odbudowy. 

Pieniądze na autonomiczne grille

Zgodnie z tytułem wniosku, Upojeni mieli otrzymać z KPO pieniądze na „zwiększenie odporności przedsiębiorstwa” oraz „rozszerzenie działalności gospodarczej przez wprowadzenie innowacyjnego autonomicznego azjatyckiego grilla”. Jak wyjaśnia Michał, jeden z założycieli Upojonych, ten pomysł pojawił się jeszcze przed pandemią. Jednak trzeba było z niego zrezygnować w związku z fatalną sytuacją przedsiębiorców w branży gastronomicznej. 

Reklama

Kiedy już pojawiła się możliwość ubiegania się o środki z Krajowego Planu Odbudowy, który od początku miał na celu m.in. odbudowę gospodarki po pandemii, właściciele lokalu postanowili zrealizować swój projekt z pomocą unijnych pieniędzy. Chodziło o stworzenie lokalu w azjatyckim klimacie. Na kilkunastu grillach sprowadzonych z Korei goście mieli samodzielnie grillować potrawy z menu. 

- Pojawia się program, wnioskujemy o dofinansowanie. To nie był łatwy wniosek, a pisaliśmy go sami, bez pośrednictwa agentów biorących prowizję z dotacji za swoje usługi - mówi Michał. Upojeni wnioskowali o 69%. Udało się, w czerwcu 2024 roku ich projekt został pozytywnie rozpatrzony. W ramach przygotowań do inwestycji, przedsiębiorcy ponieśli pierwsze koszty i zaciągnęli wysokooprocentowane kredyty, żeby sfinansować nowy projekt gastronomiczny. Mimo że Upojonym przyznano dofinansowanie w wysokości 403 520 złotych, to lokal nie otrzymał jeszcze żadnych pieniędzy. Środki z KPO są wypłacane jako refundacja. Przedsiębiorca musi najpierw wykonać prace, później skrupulatnie wszystko udokumentować i złożyć wniosek o zwrot. 

Reklama

Polowanie na czarownice

Jak mówi współzałożyciel Upojonych, wniosek został złożony, ale po wybuchu afery dotyczącej KPO, wraz ze wspólnikami postanowili, że w tym momencie nie skorzystają z dofinansowania. - Obawiamy się, że w tej sytuacji trzeba będzie znaleźć jakiegoś kozła ofiarnego. Może się tak nie stanie i nikt nie będzie szukał, ale nie chcemy, żeby z jakiegoś powodu w nas uderzono - mówi przedsiębiorca. Dodaje, że być może ktoś będzie chciał się wybielić kosztem przedsiębiorców i nie chciałby, żeby padło na Upojonych.

Reklama

- Inwestycji jeszcze nie przeprowadziliśmy, na razie wydaliśmy tylko niewielkie środki. Poczekamy i zobaczymy jak się to rozwinie, ale wygląda na to, że tej inwestycji nie uda nam się zrealizować - mówi Michał i zaznacza, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji wraz z dwoma wspólnikami. Jednak rząd wstrzymał wypłatę środków i rozpoczął kontrolę wniosków KPO, a terminy wykorzystania dofinansowania są sztywne. Upojeni mieli zmienić się w azjatycki lokal we wrześniu, więc czasu pozostaje niewiele. Na razie lokal przy ul. św. Jana będzie działał tak samo, jak do tej pory. 

- My sobie poradzimy, możemy z tego zrezygnować, ponieważ to nas nie utopi - mówi współzałożyciel lokalu, ale zna przypadki, w których inni wnioskujący wyłożyli już duże pieniądze na inwestycje. To oni są w najgorszej sytuacji, bo nie mogą być pewni, że uda się im je odzyskać. Jednocześnie, zgodnie z umową, muszą te inwestycje dokończyć.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2025 10:07
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2025-08-12 17:05:22

    Obrazeni jak dzieci. Najlepiej za free na lewo. I na własny użytek. Jacht na majroce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Gastronom - niezalogowany 2025-08-13 16:41:27

    To krótko: nie chcą ryzykować, że nikt im nie zwróci zainwestowanych środków. Jaki jacht???? Jaka Majorka????????

    • Zgłoś wpis
  • Stan - niezalogowany 2025-08-14 06:06:45

    Najpierw blokować kpo, a jak jest, to je zochydzić. Jakie to polskie. Jak dzieci

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości