Lokal w centrum Katowic miał dostać 400 tys. złotych z KPO. Choć przedsiębiorcy złożyli już wniosek o zwrot poniesionych kosztów, prawdopodobnie wycofają się z powodu afery która wybuchła kilka dni temu.
Kilka dni temu jeden z lokali w centrum Katowic ogłosił na Facebooku swoje zamknięcie. Informacja o tym, że Upojeni znikną z gastronomicznej mapy śródmieścia, wywołała spore poruszenie. Lokal w oficynie kamienicy przy ul. św. Jana działa od prawie 10 lat. W tym tygodniu, 16 sierpnia, miał być otwarty po raz ostatni. Jednak właściciele zapowiedzieli też, że osoby odpowiedzialne za Upojonych szykują się do otwarcia nowego miejsca.
„Niespodzianka: wrócimy! Trochę (bardzo?) inni, w trochę innym składzie, ale wierzymy, że co najmniej ciekawsi. Będzie dobrze” - mogli przeczytać 6 sierpnia klienci lokalu.
To była środa, a już kilka dni później, w niedzielę, właściciele odwołali zamknięcie Upojonych. Nie była to marketingowa akcja dla zwiększenia zainteresowania. Okazało się, że powodem jest ogólnopolska afera związana ze środkami przyznawanymi dla branży HoReCa, czyli gastronomicznej, hotelarskiej i turystycznej, w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Zgodnie z tytułem wniosku, Upojeni mieli otrzymać z KPO pieniądze na „zwiększenie odporności przedsiębiorstwa” oraz „rozszerzenie działalności gospodarczej przez wprowadzenie innowacyjnego autonomicznego azjatyckiego grilla”. Jak wyjaśnia Michał, jeden z założycieli Upojonych, ten pomysł pojawił się jeszcze przed pandemią. Jednak trzeba było z niego zrezygnować w związku z fatalną sytuacją przedsiębiorców w branży gastronomicznej.

Kiedy już pojawiła się możliwość ubiegania się o środki z Krajowego Planu Odbudowy, który od początku miał na celu m.in. odbudowę gospodarki po pandemii, właściciele lokalu postanowili zrealizować swój projekt z pomocą unijnych pieniędzy. Chodziło o stworzenie lokalu w azjatyckim klimacie. Na kilkunastu grillach sprowadzonych z Korei goście mieli samodzielnie grillować potrawy z menu.
- Pojawia się program, wnioskujemy o dofinansowanie. To nie był łatwy wniosek, a pisaliśmy go sami, bez pośrednictwa agentów biorących prowizję z dotacji za swoje usługi - mówi Michał. Upojeni wnioskowali o 69%. Udało się, w czerwcu 2024 roku ich projekt został pozytywnie rozpatrzony. W ramach przygotowań do inwestycji, przedsiębiorcy ponieśli pierwsze koszty i zaciągnęli wysokooprocentowane kredyty, żeby sfinansować nowy projekt gastronomiczny. Mimo że Upojonym przyznano dofinansowanie w wysokości 403 520 złotych, to lokal nie otrzymał jeszcze żadnych pieniędzy. Środki z KPO są wypłacane jako refundacja. Przedsiębiorca musi najpierw wykonać prace, później skrupulatnie wszystko udokumentować i złożyć wniosek o zwrot.
Jak mówi współzałożyciel Upojonych, wniosek został złożony, ale po wybuchu afery dotyczącej KPO, wraz ze wspólnikami postanowili, że w tym momencie nie skorzystają z dofinansowania. - Obawiamy się, że w tej sytuacji trzeba będzie znaleźć jakiegoś kozła ofiarnego. Może się tak nie stanie i nikt nie będzie szukał, ale nie chcemy, żeby z jakiegoś powodu w nas uderzono - mówi przedsiębiorca. Dodaje, że być może ktoś będzie chciał się wybielić kosztem przedsiębiorców i nie chciałby, żeby padło na Upojonych.
- Inwestycji jeszcze nie przeprowadziliśmy, na razie wydaliśmy tylko niewielkie środki. Poczekamy i zobaczymy jak się to rozwinie, ale wygląda na to, że tej inwestycji nie uda nam się zrealizować - mówi Michał i zaznacza, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji wraz z dwoma wspólnikami. Jednak rząd wstrzymał wypłatę środków i rozpoczął kontrolę wniosków KPO, a terminy wykorzystania dofinansowania są sztywne. Upojeni mieli zmienić się w azjatycki lokal we wrześniu, więc czasu pozostaje niewiele. Na razie lokal przy ul. św. Jana będzie działał tak samo, jak do tej pory.
- My sobie poradzimy, możemy z tego zrezygnować, ponieważ to nas nie utopi - mówi współzałożyciel lokalu, ale zna przypadki, w których inni wnioskujący wyłożyli już duże pieniądze na inwestycje. To oni są w najgorszej sytuacji, bo nie mogą być pewni, że uda się im je odzyskać. Jednocześnie, zgodnie z umową, muszą te inwestycje dokończyć.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Obrazeni jak dzieci. Najlepiej za free na lewo. I na własny użytek. Jacht na majroce
To krótko: nie chcą ryzykować, że nikt im nie zwróci zainwestowanych środków. Jaki jacht???? Jaka Majorka????????
Najpierw blokować kpo, a jak jest, to je zochydzić. Jakie to polskie. Jak dzieci
Wszystko było dopięte, przejrzyste i w porządku ale ze względu na hejt którego nie wskazali wycofają się z inwestycji za ponad pół bańki . Aha. Szkoda nawet strzępić ryja. Dzięki że to opisaliście.
Na pewno obrażeni, może ostrożni?
W razie ponownego covidu i lokdałnu restauracje będą zamknięte, z wyjątkiem tych posiadających grill azjatycki. No mądre.
Przeciez ten przypadek to nie jest zadne odbudowanie po pandemii tylko de facto otwarcie nowego lokalu gastronomicznego za pieniądze unijne. Nie ma tu mowy o zadnej odpornosci, dywersyfikacji tylko wziecie "za darmo" pieniędzy. W artykule rowniez wskazano ze wlasciciele nie poniesli kosztow tego grilla - wiec za co wowczas mialyby byc zwrocone pieniadze skoro nie poniesiono kosztow inwestycji od ponad roku?
Często są opóźnione płatności lub raty kredytu. A wtedy spłacasz dofinansowaniem kredyt. Więc nie boli cię to bo masz to wliczone w biznes. Teraz pytanie czy tak się boją opinii publicznej czy po prostu wyliczyli że taka reklama lepiej zadziała i sobie to odbiją lub czy zrezygnowali z pomysłu w takiej formie.
Z jednej strony wiadomo, że na interesach z państwem wychodzi się jak Zabłocki na mydle (patrz: fotowoltaika, "czyste powietrze", podwykonawstwo autostrad na Euro itp., itd.), ale z drugiej jak nie wezmę jachtu, a somsiad złodziej weźmie i mi się będzie śmiał w twarz, to co zrobię?
Najpierw doprowadzić gospodarkę i biznesy do ruiny pseudo pandemią, po to żeby zarabiać na szczepionkach, maskach i innych głupotach. Teraz naprawianie tego co się samemu zniszczyło rozkradzeniem pieniędzy,.no mistrzostwo.
Gdybym o tym nie wiedział z życia , to teraz bym powiedział , że to zwykły skandal. Za czasów PiS, żona dostała na swoją firme sprzątająca w ramach programu antycovidowegio tylko 5 000 PLN. Jakim cudem teraz moja partia tj. koalicja obywatelska, daje takie grube pieniądze, bez dokładnej weryfikacji beneficjentów Jako członek tej partii( od ponad 4 lat ); różne już widziałem przekręty jej władz ( od szefa koła począwszy ). Ze zdziwieniem spotkałem tu kombinatorów , cwaniaków i lizusów i jako uczciwy mgr politolog oraz b. oficer Policji z 33 letnim stażem zawodowym , proponuję szefom tej partii aby zdecydowali się na bardziej rygorystyczne kryteria dla nowoprzyjmowanych kandydatów na członków jej partii. Zero tolerancji dla osób z problemami alkoholowymi , osób karanych za przestępstwa z kodeksu karnego czy przepisów karno - skarbowych i bez należytego wykształcenia. Wyeliminowanie radnych , którzy postępowali nie godnie , nie etycznie, nie moralnie. Nie tuszujcie przypadków łamania zapisów statutowych naszej partii. A Sądy koleżeńskie przy zarządach regionalnych, niech będą przydatne jej członkom i nie żadają danych adresowych sprawcy naruszenia przepisów statutowych , bo one są Wam znane . Przypominam o RODO. Rozdawanie grubej kasy z KPO , znajomkom , kumplom itp., powiązanych z partią Pana Tuska jest karygodne i wszyscy temu winni, powinni być natychmiast pozbawieni członkostwa w tej partii.
....postanowili skorzystać z unijnych pieniędzy.....to jest porzeczka którą polskie społeczeństwo będzie spłacać nie unijny prezent
Abstrahując już od wałków z KPO i przyznawania kasy po partyjnych czy towarzyskich kluczach - tak naprawdę to te wszystkie programy dotacji na "podnoszenie konkurencyjności" w istocie wypaczają zasady konkurencji. Bo jeden dla podniesienia własnej konkurencyjności inwestuje biorąc kredyt i płacąc od niego odsetki, a drugi robi to samo ale na koszt podatnika.
Po co to kpo w gsstronomie pchac jak juz mamy to splacac to lepiej w szkoly energie transport . Pseudo pandemia dawno temu zabrala ludzia biznesy i zycie .
Obrazeni jak dzieci. Najlepiej za free na lewo. I na własny użytek. Jacht na majroce
To krótko: nie chcą ryzykować, że nikt im nie zwróci zainwestowanych środków. Jaki jacht???? Jaka Majorka????????
Najpierw blokować kpo, a jak jest, to je zochydzić. Jakie to polskie. Jak dzieci