W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o bezdomnych, którzy wprowadzili się do altany obok Parku Wełnowieckiego. Dzień po opublikowaniu tekstu dotarła do nas informacja, że bezdomni zniknęli. Okazuje się, że dokładnie tydzień temu, 16 listopada, zostali zabrani przez policję.
Potwierdziła to komenda wojewódzka. Z informacji, przesłanej przez biuro prasowe, niewiele wynika. "(...)Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach prowadzili na ul. Cedrowej czynności (...) były one elementem toczącego się śledztwa prowadzonego przez prokuraturę." - czytamy w odpowiedzi. Chodzi o sprawę morderstwa w Parku Kościuszki. Zeznania świadków wskazywały, że sprawcą może być osoba bezdomna. Stąd zatrzymania takie jak to przy ul. Cedrowej. Podobno było ich więcej. - Doprowadzamy takie osoby z różnych miejsc - mówi podinspektor Aleksandra Nowara, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policjanci chodzili ze zdjęciem jednego z bezdomnych widywanego przy kopalni Wujek i pokazywali je mieszkańcom pobliskiego osiedla.
Na razie nie ma efektów policyjnej akcji. - Do tej pory wykluczyliśmy w każdym przypadku, że zatrzymane osoby brały udział w tym zdarzeniu - kończy Nowara. Więcej informacji udzielać nie może ze względu na dobro śledztwa.
Bezdomni z ul. Cedrowej wrócili już do opuszczonej altany.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze