Kurczaki z rożna wracają do centrum Katowic. W miejscu dawnej kwiaciarni przy ul. Stawowej otworzyło się bistro KUR.A, które chce połączyć klimat lat 90. z nowoczesnym podejściem do jedzenia.
Nowe bistro nawiązuje do popularnych jeszcze nie tak dawno punktów z kurczakiem z rożna, ale podaje ten klasyczny koncept w bardziej współczesnej odsłonie.
- Chcieliśmy nawiązać do lat 90. Coraz chętniej do tego wracamy i tęsknimy za czasami młodości. Jednocześnie oferujemy coś więcej niż kurczaka z rożna, który się z tym klimatem kojarzy - mówi Alina Gacek, odpowiedzialna za uruchomienie lokalu i dodaje, że docelowy klient KURY to powyżej 25. roku życia i znająca trendy.
Jak dodaje, koncept jest kierowany przede wszystkim do osób po 25. roku życia, które interesują się nowymi trendami gastronomicznymi i szukają prostego jedzenia przygotowanego w bardziej dopracowany sposób. Konceptem zajęły się osoby z dużym doświadczeniem, które są związane od lat z gastronomią. Za stronę kulinarną odpowiada Witek Wróbel, znany z lokalu Sezonovo, natomiast za zarządzanie Alina Gacek, właścicielka bytomskiego Widzimisie.
Oferta łączy prostotę kurczaka z rożna z jakościowymi dodatkami. - Mamy na przykład demi-glace pieprzowy robiony 24 godziny na kościach z kurczaka, więc jakość restauracyjna jest odzwierciedlona w karcie - podkreśla Gacek.
Podstawą menu są sety, czyli zestawy z kurczakiem z rożna. Pół kury dla 1-2 osób z jednym dodatkiem i sosem kosztuje 55 zł, natomiast cały kurczak z dwoma dodatkami i dwoma sosami, przeznaczony dla 3-4 osób, kosztuje 99 zł. Można też kupić samą kurę na wynos za 59 zł.
W karcie znalazły się również kanapki inspirowane współczesnymi trendami gastronomicznymi: Bagietka Cezar z kurczakiem oraz Oklahoma Onion Smash Chicken – obie kosztują 38 zł. Do tego dochodzą dodatki, m.in. młoda marchewka glazurowana masłem i ryż z warzywami (po 17 zł), sos demi-glace pieprzowy (10-18 zł) oraz masło Cafe de Paris (7 zł). - Masło Cafe de Paris z estragonem, curry i anchois na maksa podbija umamiczność kurczaka - mówi Alina Gacek.- mówi Alina Gacek. Menu będzie się zmieniało sezonowo w zależności od dostępności składników.
KURA będzie też co jakiś czas gościła w różnych miejscach. - Szykujemy pop-upy z innymi katowickimi lokalami. Jesteśmy otwarci i nie zamykamy się na jedną formę kurczaka - zapowiada Gacek. Na razie KURA działa przede wszystkim jako bistro z niewielką liczbą miejsc w środku oraz dwoma wysokimi stolikami na zewnątrz, przy których można szybko zjeść. W planach jest powiększenie ogródka przed lokalem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze