Reklama

Na lotnisku w Pyrzowicach pasażer powiedział, że w bagażu ma bombę. Do samolotu nie wsiadł

Kolejny pasaże postanowił zażartować w głupi sposób podczas odprawy biletowo-bagażowej na lotnisku w Pyrzowicach. Żart okazał się kosztowny. Oprócz mandatu, przepadł mu też lot, bo nie został wpuszczony na pokład samolotu.

Kilka dni temu podczas odprawy biletowo-bagażowej jeden z podróżnych poinformował, że w swoim bagażu ma bombę. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej w Katowicach-Pyrzowicach. Mężczyzna został wylegitymowany, a jego bagaż dokładnie sprawdzono pod kątem obecności materiałów niebezpiecznych i wybuchowych. Żadnego zagrożenia nie stwierdzono. Za wywołanie fałszywego alarmu podróżny został ukarany mandatem w wysokości 400 zł. Ostatecznie nie odleciał do Wielkiej Brytanii, bo nie został wpuszczony na pokład samolotu.

Straż Graniczna po raz kolejny apeluje, żeby nie robić sobie głupich żartów podczas odprawy biletowo-bagażowej lub w czasie kontroli bezpieczeństwa. Każda informacja o bombie lub materiałach wybuchowych w bagażu musi zostać sprawdzona. Najczęściej takie akcje kończą się mandatem i odmową wejścia na pokład.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości