Centrum handlowe musiało postawić barierki, żeby uniemożliwić kierowcom nielegalne parkowanie. Po drugiej stronie budynku znajduje się wjazd do płatnego parkingu.
Kierowcy nielegalnie parkują obok Supersamu już od dłuższego czasu. Niekończącym się problemem było pozostawianie samochodów za centrum handlowym na chodniku biegnącym od placu Przyjaciół z Miszkolca. Wielokrotnie pisaliśmy o tym, że strażnicy miejscy przegrywają walkę z nielegalnym parkowaniem w pobliżu domu handlowego Junior. Kierowcy nadal parkują w tym miejscu, mimo zakazów i dodatkowo rozjeżdżają trawniki.
Zdjęcie z 2019 roku:

Po 6 latach niewiele się zmieniło:


To samo działo się po drugiej stronie Supersamu, przy ogrodzonym terenie po dworcu autobusowym. Tutaj jednak trwa już inwestycja mieszkaniowa i samochodów jest mniej. W 2022 roku miasto postawiło tam żółty krawężnik, który miał być wystarczającą przeszkodą dla kierowców.

O ile do tej pory kierowcy zostawiali auta głównie w większości na terenach należących do miasta, to od jakiegoś czasu zaczęli coraz odważniej przesuwać granicę i parkują nielegalnie na terenie prywatnym. Kierowcy wjeżdżają na wąski łącznik pomiędzy Supersamem a ogrodzonym terenem wyburzonego Hotelu Silesia. Ślepa uliczka, którą można dojechać do DH Junior, jest oznaczona znakiem B-36 zakaz zatrzymywania się. Dlatego niektórzy zaczęli zostawiać auto po jej lewej stronie, na terenie Supersamu. Nielegalne parkowanie nasiliło się w okresie świątecznym. Powstał tu całkiem spory dziki parking.

W końcu właściciel i zarządca centrum handlowego Globalworth stracił cierpliwość.
„Teren chodników bezpośrednio przylegających do budynku jest terenem prywatnym, również należącym do właściciela DH Supersam. Barierki zostały postawione w celu zapewnienia przestrzeni i bezpieczeństwa pieszym, w związku z licznymi przypadkami parkowania samochodów na części chodnika, od strony jezdni. Ograniczało to możliwość swobodnego poruszania się chodnikiem i stwarzało zagrożenie dla pieszych, a także doprowadziło do uszkodzenia kostki granitowej, którą wyłożony jest chodnik” - informuje Karolina Białkowska z Globalworth Poland.

Barierki też niektórym nie przeszkadzają, co pokazuje, że kierowcy po prostu przyzwyczaili się do nielegalnego parkowania. Globalworth zapowiada, że kostka zostanie naprawiona. Poza tym firma przypomina, że obiekt jest wyposażony w wielopoziomowy parking. W Supersamie znajduje się 381 miejsc postojowych. Od roku pierwsza godzina parkowania jest bezpłatna, a druga i trzecia kosztują odpowiednio 7 zł i 8 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
polikwiduj miejsca parkingowe i płacz, że ludzie z okolicy parkują „nielegalnie”. Zresztą Supersam to obecnie emeryci, dzieciarnia na wagarach i żule. Ciekawe jak długo pociągnie.
A jakie miejsca niby zostały zlikwidowane? Chyba te wymyślone w Twojej głowie i przez kierowców, którzy uznali chodnik i drogę dojazdową za parking. Nikt niczego nie zlikwidował. Mało tego - jest obok parking. Jak kogoś nie stać na parking w mieście, to niech idzie pieszo. Będzie czas na myślenie.
Parkingów w centrum nie brakuje tylko "januszom" szkoda kasy na parking. Po co zapłacić parę złotych jak można porzucić swój złom na trawniku czy chodniku?
choć nie mieszkam w ścisłym centrum , ale na tyle blisko , to u nas też jest ten sam problem . rozjeżdżone trawniki które miały być ozdobą ulicy . brak miejsca do przejazdu i utrudnienia podczas wjeżdżania na posesję. zazwyczaj to w ciągu dnia większość zostawia na calutki dzień swój pojazd i przesiada się na komunikację miejską. a czy nie łatwiej było by od razu pojechać komunikacją? jeśli wiem że mam problem z dojazdem swoim pojazdem albo problem z zaparkowaniem w danym miejscu na co dzień to nie wybieram się nim tylko w zależności od odległości , albo autonogi albo komunikacja miejska. druga sprawa to płatności z parkowanie. są tacy że przyjeżdżają załatwić tylko sprawę i nie stoją cały dzień gdzieś w mieście. bo wiadomo że parking kosztuje . ale czy ta godzina czy nawet dwie to aż tak dużo żeby nie wjechać na parking i rozjeżdżać trawniki? ile to ja już razy widziałam jak co niektórzy lawirują po ulicach szukać miejsca do zaparkowania a obok piękny i pusty parking, i wcale nie tak drogi bo np tylko ok 4-5 zł za godzinę. to nie , trzeba gdzieś się wepchać . potem okazuje się że taki delikwent przyjechał np na wizytę do lekarza , która w najgorszym wypadku , wraz z oczekiwaniem trwała bagatela półtorej godziny. szlag mnie trafia . wiem że nie ma kierowców idealnych i nieomylnych , ale widzę że co raz więcej jest ludzi którzy mają wszystko gdzieś albo nie myślą. jeżdżę już sporo lat i o dziwo nie zdarzyło mi się jeszcze żebym stanęła gdzieś gdzie nie powinnam. czasem złoszczę się bo faktycznie muszę czasem dość sporo drogi nadrobić piechotą ale mam czyste sumienie że jestem w porządku. jestem w stanie zrozumieć codzienną frustrację ludzi którzy dojeżdżają do pracy i szukają miejsca do zaparkowania. ale jakim kosztem to się odbywa? pojazdów przybywa bo i co raz więcej ludzi zjeżdża do naszego miasta. pobudowali biurowce w centrum miasta i taki tego efekt ale to już inny temat. chociaż takie biurowce maja przecież swoje parkingi . ten temat jest bardzo rozległy i drażliwy. każdy chce mieć swoje racje . ale faktem jest że mamy rozjeżdżone co raz mniej estetyczne miasto . a poruszanie się w takim terenie co raz bardziej utrudnione , bo mało kto pomyśli że ktoś z wózkiem dziecięcym czy na wózku inwalidzkim już nie przejedzie w tak zapchanym pojazdami miejscu . może pomyślcie , jak by was to spotkało, czy nie złościli byście się?
No cóż, nic nowego, że samochodowa dzicz niszczy miasto bo szkoda im paru złotych na parking. Powinno się w takich miejscach kolczatki rozkładać. Jakby taki zapłacił za nowe opony to by się szybko nauczył parkowania.
Miasto kultury.
Masz rację to powinno być miasto edukacji. A ze edukacja kosztuje to 5x tyle co mandat. ...będą się jeszcze prosić o mandaty.
Standardowo straż miejska wzywana w takie miejsca nie ma czasu na dojazd. Rozmawiałem z takimi osobami i często oni miesiącami nie dostali mandatu od straży miejskiej i się chwalili że trzeba wiedzieć gdzie stawać aby nie dostać mandatu i prawie zawsze jest miejsce.
polikwiduj miejsca parkingowe i płacz, że ludzie z okolicy parkują „nielegalnie”. Zresztą Supersam to obecnie emeryci, dzieciarnia na wagarach i żule. Ciekawe jak długo pociągnie.
A jakie miejsca niby zostały zlikwidowane? Chyba te wymyślone w Twojej głowie i przez kierowców, którzy uznali chodnik i drogę dojazdową za parking. Nikt niczego nie zlikwidował. Mało tego - jest obok parking. Jak kogoś nie stać na parking w mieście, to niech idzie pieszo. Będzie czas na myślenie.
Parkingów w centrum nie brakuje tylko "januszom" szkoda kasy na parking. Po co zapłacić parę złotych jak można porzucić swój złom na trawniku czy chodniku?