W ubiegły tygodniu opisaliśmy jak działająca na zlecenie MZUiM firma namalowała kilkadziesiąt nowych miejsc parkingowych na ul. Poniatowskiego. Problem w tym, że miejsca zostały wyznaczone prostopadle, a nie równolegle albo chociaż skośnie. Mają najmniejszą możliwą szerokość, bo 230 cm (od osi linii). Na dodatek parkingi, w części ulicy, zostały zlokalizowane naprzeciwko siebie. Tak jest na odcinku pomiędzy ul. Głowackiego i ul. Kilińskiego. Żeby zmieścić tu tyle miejsc parkingowych, trzeba było zwęzić jezdnię.

Pod naszym tekstem mieszkańcy komentowali, że w takim układzie trudno tu będzie zaparkować i bezpiecznie wyjechać. Zwłaszcza w godzinach popołudniowego szczytu, kiedy ul. Poniatowskiego stoi właściwie w obu kierunkach (chociaż bardziej w kierunku ul. Mikołowskiej).
Okazuje się jednak, że problemy mają nie tylko kierowcy, ale też piesi. Samochody stoją bowiem znacznie dalej na chodniku, niż było to przez wprowadzeniem parkowania prostopadłego.
- Chyba nie wszystko tu gra. Parkowanie na tym odcinku Poniatowskiego będzie nie lada wyzwaniem. Tutaj jest tak wysoki krawężnik, że łatwo sobie uszkodzić samochód - mówi pan Sebastian, który podesłał nam zdjęcia tego, jak wyglądała sytuacja na Poniatowskiego poniedziałek.
Z jednej strony, o krawężnik można uszkodzić samochód. Z drugiej, jak widać, nie stanowi on przeszkody przed wjazdem na chodnik. Zresztą, inaczej zaparkować się nie da.

I w ten sposób wydział transportu UM Katowice wspólnie z MZUiM stworzyli problem, który teraz będą musieli rozwiązać. Najpewniej skończy się na poszerzeniu miejsc parkingowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sami inteligenci w tych katowicach. Wpierw przejścia bez pierwszeństwa by dodać jedno miejsce parkingowe kosztem bezpieczeństwa. Później puste parkingi... a teraz to.
MZUiM jest na tą okoliczność ubezpieczony :) Polecam szarpać z nich kasę bo w ich gestii leży odpowiednie wyznaczenie i utrzymanie miejsc postojowych. Płatnych czy niepłatnych - to już kompletnie nie ma znaczenia - jeśli tylko samochód był zaparkowany zgodnie z wyznaczonymi liniami - niech odpowiadają.
Mieszkam właśnie na ul. Poniatowskiego i już musiałam pojechać do mechanika, gdyż zerwałam zderzaki i uszkodziłam zawieszenie rury spalinowej. Nie zlikwidowano wysokich krawężników, na które trzeba najechać. Nie wie kogo obciążyć kosztami za naprawę.
Wstawią słupki, które za tydzień się zdemontuje.
Pomysłowo, pomysłowo ;)
Coś poszło nie tak? kręcą tu film głupi i głupszy pomysł władz miasta
Operacja specjalna w wykonaniu UM Katowice. Co mogło pójść nie tak ? :D wszystko, namalowane kilku lini na jezdni przerasta pracowników UM w Katowicach. Jesteśmy już zmęczeni tymi głupotami.
Banda dyletantów obranych ze strachu przed januszami. trochę śmiesznie trochę straszno.
Masakra
Ktoś tu żyje w PRLu i myśli że wszyscy jeżdżą fiatami 126p (chociaż patrząc na długość miejsc to nie wiem czy maluch tam wejdzie). Rząd ogłosił jakiś konkurs na miasto z największą liczbą bzdurnych decyzji czy co, że ostatnio taki wysyp w Katowicach?
Katowice - dla odmiany!
No nie. A słupków nie wbili aby chronić pieszych. Trzeba chwilę poczekać. Miasto ogrodów sadzi słupki i będą się rozrastać.
Sami inteligenci w tych katowicach. Wpierw przejścia bez pierwszeństwa by dodać jedno miejsce parkingowe kosztem bezpieczeństwa. Później puste parkingi... a teraz to.
MZUiM jest na tą okoliczność ubezpieczony :) Polecam szarpać z nich kasę bo w ich gestii leży odpowiednie wyznaczenie i utrzymanie miejsc postojowych. Płatnych czy niepłatnych - to już kompletnie nie ma znaczenia - jeśli tylko samochód był zaparkowany zgodnie z wyznaczonymi liniami - niech odpowiadają.
Mieszkam właśnie na ul. Poniatowskiego i już musiałam pojechać do mechanika, gdyż zerwałam zderzaki i uszkodziłam zawieszenie rury spalinowej. Nie zlikwidowano wysokich krawężników, na które trzeba najechać. Nie wie kogo obciążyć kosztami za naprawę.