Tunel o długości około 150 metrów powstaje w Katowicach. To będzie połowa nowego łącznika pomiędzy dworcami kolejowym i autobusowym. Choć projektowanie jeszcze trwa, obok peronu 1 trwają od dłuższego czasu intensywne prace.
Podczas niedawnej komisji transportu rady miasta przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych zaprezentowali wizualizacje nowego tunelu. Jego powstanie stało jeszcze kilka miesięcy temu pod znakiem zapytania, choć już kilka lat temu miasto zapowiadało, że wybuduje połączenie dla pieszych poruszających się pomiędzy dworcem autobusowym a dworcem kolejowym. W końcu, po przerwanych przez miasto pracach nad takim łącznikiem, ostateczne kolejarze podpisali z urzędnikami porozumienie, na mocy którego PKP PLK wybudują połowę łącznika.

Ma to być tunel prowadzący od przejścia podziemnego łączącego halę dworca z peronami. Obok zachodniego wejścia na peron 1 wykute zostanie nowe wejście, które będzie prowadziło w kierunku ul. Mikołowskiej. Tunel zostanie wydrążony za ścianą oporową wzdłuż ul. Słowackiego, tuż przy Galerii Katowickiej. Przejście podziemne ma kończyć się na wysokości wschodniej ściany wiaduktu nad ul. Mikołowską, tuż przy skrzyżowaniu z ulicą Słowackiego.
Tunel będzie wychodzić na poziomie jezdni. Jednak już na etapie realizowanych przez PKP PLK prac nad wylotem z tunelu powstanie klatka schodowa oraz winda. To umożliwi komunikację z planowaną nad ul. Mikołowską kładką, za której realizację ma w przyszłości odpowiadać miasto. Kładka będzie przebiegała wzdłuż skrajnego toru docierającego do peronu 1. Dalej piesi mają w jakiś sposób dostać się na dworzec autobusowy. Jeszcze nie wiadomo, jak dokładnie przekroczą jezdnię. Jednak najprawdopodobniej również przejdą nad ul. Sądową, tak jak nad ul. Mikołowską.
Na razie nadal trwają prace nad projektem wykonawczym tunelu na podstawie uzgodnionej z miastem koncepcji. Jednak już od długiego czasu widać też pierwsze prace w rejonie peronu 1.
- To są prace przygotowawcze już pod budowę tunelu, który realizujemy jako roboty dodatkowe, bo nie był przewidziany w ramach pierwotnego zadania. Jest to tunel, który połączy stację Katowice z ul. Mikołowską - mówi Ireneusz Zając, dyrektor projektu w PKP PLK.
Kolejarze musieli zacząć przygotowywać się do wykonania łącznika jeszcze w trakcie robót nad torem przy Galerii Katowickiej, żeby po otwarciu tego toru dla pociągów prace nie kolidowały z ruchem.
Tydzień temu otwarto peron 1 na całej długości i można obserwować postęp na budowie. Widać dokładnie miejsce, w którym zaczyna się tunel oraz wjazd do niego. Teren jest po dwóch stronach zabezpieczony ścianami szczelnymi i trwają prace ziemne. Niedawno zniknęły billboardy, które były zamontowane na murze oporowym.

Dopiero po zakończeniu projektowania będzie znany dokładny kosztorys, ale już wiadomo, że budowa tunelu może kosztować od 20 do 30 mln złotych. W nieznanej przyszłości miasto ma wybudować swoją część łącznika, czyli od wiaduktu na ul. Mikołowskiej do ul. Sądowej. Jednak na razie nie wiadomo, czy i skąd Katowice wezmą na to pieniądze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe czy projekt przewiduje ruchome chodniki?
Przesuwane chodniki to miły dodatek, ale nie jest niezbędny. Zawsze można na części tej miejskiej dorobić. Najważniejsze by normalnie z peronów dało się wyjść w tę stronę np z rowerem, czy bagażem na autobus, a bez cyrku ze schodami na plac Andrzeja czy przez całą hale dworca. Ten cel jest osiągnięty. Przy okazji miasto mogłoby nie traktować mikołowskiej jak obwodnicy i normalnie ograniczyć lasy do 1 w daną stronę, zrobić tam na dole zwykle przejście do sądowej. A w ogóle to rozważyć druga linie tramwajową w stronę Brynowa, spięcie tej linii nad autostradą lub po krawędzi parku Kościuszki daje duze możliwości. Kiedyś jak się coś spaliło w tramwaju przy powstańców to na kilka godzin unieruchomiona była cała komunikacja do pętli Brynów.
Najlepsze jest to, że te krupoidowe mikrocefale jeszcze chwilę temu opowiadały tradycyjną śpiewkę, że tego zrobić się NIE DA. No i PKP musiało zrobić to za nich. Kiedy w końcu lud katowicki dojrzeje do tego aby tę kostuchniańską sitwę skorumpowanych nierobów pogonić na śmietnik historii, gdzie ich zasłużone miejsce?
Ciekawe czy projekt przewiduje ruchome chodniki?
Przesuwane chodniki to miły dodatek, ale nie jest niezbędny. Zawsze można na części tej miejskiej dorobić. Najważniejsze by normalnie z peronów dało się wyjść w tę stronę np z rowerem, czy bagażem na autobus, a bez cyrku ze schodami na plac Andrzeja czy przez całą hale dworca. Ten cel jest osiągnięty. Przy okazji miasto mogłoby nie traktować mikołowskiej jak obwodnicy i normalnie ograniczyć lasy do 1 w daną stronę, zrobić tam na dole zwykle przejście do sądowej. A w ogóle to rozważyć druga linie tramwajową w stronę Brynowa, spięcie tej linii nad autostradą lub po krawędzi parku Kościuszki daje duze możliwości. Kiedyś jak się coś spaliło w tramwaju przy powstańców to na kilka godzin unieruchomiona była cała komunikacja do pętli Brynów.
Najlepsze jest to, że te krupoidowe mikrocefale jeszcze chwilę temu opowiadały tradycyjną śpiewkę, że tego zrobić się NIE DA. No i PKP musiało zrobić to za nich. Kiedy w końcu lud katowicki dojrzeje do tego aby tę kostuchniańską sitwę skorumpowanych nierobów pogonić na śmietnik historii, gdzie ich zasłużone miejsce?