Sąsiada zaniepokoił nie tylko brzydki zapach, ale też uchylone okno do mieszkania, przez które słychać było włączony telewizor. Nikt nie sprawdził jednak co dzieje się w środku. Jeden z sąsiadów zadzwonił we wtorek rano na numer alarmowy. Na miejsce przyjechała policja i straż pożarna. Okazało się jednak, że siłowe otwarcie mieszkania nie było potrzebne, bo drzwi były otwarte. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon 77-letniego mężczyzny, który mieszkał sam. Na zwłokach nie było żadnych oznak, które mogłyby świadczyć, że mężczyzna zmarł z przyczyn innych niż naturalne. Jak ustalili policjanci, 77-latek leczył się na chorobę nowotworową.
Z naszych informacji wynika, że mężczyzna był ostatni raz widziany około dwóch tygodni temu, co może wskazywać, że zwłoki mogły leżeć w mieszkaniu nawet kilkanaście dni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze