Problemy z remontem torowiska w centrum Katowic. Prace przy rynku są opóźnione, dlatego jeszcze przez tydzień tramwaje nie będą kursowały między rondem a rynkiem.
Tramwaje pomiędzy rynkiem a rondem im. gen. Ziętka nie kursują już od ponad dwóch tygodni. 4 maja został wyłączony z ruchu kluczowy odcinek znajdujący się na wysokości dawnej siedziby Muzeum Śląskiego. Prace objęły krótki fragment pomiędzy przystankiem Katowice Rynek a skrzyżowaniem Alei Korfantego z ulicami Skargi i Moniuszki. Mimo że to niewielki odcinek torowiska, utrudnienia są bardzo duże.
Konieczne było zawieszenie kursowania sześciu linii tramwajowych. Uruchomiono tymczasowe linie oraz autobus zastępczy T-16. Jak informowano jeszcze przed majówką, utrudnienia dla pasażerów miały potrwać 18 dni, do 22 maja. Jednak okazuje się, że nie uda się zrealizować remontu w zakładanym czasie.
Jak poinformowały nas dzisiaj Tramwaje Śląskie, termin zakończenia prac został przesunięty o tydzień. To oznacza, że tramwaje na odcinku Rondo–Rynek wrócą dopiero pod koniec maja. Rzecznik prasowy spółki Robert Walczak wyjaśnia, że opóźnienie wynika z niesprzyjających warunków atmosferycznych w trakcie remontu. Intensywne opady deszczu w ostatnich tygodniach wpłynęły na harmonogram prac.
Realizowany remont to punktowe, ale gruntowne prace naprawcze infrastruktury torowej. Objęły między innymi wymianę całego fragmentu toru od krańca wiaty do skrzyżowania. Po zakończeniu prac torowych konieczne będzie jeszcze odtworzenie nawierzchni. Efektem ma być płynniejsza i cichsza jazda na łuku przy rynku, a także wygodniejsze przejście przez torowisko.
Remont ma potrwać do przyszłego piątku, 29 maja 2026 r. Następnego dnia tramwaje mają zacząć kursować pomiędzy rynkiem a rondem im. gen. Ziętka. Do tego czasu obowiązują dotychczasowe zmiany w kursowaniu tramwajów, o których pisaliśmy przed rozpoczęciem prac. ZTM powinien wkrótce opublikować zaktualizowany komunikat z nowym terminem zakończenia utrudnień.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, bo lało przecież bez przerwy całymi tygodniami aż sztuczna rzeka na rynku wylała i powódź się zrobiła ;) Jakoś ekipa remontująca chodnik wzdłuż Chorzowskiej przy Tauzenie nie miała problemu żeby coś jednak robić przy tej samej pogodzie, tyle że w trakcie deszczu mniej pracowników było przy robocie. I tam postęp robót widać. A mają odcinek do zrobienia znacznie dłuższy. Na rynku za to jakoś bardziej opornie idzie robota albo i nie idzie bo nikogo tam nie ma.
Przy tak obciążonym ruchem odcinku linii tramwajowej łuki powinny być zdecydowanie łagodniejsze. W dodatku wykonane w technologii podsypkowej z wychyłami. Tak by jeszcze było możliwe kompensowanie naprężeń. Tu zastosowano sztywne mocowanie w płycie betonowej przekładkami sztywnymi. Efekt będzie w postaci szybkiego zniszczenia i zużycia główki szyny oraz przyspieszone zużycie obrzeży kół. No ale jest "estetycznie" :)
... to by tłumaczyło, dlaczego tak szybko potrzebny był taki remont...
Moze juz nie trzeba naprawiac i tak za chwilę to wszystko padnie. Na tramwaje wycieczka bedzie do Krakowa. Ostatnie machloje juz byly, teraz kary polecą.
To nawet nie jest kompromitacja, to powinno podciągnąć się pod SABOTAŻ. Niecałe 100 metrów toru i miesiąc nic-nie-robienia. Dno. Kiedyś w Mainz widziałem wymianę podobnego odcinka torowiska. W niedzielę. Zaczęli rano, późnym popołudniem było gotowe. Ale tam liczą się z pasażerami, którzy za przejazdy płacą. Tu pasażerów Tragedia Śląska S.A. traktuje po prostu jak bydło.
Moim zdaniem żenada trza było robić na czy zmiany a nie się tłumaczyć pogoda my zopizali w mrozie śniegu deszczu teraz robią wrażliwe barany
Czy ktoś może wie kiedy w końcu Tramwaje Śląskie zakończą ten remont torowiska na rynku i zrobią tam wreszcie porządek? Co jest przyczyną tego, że robota dalej stoi w miejscu i nie potrafią tego dokończyć? Tylko niech teraz dla odmiany nie mówią, że to z powodu... upału ;)
No tak, bo lało przecież bez przerwy całymi tygodniami aż sztuczna rzeka na rynku wylała i powódź się zrobiła ;) Jakoś ekipa remontująca chodnik wzdłuż Chorzowskiej przy Tauzenie nie miała problemu żeby coś jednak robić przy tej samej pogodzie, tyle że w trakcie deszczu mniej pracowników było przy robocie. I tam postęp robót widać. A mają odcinek do zrobienia znacznie dłuższy. Na rynku za to jakoś bardziej opornie idzie robota albo i nie idzie bo nikogo tam nie ma.
Przy tak obciążonym ruchem odcinku linii tramwajowej łuki powinny być zdecydowanie łagodniejsze. W dodatku wykonane w technologii podsypkowej z wychyłami. Tak by jeszcze było możliwe kompensowanie naprężeń. Tu zastosowano sztywne mocowanie w płycie betonowej przekładkami sztywnymi. Efekt będzie w postaci szybkiego zniszczenia i zużycia główki szyny oraz przyspieszone zużycie obrzeży kół. No ale jest "estetycznie" :)
... to by tłumaczyło, dlaczego tak szybko potrzebny był taki remont...