W artykule " Kultura wielu gości NOSPR kończy się na sali koncertowej. Tak się parkuje w strefie kultury" pokazaliśmy, jak w sobotę 11 lutego wyglądał reprezentacyjny plac przy siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Był szczelnie zastawiony samochodami. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Sytuacja powtarza się regularnie. Mimo że przy wjeździe na plac stoi znak zakazu zatrzymywania się (dopuszczony jest postój do 5 minut), kierowcy-melomani go ignorują. Wprawdzie straż miejska interweniuje, ale to nic nie daje. Od wezwań zostawionych za szybą drogie płyty, pękające pod ciężarem samochodów, się nie naprawią.
NOSPR od dawna tłumaczy, że teren przed budynkiem należy do miasta. Instytucja umywa od problemu ręce. Tak przedstawicielka NOSPR odpisała mieszkańcowi, którzy po naszym tekście zasugerował konieczność zatrudnienia osoby, która w czasie koncertów będzie pilnowała porządku i instruowała kierowców.
W związku z tym, że takie działania nie są skuteczne, radny Dawid Durał zwrócił się z wnioskiem do prezydenta o wprowadzenie trwałego rozwiązania uniemożliwiającego parkowanie na placu przed NOSPR. Jak by to miało wyglądać? - Konkretne rozwiązanie powinni zaproponować policja i straż miejska - mówi nam Durał. Przypomina, że od kilku lat podczas dużych wydarzeń w Spodku czy MCK straż rozstawia tymczasowe słupki wzdłuż drogi rowerowej i chodników przy ul. Olimpijskiej i ul. Góreckiego.
Radny zwraca w swojej interpelacji uwagę, że tolerowanie nielegalnego parkowania przy NOSPR "naraża podatników na wydatki związane z kolejnymi remontami tego miejsca z uwagi na zapadające się płyty".
Rzeczywiście, wiele płyt wokół NOSPR jest już zniszczonych. W tegorocznym budżecie miasta zostały zabezpieczone pieniądze na remont najbliższego otoczenia budynku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Liczyłem, że zanim zaczniesz pisać to przeczytasz i to ze zrozumieniem nawet. Ale szkoda czasu na dyskusje z propagandą więc jeszcze raz, od początku. 1. Gdzie są te wolne miejsca parkingowe, ja ich nie widziałem tylko kpię, że podobno jest ich mnóstwo. 2. Twoje bzdety, że jak ktoś ma samochód to trzeba go finansowo doić, że dostał od kochanki itp. - to są te argumenty merytoryczne. 3. Większość ludzi, którzy przyjechali widocznie nie mieli gdzie zaparkować, skoro stanęli tam gdzie stanęli. Koniec wpisów. Pora spojrzeć prawdzie w oczy ale możesz zostać oczywiście ze swoją wiarę w propagandę.
Proszę przeczytaj komentarz oraz artykuł ze zrozumieniem. Cała Twoja wypowiedź mówi jedno - zupełny brak argumentów po Twojej stronie. Miejsc parkingowych nie brakuje. Piszesz po prostu nieprawdziwe informacje. Dziękuję mimo wszystko za to, że napisałeś wprost jako przedstawiciel niedzielnych kierowców, że oczekiwałbyś wskazywania miejsc parkingowych... Potwierdziłeś, że zupełnie nie chodzi o likwidowanie miejsc parkingowych (skoro były wolne miejsca w pobliżu, czego nie kwestionujesz), ale o Twój brak umiejętności i lenistwo. Może pora spojrzeć prawdzie w oczy?
Skoro świetnie wiesz gdzie było wolne miejsce to może zostaniesz placowym, dawniej byli tacy co wskazywali miejsce wolne na parkingu i chcieli za "przypilnowanie" parę zł. A poza tym może nie powinieneś pisać skoro nie widzisz różnicy, że nie chodzi o samo parkowanie tylko likwidowanie miejsc i utrudnianie kierowcom poruszania się samochodami. No i Ty nie dostałeś od kochanki samochodu to nie wiesz jak się nim jeździ.
Czyli już to wytłumaczyłeś właścicielom biurowca, że im niepotrzebny bo są miejsca.
W tym samym czasie, gdy samochody nielegalnie parkowały pod wejściem do siedziby NOSPR wolne miejsca parkingowe były chociażby w miejscu po wyburzonym Pałacu Ślubów, a to jest bardzo blisko. Wolne miejsca również pod ALTUSEM. Prosząc o zrobienie zdjęć tylko utwierdzasz przekonanie, jak bardzo niektórym kierowcom poprzewracało się w głowie. Jaśnie panu trzeba wskazać miejsce? Dlaczego? Tak roszczeniowe są najczęściej osoby spoza Katowic, które oczekują, że mieszkańcy będą składać się na ich miejsca parkingowe... A miejsca wolne są, tylko coraz częściej nie są bezpłatne. Stać kogoś na auto i benzynę, to tym bardziej na miejsce. No chyba, że ktoś dostał samochód od rodziców albo kochanki/kochanka, ale wówczas można z nimi negocjować, a nie chwalić się taką nieporadnością publicznie. O budowie parkingu obok NOSPR było już kilka artykułów, odnajdź je sobie sam, podobnie jak miejsca parkingowe. Jeśli nie potrafisz tego zrobić, może nie powinieneś prowadzić samochodu?
Może "wielcy państwo" wskażą, gdzie są konkretnie te miejsca parkingowe. Proszę zrobić zdjęcia pustych miejsc najlepiej. Ale nie wieczorem czy w nocy. Czekam na wieści ile zapłacą korporacje, dla których ma być budowany parking obok NOSPR. Czy aby nie za blisko będzie, bo przecież prawie pod drzwiami, może się zainteresuj tym faktem.
A kto napisał, że samochody są złe? W pobliżu jest bardzo dużo miejsc parkingowych, ale "wielcy państwo" chcą parkować zaraz pod drzwiami? Chociażby pod ALTUSEM, aha, zapomniałem, że większość zwłaszcza przyjezdnych osób ma mentalność, że wszystko się należy, więc parking darmowy również. A żaden nie jest darmowy - każdy jest przez kogoś opłacony - chociażby przez mieszkańców. To, że TY nie musisz płacić, nie oznacza, że to nic nie kosztuje.
Redaktor zapomniał jak to pisał niedawno artykulik "Każdy może sobie wynająć na wyłączność parkingi przy NOSPR, a jak prezydent pozwoli, to nawet za darmo". A w dzisiejszym artykule "W dzisiejszych czasach, jeśli nie masz po swojej stronie opinii publicznej i mediów, praktycznie nie masz szans wygrać jakiegokolwiek sporu". Z góry wiadomo, że samochody be, mieszkańcy i goście z innych miast tylko na rowerach mogą przyjechać, no albo zapłacić komuś żeby ich przywiózł. Sami nie mogą swoimi zaparkować bo przecież powinni dawno nie mieć samochodów.
Raz narzekacie na wysokie mandaty, a innym razem chwalicie wysokie mandaty.
U nas trzeba ustawiać drogie słupki wszędzie gdzie popadnie, np we Francji Włoszech czy Hiszpanii po prostu za cis takiego kierowca zostałby obciążony wysokim mandatem a samochód odholowany ba jego koszt, wystarczyłoby zmienić przepisy, a problem sam by się rozwiązał, kartka papieru a miliony na słupki
Parking nadziemny za skromną kwotę rzędu 100 milionów będzie zbudowany, żeby zrobić dobrze właścicielowi biurowców KTW, gdzie na własnym parkingu przyoszczędzili. Póki co dostali za prawie darmo od miasta teren w dzierżawę do parkowania. Tak się robi prawdziwy biznes w Kato...
Brawo. Ludzia to już się przewraca w głowach. Za chwilę to wjadą do środka. tu info że strony https://nospr.org.pl/pl/aktualnosci/wazne-informacje-o-parkingach
Parkingi w strefie kultury są wypełnione do 20% po co budować większy parking, skoro z obecnych korzysta kilka osób dziennie ?
Nigdy, parking będzie naziemny.
Kiedy mozna spodziewać się precyzyjnych informacji, dotyczących budowy podziemnego parkingu na 1500 (?) samochodów ?
Liczyłem, że zanim zaczniesz pisać to przeczytasz i to ze zrozumieniem nawet. Ale szkoda czasu na dyskusje z propagandą więc jeszcze raz, od początku. 1. Gdzie są te wolne miejsca parkingowe, ja ich nie widziałem tylko kpię, że podobno jest ich mnóstwo. 2. Twoje bzdety, że jak ktoś ma samochód to trzeba go finansowo doić, że dostał od kochanki itp. - to są te argumenty merytoryczne. 3. Większość ludzi, którzy przyjechali widocznie nie mieli gdzie zaparkować, skoro stanęli tam gdzie stanęli. Koniec wpisów. Pora spojrzeć prawdzie w oczy ale możesz zostać oczywiście ze swoją wiarę w propagandę.
Proszę przeczytaj komentarz oraz artykuł ze zrozumieniem. Cała Twoja wypowiedź mówi jedno - zupełny brak argumentów po Twojej stronie. Miejsc parkingowych nie brakuje. Piszesz po prostu nieprawdziwe informacje. Dziękuję mimo wszystko za to, że napisałeś wprost jako przedstawiciel niedzielnych kierowców, że oczekiwałbyś wskazywania miejsc parkingowych... Potwierdziłeś, że zupełnie nie chodzi o likwidowanie miejsc parkingowych (skoro były wolne miejsca w pobliżu, czego nie kwestionujesz), ale o Twój brak umiejętności i lenistwo. Może pora spojrzeć prawdzie w oczy?
Skoro świetnie wiesz gdzie było wolne miejsce to może zostaniesz placowym, dawniej byli tacy co wskazywali miejsce wolne na parkingu i chcieli za "przypilnowanie" parę zł. A poza tym może nie powinieneś pisać skoro nie widzisz różnicy, że nie chodzi o samo parkowanie tylko likwidowanie miejsc i utrudnianie kierowcom poruszania się samochodami. No i Ty nie dostałeś od kochanki samochodu to nie wiesz jak się nim jeździ.