Tak jak zapowiadaliśmy, kończy się historia "Pekinu", czyli specyficznego osiedla w Bogucicach. Po tym jak zostali z niego wykwaterowani ostatni lokatorzy, miasto wystawia pierwszy budynek na sprzedaż. Wszystko wskazuje na to, że zostanie wyburzony.
Pekin to kilka budynków przy ul. Górnej i ul. Kraszewskiego. Trzykondygnacyjne familoki z czerwonej cegły znajdują się pomiędzy nowymi inwestycjami mieszkaniowymi powyżej Muzeum Śląskiego i ul. Katowicką. Jak sami określali to miejsce jego mieszkańcy, to dzielnica cudów. Świetny film dokumentalny o Pekinie zrobiła w 2008 roku Dagmara Drzazga z TVP Katowice. Pokazała w nim wszechogarniającą biedę, alkoholizm i zupełny brak perspektyw.
To kilka cytatów bohaterów tamtego filmu:
- To nie jest mieszkanie, to nie jest dom, to jest skazanie - mówi kobieta, która przekonywała, że dostaje 330 zł z MOPS-u i żyje od pożyczki do pożyczki.
- Miał dość wszystkiego. Pracy nie miał, mieszkanie zadłużone - mówi o swoim mężu, który się powiesił, inna kobieta.
- Jak ja się wprowadziłam do mieszkania, to było dla mnie jak więzienie. Trzeba za wszystko płacić. Skąd te pieniążki. Jeżeli człowiek nie zahandluje, to nie ma - to słowa jednej z romskich kobiet, mieszkających wtedy w Pekinie.
- Za 600 zł renty żyć. No nie ma koncepcji - mówi starszy mężczyzna.
- Jak Bóg mi miły, to jest ino wegetacja - dodaje inny.
- Ja tę kurtkę spalę, bo i tak mi już jest niepotrzebna - mówi jednak z bohaterek. - Pal, pal, bo zimno - zachęca ją inna.
- Teraz jeszcze buty mi się zepsuły, a mam ostatnie i nie będę miała w czym chodzić, bo mam tylko takie klapki letnie - ubolewa ta sama kobieta, która paliła w piecu kurtką.
- Żyja, bo żyja, nie pójda się powiesić - wykłada swoją życiową filozofię jeden z mieszkańców.
Wtedy jeszcze w Pekinie było życie. Potem jednak miasto, które najpierw uregulowało sytuację własnościową nieruchomości, zaczęło wyprowadzać stąd lokatorów. Powodem były fatalne warunki mieszkaniowe. Familoków nie dało się dogrzać, był więc grzyb i zimno. Toalety znajdowały się na półpiętrach.
Teraz, kiedy w Pekinie już nikt nie mieszka, miasto rozpoczyna pozywanie się familoków. Jako pierwszy zostanie wystawiony na sprzedaż ten przy ul. Górnej 4, 6, 8. To budynek, z którego mieszkańcy zostali wykwaterowani w pierwszej kolejności. Od wielu lat stoi pusty, a jego stan techniczny jest bardzo zły. Dlatego przyszły właściciel najprawdopodobniej będzie musiał go wyburzyć.

Przetarg na sprzedaż budynku zostanie ogłoszony w ciągu kilku najbliższych tygodni, a cena wywoławcza wyniesie 2 000 000 zł. Familok ma 1049,48 m kw. powierzchni użytkowej i stoi na działce o powierzchni 905 m kw.
Można spodziewać się, że zainteresowanie przetargiem będzie duże. Deweloperzy inwestujący nad strefą kultury wchodzą bowiem coraz dalej w głąb Bogucic, a przedłużenie ul. Dobrowolskiego bardzo przybliżyło tę cześć miasta do centrum Katowic.
Jak wynika z informacji przekazanej nam przez miasto budynki przy ul. Kraszewskiego 2,4,6,8,10 i przy ul. Górnej 1,3,5,7 są przeznaczone do rozbiórki. Kolejnym wystawionym na sprzedaż będzie ten przy ul. Kraszewskiego 5.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te cytaty to najlepszy przykład że trzeba odebrać socjal wszystkim, bez wyjątku oraz mieszkania socjalne. Najlepszą motywacją dla nierobów jest głód, nie zasiłek.
Trudno oddzielić ludzi którzy rzeczywiście potrzebują pomocy od tych co wykorzystują. A do tego jest problem z praca dla takich osób. Osoba z umiarkowana niepełnosprawnością nie może na UOP pracować więcej niż 7h dziennie. Więc dlatego takie osoby często są zatrudniane na zlecenie np ochrona po 12h dziennie. Jeśli firma pracuje po 8,16 albo 24h to oni chcą na całą zmianę kogoś a nie 7h. Do tego są firmy co zatrudniają np na pół etatu tylko problem jest taki że po 10h więc odpada taka praca dla niepełnosprawnego.
A no kiedyś pewnie się Tam żyło wspaniale Tamtejszy klimat miał Pewnie swoją swojską Dusze z Tamtejszymi Ludźmi Bo Teraz to już wiadomo jak jest Fałsz Konsumpcjonizm Sztuczność itd.
Z Górnej jest 1.5 km do rynku miasta, które intensywnie się rozwija. Brakuje pracowników w każdej branży.
NO NARESZCIE BO TO GAŃBA-TOTAL ABY KOŁO PIEKNĘJ NOWOCZESNOŚCI TE PONIEMIECKIE RUINA-HASIE SYFIŁY !!
jeśli by powstało coś, maksymalnie 3 piętrowego to byłoby doskonale, wpisujące się w okoliczną zabudowę, ale pewnie powstaną 8 piętrowe apartamentowce chyba tylko na wynajem, bo jakoś nie widać zbyt wielu nowych mieszkańców w okolicach 1. dzielnicy
zgadzam się z Arkiem.
Pamiętam jak pod koniec 2010 roku rozbierali ten pierwszy budynek, który stał równolegle do ulicy (Katowicka 13 i 15). Było w nim jedno czy dwa spalone okna. Czy ktoś pamięta co się tam wtedy stało ?
Te cytaty to najlepszy przykład że trzeba odebrać socjal wszystkim, bez wyjątku oraz mieszkania socjalne. Najlepszą motywacją dla nierobów jest głód, nie zasiłek.
Trudno oddzielić ludzi którzy rzeczywiście potrzebują pomocy od tych co wykorzystują. A do tego jest problem z praca dla takich osób. Osoba z umiarkowana niepełnosprawnością nie może na UOP pracować więcej niż 7h dziennie. Więc dlatego takie osoby często są zatrudniane na zlecenie np ochrona po 12h dziennie. Jeśli firma pracuje po 8,16 albo 24h to oni chcą na całą zmianę kogoś a nie 7h. Do tego są firmy co zatrudniają np na pół etatu tylko problem jest taki że po 10h więc odpada taka praca dla niepełnosprawnego.
A no kiedyś pewnie się Tam żyło wspaniale Tamtejszy klimat miał Pewnie swoją swojską Dusze z Tamtejszymi Ludźmi Bo Teraz to już wiadomo jak jest Fałsz Konsumpcjonizm Sztuczność itd.