Reklama

Nikt nie chce kupić od miasta schronu w Giszowcu

Podobnie jak dwa poprzednie, również trzeci przetarg na sprzedaż działek w Giszowcu, na których znajduje się wyłączony z użytkowania schron z czasów zimnej wojny, nie zakończył się sprzedażą obiektu.

Schron na działce przy ul. Pszczyńskiej 20 powstał w latach 1959-1962, kiedy na świecie rywalizowały dwa bloki. Na czele jednego stały USA, a drugiego ZSRR. Zimna wojna oznaczała nie tylko wyścig zbrojeń, ale też m.in. budowę schronów. Takie miejsca powstały też w Katowicach. Schron w Giszowcu miał służyć jako centrum dowodzenia wojewody śląskiego. Wiadomo, że kiedyś odbywały się tu szkolenia i podjeżdżały tu wozy wojskowe, ale informacji o schronie jest niewiele. W obiekcie jest 20 pomieszczeń, w tym służące kiedyś do odkażania i dezynfekcji, magazyn odzieżowy, żywnościowy, centrale telefoniczne z bezpośrednim połączeniem z innymi obiektami, a także pomieszczenia dla sekcji powiadomień, ośrodek kontroli skażeń oraz obsługi obiektu.

W jednym z pokoi znajdowała się centrala główna. Przechodzi się tu z większej sali. To w niej najprawdopodobniej w sytuacjach kryzysowych miały zbierać się osoby ze sztabu wojewody. Poza tym był tu gabinet komendanta, stanowiska dla telegrafistów czy pomieszczenia dla gońców.

Reklama

Swojej pierwotnej funkcji obiekt specjalny już nie może spełniać. Szkody górnicze, o których świadczą m.in. krzywe posadzki, spowodowały, że został on skreślony z rejestru obiektów specjalnego przeznaczenia. Nie może też służyć jako schron.

Na przetarg trafiły dwie działki o łącznej powierzchni 9979 m kw. Na jednej z nich znajduje się budynek mieszkalny o powierzchni użytkowej 234,80 m kw., garaż i wspomniany schron. Wszystkie budynki są pustostanami i wymagają przeprowadzenia kapitalnego remontu.

Reklama

Plan zagospodarowania dla tego terenu przewiduje usługi z zielenią urządzoną. Cena wywoławcza nieruchomości w pierwszym przetargu wynosiła 2 mln zł. Nikt nie zdecydował się wyłożyć takiej kwoty. W drugim przetargu cena wywoławcza została obniżona do 1,6 mln zł, ale też nie było chętnych. W trzecim przetargu cena wynosiła już tylko 1 mln zł. Wprawdzie do licytacji została dopuszczona jedna osoba, ale ostatecznie nie zdecydowała się na zakup nieruchomości.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości