Reklama

Pies bez smyczy zaatakował na os. Tysiąclecia. Mieszkaniec użył gazu i poszedł na policję

Kilkadziesiąt sekund nagrania z os. Tysiąclecia wywołało burzliwą dyskusję wśród internautów. Widać na nim psa biegnącego bez smyczy w stronę innego czworonoga i właściciela, który używa gazu pieprzowego. Sprawą zajęła się policja.

Pies biegnący bez smyczy rusza w stronę innego czworonoga. Jego właściciel błyskawicznie wyciąga gaz pieprzowy i przerywa atak. Chwilę później dochodzi do nerwowej wymiany zdań.

To wszystko widać na wideo udostępnionym przez facebookowego twórcę działającego od lat pod pseudonimem Puchałke. Sytuacja wydarzyła się 3 czerwca br. na os. Tysiąclecia. Kilkadziesiąt sekund nagrania z Katowic wywołało burzliwą dyskusję w internecie. Film dotarł do setek tysięcy osób, a zdania komentujących są mocno podzielone.

Reklama

Właściciel Mausera, czyli 4-letniego wilczaka czechosłowackiego, był przygotowany na tę sytuację.

- Nieważne, jak potoczy się spotkanie z psem bez smyczy, zawsze uruchamiam nagrywanie gdy tylko widzę, nawet daleko, psa puszczonego wolno. Tym razem pomogło mi to, bo zaatakował nas ten sam pies, który wcześniej zaatakował mojego psa - mówi mieszkaniec Katowic.

Dzięki temu miał dowód, z którym od razu po całym zajściu poszedł na policję. Za pierwszym razem nie poszedł, bo liczył na to, że właścicielka sama wyciągnie wnioski z zachowania swojego psa. 

Reklama

W grudniu 2025 roku Mauser został zaatakowany i po tym spotkaniu została mu rana na nosie. Wtedy jego właściciel zaczął nagrywać sytuacje, w których do jego psa podchodziły obce czworonogi. - Tym razem mój pies wyszedł bez szwanku, bo zdążyłem zareagować - mówi. Użycie gazu nie spodobało się właścicielce psa puszczonego luzem i niereagującego na przywoływanie. Groziła, że pozwie go za to do sądu. 

Po zgłoszeniu sprawy na komisariacie VII policji w Katowicach funkcjonariusze ukarali sąsiadkę mandatem. Jednak dla mieszkańca os. Tysiąclecia to także duży problem. Takie starcie czworonogów może oznaczać konieczność zwrócenia się o pomoc do psiego behawiorysty. Żeby pies odzyskał pewność siebie w kontakcie z innymi, trzeba sporo pieniędzy i czasu.

Reklama

- Samo to, że potrafimy przywołać własnego psa, daje złudne poczucie, że można bezpiecznie chodzić bez smyczy. Aby mieć psa pod kontrolą bez uwięzi, potrzeba bardzo długiego treningu i przede wszystkim psa, który nie interesuje się innymi ludźmi lub psami - mówi Dawid Baron, behawiorysta prowadzący profil Dogtorant.

Jego zdaniem reakcja właściciela wilczaka była zrozumiała, ponieważ pies biegnący bez smyczy nie zatrzymał się i od razu podjął atak. Reakcję krytykowali jednak niektórzy komentujący, którzy uznali użycie gazu za zbyt mocny środek.

Reklama

Z przepisów nie wynika bezpośrednio obowiązek prowadzenia psa na smyczy, ale jest obowiązek zachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Właścicielka psa złamała ten przepis i została ukarana mandatem. 

Właściciel Mausera liczy na to, że publikacja nagrania coś da. - Mam nadzieję , że to nagranie przemówi do rozsądku tym, którzy mimo braku panowania nad swoimi psami puszczają je wolno - mówi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/07/2026 16:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości