Reklama

Mieszkańcy i dziennikarze odsunięci od rady miasta

Dziennikarze i mieszkańcy nie są mile widziani na sali sesyjnej Rady Miasta Katowice. Przy okazji czwartkowej sesji na drzwiach prowadzących do sali zostały powieszone kartki, które jednoznacznie sugerują, że przedstawicieli mediów i społeczeństwa w swoim bliskim sąsiedztwie radni sobie nie życzą.

Katowicami zajmuję się zawodowo jako dziennikarz już 23 lata. Nie przypominam sobie, żeby przez te wszystkie lata ktokolwiek utrudniał mi pracę na sali sesyjnej i  jej najbliższym otoczeniu. Wręcz przeciwnie, zawsze było to miejsce, gdzie można się było w kuluarach porozmawiać zarówno z radnymi, jak i np. władzami miasta czy naczelnikami poszczególnych wydziałów. Nikt też nigdy nie robił problemów mieszkańcom, którzy znajdowali się przed salą. Owszem, jeśli było ich więcej, byli proszeni o zajęcie miejsc piętro wyżej, na galerii. Jednak media nie były wypraszane nigdy. Aż do wczoraj.

Reklama

Kiedy przyszedłem na czwartkową sesję, zostałem grzecznie poinformowany przez pracownika biura rady miasta, że od dzisiaj dziennikarze mają siedzieć na balkonie. Nie potrafił jednak odpowiedzieć skąd ta zmiana i kto podjął taką decyzję. Kilku innych urzędników też rozkładało ręce. Jeden zasugerował, że gospodarzem obrad rady jest jej przewodniczący i to on odpowiada za organizację sesji. Jednak Łukasz Borkowski (Platforma Obywatelska) nie odpowiedział na pytanie, czy to on podjął decyzję o wyrzuceniu mediów z sali sesyjnej. Zaprosił jedynie piętro wyżej. Nie skorzystałem. I nie mam zamiaru korzystać przy okazji kolejnej sesji. Biorąc pod uwagę, że na zdecydowanej większości sesji rady przedstawiciele mediów ograniczają się do dziennikarzy portalu Katowice24.info, to "zakaz" (formalnie jest tylko zaproszenie w inne miejsce) dotyka właściwie tylko nas. Owszem, często piszemy krytycznie o działaniach władz miasta i radnych, ale na tym polega praca mediów. Tych prawdziwych, które nie żyją wyłącznie z kopiowania informacji prasowych.

Reklama

Radni, ale urzędnicy również, muszą pamiętać, że są dla ludzi, a nie odwrotnie. Każda władza, która odcina się od ludzi, prędzej czy później kończy źle.

Domyślam się, że w odpowiedzi na tę publikację pojawią się tłumaczenia, że to nie tak, że nie o to chodzi. Zapewne dowiemy się, że po prostu sala jest mała, a na balkonie jest wygodniej i że wszystko w trosce o dobro mieszkańców i mediów.

Owszem, raz na 10 czy 15 sesji zdarza się, że przychodzi kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu mieszkańców. Zwykle wtedy, kiedy radni chcą im wcisnąć przed okna jakiś blok na podstawie lex deweloper. Wtedy rzeczywiście, na sali sesyjnej bywa ciasno. Ale to się zdarza raz na rok, góra pół roku. Zwykle nie tylko na korytarzu, ale nawet na miejscach siedzących zarezerwowanych dla posłów, senatorów i urzędników jest pustawo. Tak jak pustawo było w czwartek.

Reklama

Dlatego nie bardzo widać uzasadnienie decyzji o wyrzuceniu mediów z sali sesyjnej. Poza tym, skoro nikt nie przyznaje się do tej decyzji, to tym łatwiej będzie się z niej wycofać. 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/03/2025 14:18
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2025-03-28 09:58:43

    Teki postępownmie przypomina komunizm

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan ze śródmieścia - niezalogowany 2025-03-28 11:58:12

    Znów głosują nad podwyżkami własnego wynagrodzenia, bo się już napracowali? To jest polska patologia - sam głosuje nad wysokością własnego wynagrodzeniem, zakresem obowiązków i brakiem kontroli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    M.C - niezalogowany 2025-03-28 13:13:21

    Okupują się, po fuzji Forum z PO nie ma opozycji za to są radni którzy dostali stanowiska w stworzonych do tego celu spółkach miejskich jak Katowickie Inwestycje, Beata Bala, dyrektor d/s organizacji ???? i kilkanaście innych stanowisk dyrektorskich, po co? KAW następna spółka gdzie umieszcza się swoich, tylko do czego te spokeczki służą ? oprócz tego generują koszta. Radni zapominają że są na służbie społeczeństwa które im wypłaca pensję. Ich działalność powinna być kryształowa i jawna, gdzie my żyjemy? Kiedy ludzie się ockną? Skandal!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości