Kiedy ujawniliśmy, że Katowice kupią od prywatnego właściciela Dom Handlowy "Ślązak", zapytaliśmy urzędników jaki jest cel tej transakcji. Odpowiedź, którą dostaliśmy, wszystkiego nie wyjaśnia.
W poniedziałek 4 sierpnia napisaliśmy, że miasto kupi od prywatnej spółki, należącej do Macieja Jaglarza, DH "Ślązak". Cena transakcji wyniesie 13 500 000 zł.
"Ślązak" powstał na początku lat 60. XX wieku. Budynek został zaprojektowany w stylu powojennego modernizmu przez Mariana Skałkowskiego i Stanisława Kwaśniewicza. Początkowo nazywał się "Domus" i sprzedawane były w nim meble oraz wyposażenie wnętrz.
Budynek przy ul. Mickiewicza 7 miał ciekawą bryłę. Charakteryzował się m.in. dużymi przeszkleniami. Część z nich istnieje do dzisiaj, ale część (na bocznej ścianie) została zastąpiona panelami. Nie ma też już zadaszonego wejścia, które opierało się na przeszklonej witrynie. Zniknął też charakterystyczny neon.

Już w 2017 roku pisaliśmy, że miasto rozważa przejęcie budynku. W grę wchodziła albo zamiana nieruchomości z właścicielem, albo kupno. Warto dodać, że podczas przebudowy strefy Rondo-Rynek powstały wówczas łącznik pomiędzy ul. Mickiewicza i ul. Piotra Skargi zajął część działki należącej do Macieja Jaglarza. Trzeba było jakoś uregulować tę sprawę, ale przez ostatnie lata niewiele się w tej kwestii działo. Aż do teraz.
Jak ustaliliśmy, miasto kupi prawo użytkowania wieczystego gruntu, stanowiącego własność Skarbu Państwa, o powierzchni 1790 m kw. wraz z prawem własności budynku pawilonu usługowo-handlowego o pow. użytkowej 2452,20 m kw.
Kilka lat temu prezydent Marcin Krupa zapowiadał, że w miejscu "Ślązaka" mógłby powstać wielopoziomowy parking. Innym pomysłem było urządzenie w nim targu miejskiego. Co obecnie stoi za decyzją o kupnie budynku?
- Zakup nieruchomości, w której działa Dom Handlowy „Ślązak", to kolejny krok – po ograniczeniu ruchu pojazdów na odcinku ul. Mickiewicza przylegającym do rynku – w kierunku tworzenia atrakcyjnych przestrzeni, które zachęcają mieszkańców i turystów do spędzania czasu w centrum Katowic. Przejęcie tego cennego architektonicznie modernistycznego budynku wpisuje się w szerszy plan ożywiania śródmieścia poprzez aktywizację społeczności lokalnej – podobnie jak miało to miejsce przy rewitalizacji innych ulic w centrum (np. ulice Warszawska, Dworcowa), co w efekcie wzmacnia kulturotwórcze funkcje miasta. O szczegółach dotyczących planowanego zagospodarowania obiektu miasto będzie informować za pośrednictwem komunikatów kierowanych do mediów - w ten sposób biuro prasowe UM Katowice odpowiedziało na nasze pytania o cel zakupu "Ślązaka".
Transakcja pomiędzy miastem i spółka "Saltana" powinna zostać sfinalizowana w ciągu kilku najbliższych tygodni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Więc standardowe lanie wody i nic się nie dowiedzieliśmy!
Dobry kupiec nie ujawnia swoich planów przed zakupem. To chyba zrozumiałe dla każdego.
Wielopoziomowy parking to najlepsze rozwiązanie. Nie czarujmy się już tymi centrami przesiadkowymi, z których nikt nie korzysta...
sporo jest do naprawienia w tym miejscu - przede wszystkim masa przystanków autobusowych na Mickiewicza. Dużo można w tym miejscu naprawić burząc ten komuch-śmieć Ślązak i budy targowe, a organizując tam miejsce na przystanki, etc. --- https://silesia-silesia-silesia.blogspot.com/p/mickiewicza-badziew.html ---- póki co miejsce to wygląda jak jakaś albańska wiocha czy coś ...
Jakie są plany na budynek po starym Muzeum Śląskim?
Wszystko co tam powstanie, będzie o niebo lepsze niż ten brudny maszkaron, pasujący tam jak pięść do nosa. Być może miasto zechce zbudować tam, nowoczesne kilkukondygnacyjne targowisko aby odkupić sąsiednią działkę na której działa ten handlowy mega wstyd Katowic... To są najlepsze działki w centrum miasta, więc znajdzie się chętny aby je nabyć i być może scalić pod przyszłą inwestycję. Wszystko jest uzależnione od jednego: ilu kondygnacyjny obiekt można tam wybudować...
Sugeruję remont, prxywrócenie historycznego wyglądu i wstawić tam handlarzy z budek nieopodal. Te targowisko z okresu schyłkowej komuny mogłoby już znikąć, zastąpione przez skwerek z fontanną. Lub popiersiem Uszoka. Co tam kto lubi.
Może jadłodajnia dla meneli, bo za mały jest wstyd, że obsiadają codziennie na wiele godzin skwer obok i zostawiają syf po swoich posiłkach.
Więc standardowe lanie wody i nic się nie dowiedzieliśmy!
Dobry kupiec nie ujawnia swoich planów przed zakupem. To chyba zrozumiałe dla każdego.
Wielopoziomowy parking to najlepsze rozwiązanie. Nie czarujmy się już tymi centrami przesiadkowymi, z których nikt nie korzysta...