Katowice kupią od prywatnej spółki Dom Handlowy "Ślązak". To finał rozmów, które trwają od kilku lat.
Dom Handlowy "Ślązak" został zbudowany na początku lat 60. XX wieku. Wtedy nazywał się "Domus" i był sklepem z meblami i wyposażeniem wnętrz. Budynek powstał w stylu powojennego modernizmu, a zaprojektowali go Marian Skałkowski i Stanisław Kwaśniewicz. Budynek przy ul. Mickiewicza 7 miał ciekawą bryłę. Charakteryzował się m.in. dużymi przeszkleniami. Część z nich istnieje do dzisiaj, ale część (na bocznej ścianie) została zastąpiona panelami. Nie ma też już zadaszonego wejścia, które opierało się na przeszklonej witrynie. Zniknął też charakterystyczny neon.
Kiedy lata świetności minęły, budynek zaczął coraz bardziej niszczeć. Widać po nim, że dawno nie było w nim żadnej poważniejszej inwestycji. Zresztą, właściciel obiektu - Maciej Jaglarz - nie ukrywał, że nie będzie inwestował w budynek, który stoi na gruncie o nieuregulowanym stanie prawnym. Chodzi o to, że kiedy trwała przebudowa strefy Rondo-Rynek, miasto zbudowało łącznik drogowy pomiędzy ulicami Piotra Skargi i Mickiewicza częściowo na działkach należących do Jaglarza.
Od dawna trwały rozmowy jak tę sytuację rozwiązać. Już w 2017 roku prezydent Katowic Marcin Krupa mówił, że miasto mogłoby stać się właścicielem "Ślązaka". - Zakładam, że przejęlibyśmy Ślązaka jako miasto i wymyślili dla niego pewną funkcję. W grę wchodzi albo wyburzenie i realizacja wielopoziomowego parkingu, albo stworzenie targowiska miejskiego na dwóch poziomach. Rozmawiałem z właścicielem tego obiektu. Jest gotowy na zamianę. Wymienilibyśmy Ślązaka za inny grunt, który należy do miasta. To wstępna koncepcja, ale jest światełko w tunelu - mówił w lipcu 2017 roku Marcin Krupa.
Po ośmiu latach sprawa zmierza do finału. Miasto kupi prawo użytkowania wieczystego gruntu, stanowiącego własność Skarbu Państwa, o powierzchni 1790 m kw. wraz z prawem własności budynku pawilonu usługowo-handlowego o pow. użytkowej 2452,20 m kw. Zapłaci za to spółce "Saltana", należącej do Macieja Jaglarza, 13 500 000 zł.
Zapytaliśmy Macieja Jaglarza dlaczego sprzedaje "Ślązaka, ale nie chciał komentować sprawy. Już osiem lat temu nie ukrywał, że chętnie by się tego budynku pozbył.
- Kiedy kupowałem DH Ślązak, jego otoczenie wyglądało zupełnie inaczej. Wprawdzie ostatnio przyległe ulice zostały wyremontowane, ale znacznie zmniejszył się ruch w okolicy, a tym samym przepływ ludzi. Dlatego uważam, że bardziej przydam się miastu jako inwestor w innej części Katowic - powiedział nam w lipcu 2017 właściciel "Ślązaka".
Jaki pomysł na nieruchomość ma miasto? Czy aktualny jest plan budowy w jego miejscu wielopoziomowego parkingu? Zapytaliśmy o to urząd miasta i czekamy na odpowiedź.
Obecnie w DH "Ślązak" mieszczą się m.in 'Żabka", bar z domowym jedzeniem oraz sklep z używaną odzieżą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie powstanie kolejny twór developerski - co innego można wybudować w Katowicach pod rządami niejakiego Krupy. W zasadzie najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie czegoś dla działaczy GKS. Bo problemem Katowic nie jest to w jaki sposób spłacić horrendalne długi, nie jest to w jaki sposób zatrzymać młodych. Problemem Katowic jest to, aby wydać jak najwięcej na cokolwiek oraz wydać jak najwięcej na GKS.
Szanowny Mule, włącz myślenie i sam sobie odpowiedz co można wybudować na tak małej działce za którą wybuliło się tyle kasy ? Skwer... ;) Chyba, że chcesz aby ten potworek nadal straszył w centrum miasta ?
Co my tu mamy Panie Piotrze? "gruntu [...] o powierzchni 1790 m kw. [...]" oraz "budynku pawilonu usługowo-handlowego o pow. użytkowej 2452,20 m kw" Faktycznie budowa apartamentowca z parkingiem podziemnym, częścią usługową na parterze oraz mieszkalną na piętrach jest wykluczona... :))) Nawet gdyby go zachować w obecnym kształcie, choć z pewnością będzie wyższy (wszystko zależy od kwoty), to 2452,20 / 60 m kw. = 40 mieszkań. Mogłyby być dla prymusów katowickich liceów, których warto zatrzymać w Katowicach. Ale po co? Lepiej zrobić pub z piwem, sprzedać deweloperowi lub 10 lat zastanawiać się co dalej z tym zrobić. Podobnie jak z halą po Almie na Kościuszki. Normalny prezydent zamiast wywalać 0,5 miliarda na stadionik wybudowałby czynszówki dla młodych. Dać im je na wynajem, zaznaczyć, że po 15-20 latach płacenia czynszu i podatków w Katowicach będą je mogli wykupić za 50% wartości. Ale po co? Władza dla ludzi? Bzdura!!! Ludzie niech orają dla władzuni. Ludzie to frajerzy, których można i należy stukać do woli...
Miejska hala targowa to dobry pomysł, ale parking jeśli już, to tylko podziemny. Inaczej to będzie totalny gniot. A podziemny o ile w ogóle. Nie wiem czy jest sens pchać w takie małe centrum auta. Są parkingi przy galeriach. gigantyczny ma powstać koło nospr, który jest 15 minut od tego miejsca. Tu jeśli już to parking podziemny dla handlarzy by mogli realizować dostawy. A Mickiewicza powinna być deptakiem
Ciekawa polityka, kupili i teraz będą myśleć co z tym zrobić...No pogratulować umiejętności planowania ????
Nie po to się buduje centra przesiadkowe aby budować parking w centrum. Chyba że to na być parking dla zaopatrzenia jeśli coś się dzieje na rynku ale wtedy podziemny dla nich a u góry targowisko tylko musiało być porządnie zarządzanie i w ciągu 10-15 lat już remont planować bo znowu budy będą odstraszać wyglądem
Parking??!! Powaliło ich??!! Targowisko (farmer's market) ma więcej sensu - na dole kramy, no górze gastro!
Kupujesz nieruchomość, licząc na wzrost wartości. Wysysasz przez ostatnie lata czynszami i brakiem jakiegokolwiek utrzymania i remontów całą kasę. Brak chętnych na zakup tej rudery. Zwracasz się do miasta - i bang! Miasto kupuje za zaproponowaną przez Ciebie kwotę:) Taka forma prowadzenia biznesu w zakresie nieruchomości bez ryzyka.
i dumnie głosisz, "że bardziej przydam się miastu jako inwestor w innej części Katowic"
Nic się nie dzieje na placu po hotelu Silesia, teren stał się skladowiskiem materiałów i zarasta już bujnie zielenią. Teraz wyburzą Ślązaka i jeżeli coś zbudują to powinno to być uporządkowane targowisko. A te budki stojące przy przystankach autobusowych usunąć bo nie dość, że szpecą ten teren to powodują chaos komunikacyjny.
Tylko parking, najlepiej taki jak na tylnej Mariackiej , będzie wiecznie pusty i będzie go można pokazywać jako przykład głupoty władz miasta. Skoro miasto jest takie bogate że odkupuje domy towarowe to może wreszcie doczekamysie przebudowy ,lub chociaż sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu Śląskiej z Piotrowicką .Od lat od naszych radnych słyszę że miasto nie ma pieniędzy!
Pomysł z zakupem Ślązaka jest i tak lepszy od wybudowania za prawie pół MILIARDA (oczywiście na kredyt dla przyszłych pokolen) stadionu, na którym będą tłukli się kibole. Obawiam sie, ze pan Krupa jakoś wciśnie tam patodeweloperkę dla któregoś ze swoich kolegów deweloperów.
To, że miasto wykupuje ten zaniedbany budynek to dobrze. Źle, że za tak dużą kwotę. Przypomnę, że po terenie tej nieruchomości miała przebiegać prawdziwa ulica z 3 pasami ruchu (1 dla autobusów, 1 w kierunku Mickiewicza i 1 w kierunku Moniuszki), która miała zapewnić komunikację wokół Rynku tak aby wyeliminować dzisiejsze "dzikie" przejeżdżanie po Rynku samochodów pod byle pretekstem. W efekcie wybudowania tej ulicy miało to doprowadzić do zamkniecia przejazdu samochodów przez placyk pomiędzy Stawową/Mickiewicza a Skargi. Dzisiejszy łącznik dla autobusów pomiędzy w.w. budynkiem a zabytkową Łaźnią to prowizorka, która trwa już 10 lat.
Kupił cos czego chętnie by sie pozbył.
W ścisłym centrum Katowic, skandal goni skandal bo jak nazwać od lat pusty ogrodzony plac budowy, po hotelu Silesia, gdzie wyrasta już las (pytanie jak można było tak spisać umowę z inwestorem ?).Obskurny plac parkingowy, po wyburzonym w zamierzchłej przeszłości Pałacu Ślubów, czy też pustostan w zabytkowej dawnej siedzibie Muzeum Śląskiego. Wstyd.
Pewnie powstanie kolejny twór developerski - co innego można wybudować w Katowicach pod rządami niejakiego Krupy. W zasadzie najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie czegoś dla działaczy GKS. Bo problemem Katowic nie jest to w jaki sposób spłacić horrendalne długi, nie jest to w jaki sposób zatrzymać młodych. Problemem Katowic jest to, aby wydać jak najwięcej na cokolwiek oraz wydać jak najwięcej na GKS.
Szanowny Mule, włącz myślenie i sam sobie odpowiedz co można wybudować na tak małej działce za którą wybuliło się tyle kasy ? Skwer... ;) Chyba, że chcesz aby ten potworek nadal straszył w centrum miasta ?
Co my tu mamy Panie Piotrze? "gruntu [...] o powierzchni 1790 m kw. [...]" oraz "budynku pawilonu usługowo-handlowego o pow. użytkowej 2452,20 m kw" Faktycznie budowa apartamentowca z parkingiem podziemnym, częścią usługową na parterze oraz mieszkalną na piętrach jest wykluczona... :))) Nawet gdyby go zachować w obecnym kształcie, choć z pewnością będzie wyższy (wszystko zależy od kwoty), to 2452,20 / 60 m kw. = 40 mieszkań. Mogłyby być dla prymusów katowickich liceów, których warto zatrzymać w Katowicach. Ale po co? Lepiej zrobić pub z piwem, sprzedać deweloperowi lub 10 lat zastanawiać się co dalej z tym zrobić. Podobnie jak z halą po Almie na Kościuszki. Normalny prezydent zamiast wywalać 0,5 miliarda na stadionik wybudowałby czynszówki dla młodych. Dać im je na wynajem, zaznaczyć, że po 15-20 latach płacenia czynszu i podatków w Katowicach będą je mogli wykupić za 50% wartości. Ale po co? Władza dla ludzi? Bzdura!!! Ludzie niech orają dla władzuni. Ludzie to frajerzy, których można i należy stukać do woli...