Na dobre inwestycja na torach w Katowicach rozpoczęła się z początkiem września, ale przygotowania do niej trwały od wielu lat. Wystarczy przypomnieć, że sam przetarg zajął około 2,5 roku. Jak mówi dyrektor projektu Marek Kuśka z PKP PLK, po tej inwestycji układ kolejowy zmieni się do tego stopnia, że w ogóle nie będzie przypominał tego, co jest dzisiaj. Skalę przedsięwzięcia oddaje jego koszt, bo realizacja inwestycji, do której wybrano konsorcjum firm Torpol i Intop, pochłonie przeszło 4 mld złotych. - Jeśli chodzi o kolej, zmienimy Katowice w stu procentach. To nie będzie wyglądało tak, jak teraz. Będą wyjazdy bezkolizyjne w kierunku południowym i wschodnim, czyli Zawodzie i Szopienice - tam, gdzie krzyżują się linie E30 z E65. To samo będzie realizowane w jeszcze większej skali w rejonie zaplecza Kolei Śląskich. Tam też będą układy wielopoziomowe torów - wylicza Kuśka. Jego zdaniem stopień zaawansowania inwestycji, której efektem będzie przebudowa i rozbudowa torów od Będzina aż po Katowice Piotrowice, jest nawet większy od projektu przebudowy Warszawy Zachodniej, ponieważ tamten dotyczył tylko jednej stacji.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tam przekładano kanalizację. Był wykop w poprzek jezdni i chodników obu. Teraz nasypali na to tłuczeń. Mądrzy pomstują, że nie mogli przechodzić. Za chwilę ci sami zaczną narzekać na pył i hałas przy wyburzaniu. I wtedy ci sami mądrale napiszą tutaj: "Och, moglibyście chociaż wyburzać tylko od 8 do 16".
Czytaj ze zrozumieniem, potem komentuj. Gdzie jest mowa o zablokowaniu setek pociągów? Na tym można skończyć czytanie Twojego komentarza, skoro nie potrafiłeś się skupić i przeczytać ze zrozumieniem ;) Może już nerwowo w dziale PR PKP? ;) Rzeczywistość można zaklinać na setki sposobów, ale naprawdę... Proszę się obudzić ze snu!
Ty weź się do roboty, bo widać masz za dużo czasu skoro piszesz takie bezsensowne elaboraty. PLK nie zablokowało ruchu pociągów... bo zarabia na torach. W zasadzie na tym można zakończyć czytanie tych wypocin. Pewnie, zablokujmy setki pociągów dziennie na rok, na pewno korki będą mniejsze, bo ci ludzie przylecą na motolotni. Pociągi puśćmy objazdem! Tylko gdzie i jak?
Co to za śmieszne technologie zza zachodniej granicy - tak to można budować zestawy z lego. Tutaj w Polsce zajmujemy się poważnymi budowami, a poważna budowa musi trwać! Będzie dłużej, ale przynajmniej gorzej i drożej.
Pad, proszę zobaczyć komentarz wyżej użytkownika "mieszkaniec", który sugeruje, że tacy jak Pan czy inni komentujący rzeczowo tą inwestycję to najwyżej dwie deski w Castoramie kupili. Zdaje się, że dla PKP ważniejsze było maksymalne utrzymanie ruchu kolejowego kosztem ruchu pieszych, aut itd. Nie jest to może wypośrodkowane, bo też PKP zarabia na torach, a nie na drogach czy chodnikach? Poza tym w przetargu może kryterium głównym nie był czas inwestycji - do sprawdzenia. Może Redakcja poprosiłaby o wgląd w kryteria przetargu? Koszty zostały przerzucone moim zdaniem na mieszkańców, przedsiębiorców, miasto, ZTM. Chwalenie się 4 mld w tym kontekście oznacza, że to tylko 4mld, bo właśnie zapomniano o niektórych kosztach? Jak pan z PKP już myśli o szampanie... to nie komentuje takiego podejścia, bo mówi samo za siebie. Weźcie się do roboty, bo póki co wygląda to jak inwestycja z Pcimiu dolnym za przeproszeniem, a nie jak w stolicy województwa.
Wypadałoby najpierw zaznajomić się z komentowanym materiałem - filmik mówi sam za siebie - oczywiście, że to inna przestrzeń, ale pokazuje technologię i że jest to MOŻLIWE technicznie. PKP chyba posiada informacje, kiedy relatywnie jest mniejszy ruch na trasach pociągów pasażerskich? I chociażby Mikołowska to dwa osobne wiadukty. Więc trochę brakuje mi komentarza niezależnego eksperta, który stwierdziłby, czy można by jeden wiadukt zamknąć np. na cztery dni (z dużym wyprzedzeniem przecież da się zaplanować komunikację zastępczą za kolej etc.). Rozebranie jednego wiaduktu w cztery dni? Na filmie widzimy, że technologicznie możliwe jest nie tylko rozebranie, ale i zbudowanie nowego w cztery dni. Z tego, co mogliśmy zrozumieć, dobrego planowanie tej inwestycji nie było, co przyznali sami organizatorzy tego remontu, o czym pisano w tym portalu. Wyszedł na jaw brak uwzględnienia oddziaływania inwestycji na otoczenie (komunikacja miejska itd.). Należy zadać pytanie, czy nasi "eksperci" z PKP może mentalnie są w PRLu? Raz, myślą, że ludzie nie jeżdżą po świecie i nie widzą, jak mogą być realizowane inwestycje? Dwa, może myślą, że ludzie nie mają dostępu do sieci i nie mogą zobaczyć filmiku, jak wyżej, ale i wielu innych profesjonalnych nagrań firm, które chwalą się tempem prac. Polecam np. naprawianie drogi w Japonii - u nas coś trwa rok, tam, jeden dzień - oczywiście zaraz ktoś w stylu "mieszkaniec" jak wyżej napisze, że u nas się nie da (nie wiem, co wymyśli, klimat inny? ;)). A może to Dział PR inwestycji czuwa i zapewne ma prawo wrzucać tutaj różne komentarze? Redakcję zachęcam aby faktycznie zapytać NIEZALEŻNYCH ekspertów (niezwiązanych z inwestycją), którzy wypowiedzą się w sprawie, co można było lepiej zaplanować. Bo tak daliście Państwo wypowiedź osoby z PKP, której w żaden sposób nie zestawia się z niezależnym komentarzem. Czyli mówiąc krótko, mamy jedną słuszną wersję. Znowu, trochę PRLowsko. Po trzecie, co wielokrotnie pisano w internecie, także tutaj - ta inwestycja nie daje za wiele wartości dodanej dla samego miasta. Już pomijam, że nadal tory będą dzielić miasto na pół, bo to faktycznie ogromne koszty (chociaż np. Kraków ma tunel tramwajowy i będzie budować metro, więc można, o Warszawie nie wspomnę, która ma większy ruch kolejowy i schowany pod ziemią w całości centrum). Ale co np. z połączeniem dworca kolejowego z dworcem MDA na Sądowej - wiemy, że PKP poprzestało na wymianie maili. Miasto się podobno wycofało, ale zaraz, zaraz, przecież działka jest własnością kolei, nie miasta, więc... Poza tym prędkość kolei pozostanie na poziomie XX wieku, nijak mającym się do kolei XXI wieku. Wówczas jakiś "ekspert" napisał, że nie można szybciej... bo są złe łuki torów. Czyli znowu "ekspert" stwierdzający, że tylko w Polsce są zakręty ;) No i na koniec zostawiam cytat z komentarza wyżej "Przy ciągłym ruchu samochodów i pieszych mieli by coś robić?!" Hola, hola. Jaki ruch pieszych? Jaki ruch aut? Zamknięto przejście pod wiaduktem! Więc manipulacja w komentarzu wyżej plus szydzenie, że komentują ludzie, którzy kupili dwie deski w Castroramie świadczy wyłącznie o braku argumentów. Zdanie "PKP dobrze zaplanowała przebudowę" raczej powinno włączyć czerwoną lampkę, kto stoi za takim komentarzem... Bo to jak to dobry plan widzieliśmy w sierpniu, gdy się obudzili, że trzeba z miastem uzgodnić ruch!
najważniejsze że jest na kogo zwalić własną nieudolność.
Po wiadukcie na Załyniu nie jeżdżą pociągi, bo na Rozbarku nie ma torów, a w Katowicach jest ich multum.
To są jednak ścianki szczelne, a nie szczelinowe, a przynajmniej tak to się powszechnie określa.
a te 48 miesięcy to jest liczone z martwym okresem budowlanym grudzień - marzec? Bo jeśli bez, tak jak zawsze się liczy to budowa potrwa 48 miesięcy plus 4 zimy plus ewentualne opóźnienie czyli jakieś 6 lat. Nie zdziwiłoby mnie to przy partaczach z PKP, które pozbyło się ostatnio doświadczonej załogi.
PKP dobrze zaplanowała przebudowę. Propozycje z przebudowa po kolei, tylko wydłużyłoby czas pomnożony przez ilość mostów, plus wymiana samych torów. Na zdjęciach już widać że wszystko rozbierają wzdłuż jednego toru. Śmieszą mnie argumenty tych pseudo ekspertów. Co w Castoramie kupili 2 deski, przymocowali i już mogą wszystko. Przy ciągłym ruchu samochodów i pieszych mieli by coś robić?! może zamiatać. przyczółki trzeba wybetonować, reszta jest gotowcem (prefabrykatem) do nałożenia. Po za tym na tych mostach jest też coś większego do przebudowy. ale każdy kij ma dwa konce... wartością dodana z tego może być zaangażowanie tych pseudo ekspertów. Nabiorą wiedzy. Będą korzystać z tego bo to sami nie jako byli przy budowie. Motywacja i kontrola dla PKP. i jeszcze coś zauważyłem: przebudowa Warszawy Zachodniej była jako ta trudna, najgorsza. A tu teraz jest olśnienie że jednak węzeł katowicki jest trudniejszy.
Zmieńcie proszę w artykule "zabijanie ścianek szczelnych" bo aż w oczy szczypie... WBIJANIE ścianek szczelinowych. Zabić to można muchę a nie 2 tonowy kawał żelaza.
Piechota z PIS, Pronobis z przystawki PIS (Krupa to mentalnie PIS) - wasz szef ten bajzel klepnął... A panie Kuska - ta kosmiczna technologia ścianek szczelnych to zwykłe wbijanie larsenów w grunt... jprd, naprawde niektorzy z czytelników pracuja na budowach i to są sprawy standardowe, znane od 50 lat, od tego zaczyna sie budowę, please... Pytanie brzmi - dlaczego znacznie większy wiadukt w Bytomiu rok temu dało się przebudować z minimalnym, kilkudniowym zatrzymywaniem ruchu a w tym Krupim k...dołku ma to trwać 3 lata. Wygrała najniższa cena ?
4 lata i jeszcze mamy się cieszyć. Bo o budowie z prefabrykatów w Polsce nie słyszeli. Na s86 ta sama historia
Tam przekładano kanalizację. Był wykop w poprzek jezdni i chodników obu. Teraz nasypali na to tłuczeń. Mądrzy pomstują, że nie mogli przechodzić. Za chwilę ci sami zaczną narzekać na pył i hałas przy wyburzaniu. I wtedy ci sami mądrale napiszą tutaj: "Och, moglibyście chociaż wyburzać tylko od 8 do 16".
Czytaj ze zrozumieniem, potem komentuj. Gdzie jest mowa o zablokowaniu setek pociągów? Na tym można skończyć czytanie Twojego komentarza, skoro nie potrafiłeś się skupić i przeczytać ze zrozumieniem ;) Może już nerwowo w dziale PR PKP? ;) Rzeczywistość można zaklinać na setki sposobów, ale naprawdę... Proszę się obudzić ze snu!
Ty weź się do roboty, bo widać masz za dużo czasu skoro piszesz takie bezsensowne elaboraty. PLK nie zablokowało ruchu pociągów... bo zarabia na torach. W zasadzie na tym można zakończyć czytanie tych wypocin. Pewnie, zablokujmy setki pociągów dziennie na rok, na pewno korki będą mniejsze, bo ci ludzie przylecą na motolotni. Pociągi puśćmy objazdem! Tylko gdzie i jak?