"Jestem w trakcie przeprowadzki z Katowic do innego dużego miasta. Może moje argumenty przemówią do decydentów i władz Katowic, a może mieszkańców, którzy wybiorą inne władze. Mimo wszystko bardzo lubię Katowice i życzę temu miastu jak najlepiej. Nie pochodzę ze Śląska. Jak byłem dzieckiem, to marzyłem o przeprowadzce do Katowic, ale się trochę rozczarowałem. Jest kilka głównych powodów, dla których zdecydowałem się przeprowadzić: - brzydkie centrum miasta, w szczególności rynek, ul. 3 Maja, Warszawska, Mickiewicza itd. Nie mogę patrzeć na brud na ulicach, na brak estetycznej małej architektury albo na brak jej spójności. Jak patrzę na katowickie deptaki, to aż krzyczy to wszystko, że nie ma gospodarza. Brak też uchwały krajobrazowej, przez co kamienice są całe w płachtach reklamowych. Pamiętam takie sceny z lat 90. w Krakowie, gdzie teraz już jest pięknie i czysto. To świadczy o zacofaniu Katowic (!). Widoki i zapachy z centrum są jak z dawnych, wiejskich zagród - brakuje czasem tylko zwierzątek ;) - przemysł wciąż tu jest i rewitalizacja poprzemysłowych terenów jest w moim przekonaniu zdecydowanie za wolna. Co z tego, że mamy Strefę Kultury. Jest piękna i niepowtarzalna, ale to "tylko" część ścisłego centrum miasta. A wokół bardzo dużo hałd, ruder po kopalniach i hutach, bocznice kolejowe. To jest o wiele bardziej widoczne niż być powinno w tak dużym mieście, w dzisiejszych czasach. Nigdzie indziej (wśród miast wojewódzkich) to tak nie przytłacza, - okropnie, podkreślam, okropnie zaniedbane stare dzielnice. Miasto sobie totalnie nie radzi z odnawianiem i porządkowaniem starych dzielnic typu Zawodzie, Bogucice, itd. One są bardzo odpychające i po wizycie w takim miejscu można poczuć się jak w filmie apokaliptycznym. Pewnie ktoś by powiedział, że stare familoki to własność prywatna i nic "się nie da" z tym zrobić. To nieprawda. Otoczenie zdecydowanie wpływa na ludzi i jeśliby Miasto zaczęło samo naprawdę poważnie odnawiać swoje przestrzenie (ulice, chodniki, budynki miejskie), to krok po kroku poprawiałby się odbiór otoczenia i mieszkańcy by o nie bardziej dbali i sami w końcu odnawiali swoje własności, - władze Miasta wydają się mało gospodarne; strasznie marnotrawią pieniądze. Uważam, że można by zupełnie inaczej (efektywniej) gospodarować środkami Miasta. Kierunek, który obrał Urząd Miasta Katowice, jest wysoce odmienny od mojego postrzegania rozwoju miast. Kompletnie nie zgadzam się z wydawaniem środków m.in. na stadion miejski, pomniki za grube miliony, świecące deptaki, bezmyślne gadżety w przestrzeni miejskiej. Nawet najbogatsze miasta Szwajcarii rzadko i roztropnie decydują się na takie "zakupy". Katowice nie odrobiły lekcji innych miast z lat 90., nie zadbały o kwestie czekające od dawna do załatwienia, a biorą się do projektów bardzo specyficznych, kosztochłonnych i przydatnych tylko wąskiej grupie mieszkańców, - szowinizm części Ślązaków, którzy pejoratywnie wypowiadają się o Polsce i Polakach. Wielokrotnie czytałem w Internecie opinie ludzi, którzy chcieliby przyłączyć się do innego państwa. A ja bardzo kocham Polskę - moją Ojczyznę - i boli mnie, jak ktoś neguje jej podmiotowość na Śląsku, a postawa dystansowania się wobec narodu polskiego jest mi zupełnie obca. Przy tym podkreślę, że reprezentuję w miarę centrowe wartości i nie jestem przesadnym patriotą, raczej zdroworozsądkowym. Żarty z Zagłębia mnie drażnią, bo to właśnie Zagłębiacy (z mojej obserwacji jako kogoś z zewnątrz) są bardziej przyjaźni i otwarci." Hubert
Jeśli wyprowadziłeś/aś się z Katowic, napisz nam o powodach takiej decyzji. Czekamy na wasze maile pod adresem [email protected]. Możecie też pisać poprzez wiadomości na naszym fanpage na Facebooku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to na pewno świetny sposób na przekonanie go, a już tym bardziej zachęcenie innych
Hubertowi nie podoba się inwestycja w stadion, dlatego przeprowadza się do miasta, które ma dwa nowiutkie stadiony. Dobre.
jedni sie wyprowadzaja inni sie wprowadzaja ...brak mieszkan swiadczy o tym ze wcale nie jest najgorzej ....wiecej inwestyci oraz nieutrudnianie zycia dewelopera dopomoga miastu, dolaczenie starej dzielnicy siemianowic (obecnie miasto)z powrotem do katowic powinno zrekompensowac ewentualny ubytek ludnosci ....
Katowice zmieniły się w wielki plac budowy. gdzie nie spojrzeć, tam coś kopią. A remont S86 to już wogóle porażka. Bardzo chciałbym zobaczyć wyniki pomiarów tej jezdni. Podobno nawierzchnia była badana soecjalistycznym sorzętem
To prawda mieszkaliśmy tu 35 lat. Część rodziny to rdzenni ślazacy. Od 25 lat ciągle przerabiają wyburzają efekt - miasto stało się hotelem przelotowym. Włodarze z przypadku i układów, postawili na wyrugowanie regionalizmu. Nie muzea,restauracje, wieżowce i IT itd.tworza ducha miejsca. Ktoś kto nie szanuję natury ,wycina bez refleksyjnie starodrzewie platanowce klonowe, strzyże trawniki do zera a nasadza rachityczne drzewka w dodatku w donicach ,stawia domki dla murarek gdzie już nic nie kwitnie , dewastuje parki ich naturalną architekturę, przegania zwierzynę i ptactwo a wprowadza dziwadła i komercję,ktoś, kto wyburza domy z cegieł nie dba o architekturę w starych dzielnicach, usuwa kamień a zastępuje i wykłada wszystko kostką, stawia wszędzie wagony żelbetowe, gdzie ludzie mają powszechnie mniejszą niż niejedna kura w normalnym kórniku a w upały gotują się. Brak wspierania lokalnych inicjatyw służącym dobru całości nie reklamie i wizerunkowi, dużej kasie oczywiście nie dla przeciętnego kowalskiego.Wyparcie lokalnych małych sklepików a zezwolenie na stawianie nie polskich marketów w każdej dzielnicy, to samo dotyczy lokali gastronomicznych, barów małych rodzinnych.Stawianie na handel lokalny, obwoźny wspieranie lokalnych produktów dla każdego i każdą kieszeń wysokiej jakości Ktoś ,kto nie stawia na człowieka tylko na sztuczny rozwój i wpływy, to pasożyt który celowo doprowadza do upadku danego miejsca z głupoty i wyrachowania. Jeśli nie przebudzi się duch w ludności, aby wybrać gospodarza z sercem i prawością to nie ma ratunku. W dodatku młodzi dostaną 15 minutowe miasto z nadzorem ai, wszystkie uchwały i wprowadzane już przepisy do tego prowadzą, jak ktoś myśli logicznie to widać wszystko.To sprawdzian na ludziach jak daleko można się posunąć i przyzwyczajać programując młodych. Rada, kto mądry będzie opuszczał miasta w tym Katowice, to nie jest miejsce do życia i wychowania nowych pokoleń. Szkoda tylko dobrych ludzi , którzy z powodów finansowych czy innych nie mogą jeszcze podjąć takiej decyzji, jednak wiem ,że sporo ludzi ma rodziny poza miastem i mogą na nich liczyć. Miasta wysysają energię nie dając w zamian nic.
Niech sie słoik pakuje do warszawki
I wszystko jasne: "Pan Hubert mieszkał w Katowicach 9 lat. Przyjechał tu na studia. Teraz przeprowadza się do Warszawy." Nikt płakać za Hubertem nie będzie.
Kto zliczy wszystkie ochydne dobudówki "handlowo - usługowe" do budynków w centrum ? Np. Skarbek lub fast foody ! Stragany (budy) na rynku, to szczyt bezguścia !! Porównajcie je sobie ze straganami (budami) w innych miastach np. Wrocław. Diabeł tkwi w szczegółach...
bo tu rządzi deweloperka olewają stare kamienice kasa i kasa rządzi od dewelopera
to na pewno świetny sposób na przekonanie go, a już tym bardziej zachęcenie innych
Hubertowi nie podoba się inwestycja w stadion, dlatego przeprowadza się do miasta, które ma dwa nowiutkie stadiony. Dobre.
jedni sie wyprowadzaja inni sie wprowadzaja ...brak mieszkan swiadczy o tym ze wcale nie jest najgorzej ....wiecej inwestyci oraz nieutrudnianie zycia dewelopera dopomoga miastu, dolaczenie starej dzielnicy siemianowic (obecnie miasto)z powrotem do katowic powinno zrekompensowac ewentualny ubytek ludnosci ....