Pasażer autobusu miejskiego w Bielsku-Białej wulgarnie wyzywał dwie nastolatki z Ukrainy i kazał im „wypier***ć” z Polski. Nagranie z zajścia trafiło do sieci, a mężczyzna został zatrzymany przez policję. Okazało się, że to pracownik Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.
„Gówniary wyrosły na naszych pieniądzach” - od tych słów zaczyna się nagranie wykonane przez jedną z dziewczynek. Wideo ze zdarzenia, do którego doszło 11 lipca w Bielsku-Białej, szybko zaczęło krążyć w internecie.
W minioną sobotę pasażerowie autobusu w Bielsku-Białej byli świadkami agresywnej wymiany zdań między mężczyzną a nastolatkami z Ukrainy.
- Się skończy niedługo, będziecie wypier****ć tam, na swoją ku*** Ukrainę - mówi mężczyzna.
- Po co pan tak mówi na mnie? - pyta dziewczynka.
Po krótkiej wymianie zdań mężczyzna mówi, że wie, gdzie mieszka. Mężczyzna mówi coraz głośniej, bo prawdopodobnie zauważa, że nastolatka to nagrywa. Pyta ją, co robi.
- Czy może pan mnie nie dotykać? - prosi inna dziewczynka.
Wtedy na nagraniu pojawia się pasażerka, która wygląda jakby chciała uspokoić mężczyznę. Wtedy on reaguje natychmiast i krzyczy: - A ty co ku***? Tak samo jesteś ukraińską ku***.
Rano Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej opublikował oświadczenie w tej sprawie.
Pasażer dopuścił się agresywnego zachowania wobec dziewczynek narodowości ukraińskiej. Okoliczności zdarzenia wskazują, że mogło ono mieć podłoże narodowościowe. Niezwłocznie po otrzymaniu informacji o zdarzeniu Spółka podjęła działania mające na celu zabezpieczenie nagrań z monitoringu oraz uzyskania wyjaśnień od kierowcy prowadzącego pojazd - czytamy na stronie MZK w Bielsku Białej.
Reklama
Wkrótce po tym Komenda Wojewódzka Policji poinformowała o zatrzymaniu mężczyzny.
W wyniku podjętych działań funkcjonariusze dotarli do mężczyzny. Został on doprowadzony do jednostki Policji, gdzie obecnie trwają czynności z jego udziałem. Policjanci będą teraz szczegółowo wyjaśniali okoliczności tego zdarzenia oraz analizowali zgromadzony materiał dowodowy - przekazała Śląska Policja na Facebooku.
Jak się okazało, zatrzymany to pracownik Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej. Mężczyzna pracuje jako kierowca, ale od dłuższego czasu przebywa na zwolnieniu lekarskim.
„Wobec pracownika zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, w tym zastosowane środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy” - zapowiada MZK.
Wiele osób zwracało uwagę na brak reakcji ze strony kierującego pojazdem. Jednak na podstawie nagrania z monitoringu ustalono, że kierowca miał uspokajać pasażera. Później doszło między nimi do wymiany zdań, a ostatecznie kierowca poprosił pasażera o opuszczenie pojazdu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze