Reklama

Coraz gęstsza atmosfera w SM "Górnik". Na Walnym Zebraniu Członków mieszkańcy dostawali kartki z instrukcją na kogo mają głosować

W czwartek rozpoczęło się Walne Zebranie Członków Spółdzielni Mieszkaniowej "Górnik" w Katowicach. Rozpoczęło, bo odbywa się ono w siedmiu częściach. Podczas pierwszej niektórzy lokatorzy dostawali kartki z nazwiskami kandydatów, których można określić jako związanych z zarządem. Inna instrukcja dotyczyła głosowania nad zmianami w statucie.

Część mieszkańców zasobów SM "Górnik" chce zmian w funkcjonowaniu spółdzielni. Okazją jest Walne Zebranie Członków, czyli organu, który decyduje o wyborze Rady Nadzorczej (RN) i Rad Osiedla (RO). Z kolei RN wybiera potem zarząd. Reasumując, bez obecności w Radzie, praktycznie żadnych zmian nie można przeprowadzić.

Powstała nieformalna grupa mieszkańców, którzy zdecydowali się kandydować do RN. Mają konkretny program. Przygotowali 8 projektów uchwał zmian w statucie. Dotyczą one m.in. obniżenia wynagrodzeń dla członków RN i RO, zakazu łączenia funkcji z RN z pracą w spółdzielni czy likwidacji funduszu społeczno-kulturalno-oświatowego.

Reklama

Każda z części Walnego odbywa się w tym samym miejscu, mimo że dotyczy osiedli z terenu całego miasta. Mieszkańcy narzekają, że nie wszyscy mogą dotrzeć do centrum Katowic na godz. 16, ale spółdzielnia odpowiada, że wszystko, po pierwsze, jest zgodne z prawem, a po drugie, do centrum najłatwiej jest wszystkim dojechać.

Na każdej części Walnego członkowie spółdzielni głosują na kandydatów do RN oraz na kandydatów do RO (ale tylko swojego). Pierwsze głosowania podczas czwartkowego posiedzenia pokazały, że "opozycja" nie zdołała zebrać wystarczającej liczby głosów, żeby coś w SM "Górnik" zmienić. Kandydaci zarządu, jak określają ich spółdzielcy z grupy "My mieszkańcy SM "Górnik", zdobyli zdecydowanie więcej głosów. To jeszcze niczego nie przesądza (bo jest jeszcze 6 posiedzeń), ale daje pewien obraz sytuacji.

Reklama

"Opozycjoniści" zwracają jednak uwagę na jedną, bardzo istotną  rzecz. Niektórzy z uczestników walnego dostali kilka kartek z instrukcją jak mają głosować. Na jednej znajdowało się 11 nazwisk z kandydatami do RN związanymi z zarządem i informacją, że to na nich trzeba głosować. Tak samo było w przypadku kandydatów do Rady Osiedla. Z kolei przy projektach uchwał, m.in. dotyczących zmian statutu, w tabelce znajdowały się dwie rubryki (TAK/NIE) i informacja, żeby głosować na NIE przy wszystkich poprawkach do uchwał.

Reklama

Kto rozdawał te kartki? Pewności nie ma, ale zarząd SM "Górnik" zapewnia, że nikt z pracowników spółdzielni. 

Podobne zapewnienie składa Jagna Smolińska-Jura, członkini RN, która kandyduje na kolejną kadencję. - Pracownicy spółdzielni nigdy by się na coś takiego nie odważyli - mówi. Nie neguje jednak, że kartki z nazwiskami kandydatów, w tym jej, były kolportowane wśród uczestników zebrania. - Starsi ludzie sami do nas przychodzą i pytają na kogo mają głosować. Przychodzą, bo mają do nas zaufanie. Zresztą, jako Rada Nadzorcza mamy raz w miesiącu dyżury, na które każdy może przyjść i porozmawiać. Co ciekawe, jedna z osób, która najbardziej nas atakuje, nigdy nie przyszła na taką rozmowę.

Reklama

Zarząd spółdzielni przyznaje, że wskazania na kogo głosować były, ale to dlatego, że druga strona zachowała się tak samo.

"Ulotki ze zdjęciami i listą do poparcia, pokazujące kogo skreślić, a kogo nie, drukowali i rozprowadzali mieszkańcy powołujący się na portal „My mieszkańcy”. Ci sami, którzy teraz pałając oburzeniem, bo nie znaleźli aprobaty dla swoich poczynań, krytykują takie same metody stosowane przez konkurentów. Pomawianie zarządu o uczestnictwo w tych działaniach jest nieprawdą. Przedstawiciele grupy „My mieszkańcy” w ogóle nie kryli się ze swoją listą wyborczą, pokazując ją nawet z trybuny podczas swych prezentacji, nawołując, aby głosować tylko na ich kandydatów i tylko na ich listę. Ulotki te zostały dostarczone do skrzynek pocztowych mieszkańców spółdzielni. Takie zachowanie to jest jawna manipulacja wobec Członków Spółdzielni." - czytamy w oświadczeniu zarządu SM "Górnik", które przesłał nam Piotr Biernat, odpowiedzialny za kontakt z mediami w spółdzielni.

Reklama

Kama Klimsa, która kandyduje do RN, z ramienia "opozycji" odpowiada, że ulotki mieszkańców nie były kolportowane podczas Walnego. - Jest jednak różnica między ulotkami, które, owszem, niektórzy nasi kandydaci mieli ze sobą, ale ich nie rozdawali a kartkami ze wskazaniem na kogo głosować i które uchwały poprzeć, a które nie - mówi Klimsa.

Jak mówi anonimowo inny członek "opozycji", kandydaci związani z zarządem mieli przygotowanych wiele pełnomocnictw od osób, których na Walnym nie było. Każdy może mieć takie pełnomocnictwo od jednego spółdzielcy. Mając taki dokument, automatycznie dysponuje się dwoma głosami.

Reklama

Z kolei kandydat popierany przez zarząd, też anonimowo, odpowiada, że druga strona również miała pełnomocnictwa, chociaż przyznaje, że dwa razy mniej.

W piątek o godz. 16 na wydziale prawa i administracji UŚ odbędzie się druga część Walnego. Kolejne zostały zaplanowane na:

- III część 09.06.2025 godz. 16.00

 Administracja Osiedla “Rolna”

- IV część 10.06.2025 godz.16.00

Administracja Osiedla “Kokociniec”

- V część 11.06.2025 godz. 16.00

Administracja Osiedla “Załęże”

- VI część 12.06.2025 godz. 16.00

Administracja Osiedla “Słoneczna”.

Reklama

VII część 13.06.2025 godz. 16.00

Administracja Osiedla “Zadole"

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/06/2025 10:19
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartek - niezalogowany 2025-06-07 00:39:58

    To jeszcze zadajmy pytanie: kto stoi za plakatami rozwieszonymi (ładnymi, kolorowymi) w błyskawicznym tempie W CAŁEJ SPÓŁDZIELNI jak tylko ujawniła się zorganizowana grupa mieszkańców chcących zmian? Nagle parę dni później na drzwiach wszystkich klatek duże kartki od „pełnych obaw długoletnich mieszkańców SM Górnik w Katowicach”. Tempa wywieszania kurierzy mogliby pozazdrościć. Co to za mieszkańcy? Kto za to zapłacił? To jest bardzo ciekawe pytanie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2025-06-07 02:09:36

    Spółdzielnie to takie państwo w państwie. Nikt nad nimi nie jest, to robią co chcą. Nie liczą się z wola mieszkańców. Tylko działacze i pieniacze osiągają cele i spółdzielnia je im z ręki. Nepotyzm, mobbing, kolesiostwo to standard w niektórych spoldzielniach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Leszek - niezalogowany 2025-06-07 08:31:43

    To największa maszyna przekrętów,tam są tylko rodziny i bliscy znajomi,Raz byłem na walnym zgromadzeniu to wiem jak to wygląda.Ogloszenia w blokach najczęściej nie uświadczysz tłumaczenie że ktoś zrywa po prostu jedna rodzinna klika.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości