Po premierach nowych autobusów czas na infrastrukturę. PKM Katowice planuje budowę stacji ładowania dla elektrycznych pojazdów w bazie w Zawodziu.
W zeszłym tygodniu odbyły się dwie autobusowe premiery w Katowicach. Najpierw na terenie bazy PKM Katowice zaprezentowano pierwsze 15 autobusów przegubowych chińskiej marki Yutong. Kilka dni później zorganizowano dla mediów przejazd pierwszymi wodorowymi pojazdami w Metropolii.
Jednak na tym nie kończą się wydatki związane ze wzmocnieniem floty katowickiego przedsiębiorstwa. W połowie grudnia 2025 roku PKM złożyło wniosek o pozwolenie na budowę stacji ładowania pojazdów. To zapowiedź kolejnej inwestycji w „elektryki”.
- Budowa stacji ładowania autobusów elektrycznych w bazie przy ul. 1 Maja umożliwi stworzenie kompleksowej infrastruktury technicznej, która będzie wykorzystywana do obsługi oraz eksploatacji nowo zakupionych autobusów elektrycznych marki Yutong. Inwestycja stanowi element procesu modernizacji transportu publicznego oraz wdrażania rozwiązań proekologicznych w komunikacji miejskiej - informuje w imieniu PKM-u Malwina Kaczor z Katowickiej Agencji Wydawniczej.
W ramach inwestycji powstanie 30 stanowisk do ładowania autobusów elektrycznych, czyli dokładnie tyle samo, ile będzie docelowo nowych pojazdów marki Yutong. Po jednej ładowarce dla każdego „elektryka”. Na terenie bazy w Zawodziu przy ul. 1-go Maja 152 zostaną zamontowane stacjonarne ładowarki Winline ChargeNex DC. Dzięki tej lokalizacji, będzie więcej możliwości wykorzystania pojazdów na prąd niż do tej pory.
Jak informuje PKM, to w Zawodziu będą odstawiane autobusy. Ładowanie ma się odbywać głównie w godzinach nocnych bez konieczności realizacji dodatkowych przejazdów technicznych. - Umożliwi to efektywne zarządzanie flotą oraz harmonogramami pracy autobusów - przekazuje przedsiębiorstwo. Do tej pory autobusy ładowano tylko na bazie PKM przy ul. Mickiewicza i w trakcie pracy na niektórych przystankach - przy ul. Sądowej i na pętli na os. Tysiąclecia.
W planach jest także ładowarka na os. Paderewskiego przy CH 3 Stawy. PKM Katowice zaplanowało podzielenie inwestycji na dwa etapy. Jest to powiązane z harmonogramem dostaw. Pierwsze prace związane z montażem stacji ładowania w Zawodziu powinny być zakończone w I kwartale br. Drugi etap będzie z kolei uzależniony od ostatecznego terminu dostarczenia drugiej partii autobusów oraz od prowadzonych prac. Na razie PKM nie podaje, ile będzie to kosztować, ponieważ nie wybrano jeszcze wykonawcy.
PKM Katowice ma otrzymać kolejnych 15 pojazdów do końca kwietnia. Koszt wszystkich 30 długich autobusów elektrycznych wyniósł prawie 117 mln zł, z czego prawie 78,3 mln zł to dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale to raczej nie pod Yutongi, bo Zawodzie przegubami to obsługuje chyba tylko 931. Nawet przegub na 74 jest robiony przez Mickiewicza.
931 to jeździ transgór Mysłowice krótkimi autobusami
Ano tak, faktycznie, zapomniałem, że na Śląsku walczy się ze skutkami, a nie z przyczynami.
Powolutku przy takich inwestycjach widać absurdy stosowania pojazdów elektrycznych. Czy PKM posiada po jednym dystrybutorze paliwa do każdego jednego autobusu napędzanego olejem napędowym? No właśnie. Druga kwestia to planowane obciążenie energetyczne dla sieci zasilającej. Zakładam 30 ładowarek po ~100kw. To jest 3 MW energii. Obciążenia ciągłego. To jest sporych rozmiarów stacja energetyczna - wymagająca linii 110kV. Trzecia kwestia: właśnie w radio w 1 programie Polskiego Radia w serwisie usłyszałem "większość energii w sieci energetycznej wytarzana w tej chwili jest w źródłach konwencjonalnych (elektrownie cieplne napędzane węglem). Także o jakiejkolwiek ekologii tutaj mówić nie można - jest co najwyżej przesunięcie miejsca emisji. Niskoemisyjność czy też zero emisyjność to mrzonka.
ty jestes absurdalny xd nic nie jest wieczne a na pewno nie gospodarka oparta na węglu :D Z czasem będzie tylko bardziej "zielona"
Odpowiadam na wpis @Dawid - Doucz się się dzieciaku jak działa system elektroenergetyczny zanim zaczniesz publicznie pokazywać swoją głupotę. Więc szybka edukacja w skrócie: W SEE moc generowana musi być dokładnie równa mocy odbieranej (+moc strat przesyłu) żeby system pracował stabilnie. Moc odbiorów w polskim SEE waha się (dobowo oraz w zależności od pory roku) w zakresie między 14 a 22 GW I w takim zakresie musi być regulowana moc generowana. Przy czym moc elektrowni cieplnych (na węgiel, gaz, olej opałowy) można regulować zarówno w górę jak i w dół, natomiast źródła "zielone" (Wiatraki, panele PV) generują moc nieprzewidywalną i można nią sterować tylko w dół. Więc nie da się tak po prostu wyłączyć elektrowni cieplnych i mieć prąd tylko z wiatraczków i PV Moc elektryczna osiągalna w naszym krajowym SEE wynosi ok. 27GW i pochodzi z elektrowni na węgiel kamienny i brunatny. Elektrownia jądrowa którą budujecie od 40 lat i nie umiecie zbudować, będzie miała moc ok. 3.8GW Tak więc możesz być absolutnie spokojny o to, że elektrownie na węgiel będą działać w Polsce i reszcie Europy jeszcze przez co najmniej kilkadziesiąt lat. Następnym razem, zanim znowu napiszesz jakieś głupoty, to odłóż smartfona, weź książkę i idź do jakiejś szkoły.
Dlaczego chińskie autobusy skoro produkujemy własne? Można było kupić coś od Autosana czy Solarisa. Albo chociaż coś z innego europejskiego kraju.
Najpierw autobusy potem ladowarki. To tak jakby kupic szafe ,kiedy sie nie ma mieszkania.
Temat dla redakcji: Chwalą się milionami na autobusy elektryczne czy wodorowe. Ekologia. A tymczasem kierowcy autobusów w czasie postojów, nawet 15-20 minutowych, grzeją się na włączonych silnikach. Przechodząc koło autobusu można się udusić.
Ale to raczej nie pod Yutongi, bo Zawodzie przegubami to obsługuje chyba tylko 931. Nawet przegub na 74 jest robiony przez Mickiewicza.
931 to jeździ transgór Mysłowice krótkimi autobusami
Ano tak, faktycznie, zapomniałem, że na Śląsku walczy się ze skutkami, a nie z przyczynami.