Problemy z wodorowcem przed oficjalną prezentacją. Jeden z nowych autobusów zakupionych przez Metropolię utknął na drodze. PKM Katowice wyjaśnia, co się stało.
Pierwsze w historii Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i transportu publicznego autobusy wodorowe zostały zaprezentowane w miniony piątek, 30 stycznia. Podczas konferencji prasowej z udziałem prezydentów Katowic i Tychów, przedstawicieli GZM oraz PKM-ów - tyskiego i katowickiego pokazano dwa z ośmiu pojazdów marki NesoBus. Jeden z nich został także w obecności mediów zatankowany na stacji Orlen, gdzie przewoźnicy będą się na co dzień zaopatrywać w wodór. Pisaliśmy o tym, że ten zeroemisyjny transport nie będzie tani, ale dla Metropolii jest pilotażem.
Okazuje się, że dzień przed oficjalnym powitaniem wodorowców na stacji przy ul. Murckowskiej, z jednym z pojazdów były problemy. Jeden z kierowców na grupie Facebook z informacjami drogowymi przekazał, że widział autobus stojący na drodze. Dokładniej przed zjazdem z DK79 na DK86, w rejonie ul. Bogucickiej. Kierowca myślał, że to nowy autobus marki Yutong, o którego problemach już pisaliśmy tutaj:
Jednak PKM Katowice dementuje, że w miniony czwartek na drodze zatrzymał się nie pojazd chińskiej marki, tylko nowy, wodorowy autobus. Wszystkie trzy autobusy PKM-u kierowały się na stację tankowania przy ul. Murckowskiej, ale jeden miał problemy tuż przed celem. - Jeden z pojazdów doświadczył krótkotrwałych problemów z rozprowadzaniem energii – sytuacja trwała zaledwie kilka minut i po jej ustąpieniu autobus kontynuował jazdę. Zdarzenie miało miejsce w trakcie rozruchu nowego pojazdu, a nie podczas realizacji rozkładowego kursu - informuje Malwina Kaczor z Katowickiej Agencji Wydawniczej w imieniu PKM Katowice.
Jak podkreśla przedsiębiorstwo, taki usterki mogą zdarzać się „w początkowej fazie eksploatacji nowoczesnych pojazdów”. W tym celu prowadzone są testowe, podczas których można je „zidentyfikować i usunąć”.
Trzy autobusy napędzane wodorem zostały użyczone PKM-owi przez Metropolię, miasto nie poniosło kosztów związanych z zakupem pojazdów. Jeden autobus NesoBus kosztuje ok. 3 mln złotych. Wszystkie autobusy wodorowe kosztowały 31 847 484,72 zł brutto. Projekt został objęty wsparciem z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Dofinansowanie udzielone Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wyniosło blisko 90% kosztów kwalifikowanych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzisiaj chyba debiut pierwszego wodorowca na 115.
Dzisiaj chyba debiut pierwszego wodorowca na 115.