Reklama

Porównanie programów kandydatów na prezydenta Katowic

Grzegorz Żądło
Tak jednym zdaniem, to wszyscy chcą, żeby było lepiej coraz. Żeby miasto rosło w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Tyle, że cały czas brakuje odpowiedzi na wiele pytań, z których jedno zasadnicze właściwie nigdy w kampanii wyborczej nie znajduje odpowiedzi: skąd wziąć pieniądze na realizację wszystkich pomysłów.

Przynajmniej w założeniu to najciekawsza kampania wyborcza w Katowicach od 12 lat, czyli od kiedy prezydenci miast wybierani są w wyborach bezpośrednich. Nie ma w niej murowanego faworyta Piotra Uszoka, który zrezygnował z ubiegania się o reelekcję. Paradoksalnie to jednak sprawiło, że zdecydowana większość pretendentów jest do startu kompletnie nieprzygotowana. Właściwie tylko Marek Szczerbowski z SLD od dłuższego czasu pracował nad swoim programem. Reszta tworzy go naprędce i na ostatnią chwilę. Trudno więc oczekiwać jakichś fajerwerków. Mimo to postaram się porównać programy wszystkich kandydatów, którzy coś już o nich powiedzieli. Nie biorę pod uwagę Adama Stacha z PSL i Krystyny Doktorowicz („My z Katowic”), którzy na razie o swoich planach publicznie się prawie nie zająknęli. Nie spotkali się nawet z dziennikarzami, o wyborcach nie wspominając. Równie ubogo wygląda też na razie program Arkadiusza Godlewskiego z PO, który przedstawił wprawdzie swoją wizję miasta, ale bez żadnych konkretów. Niewiele lepiej wypada pod tym względem Andrzej Sośnierz (wystawiony przez PiS).

Samorząd jak rząd

Gdyby wyciągnąć wspólne elementy, które przebijają się z programów kandydatów to z pewnością są to: większa partycypacja obywateli w podejmowaniu decyzji dotyczących miasta, większa pomoc dla seniorów, przeniesienie środka ciężkości m.in. w zakresie inwestycji z centrum miasta do dzielnic, postawienie na transport publiczny i rowerowy, budowa mieszań komunalnych, ułatwienia dla studentów i młodych ludzi, którzy po skończeniu nauki chcieliby pozostać w Katowicach, różne ulgi dla rodzin wielodzietnych.

Widać wyraźnie, że kandydaci wpisali się w trendy, które obowiązują nie tylko w samorządach, ale i na poziomie rządowym. Wydłużone urlopy macierzyńskie i rodzinne, program „Rodzina na swoim”, a teraz „Mieszkanie dla młodych”, darmowy podręcznik czy propozycja prezydenta Bronisława Komorowskiego udostępnienia wałów przeciwpowodziowych jako ścieżek rowerowych, to wyjście naprzeciw oczekiwaniom społeczeństwa i stawianie na bezpieczeństwo rodziny, łatwiejszy dostęp do pierwszego „M” i zdrowy styl życia. To samo mamy teraz w samorządach.

Miasto dla mieszkańców

Jak to wygląda w szczegółach w Katowicach? Zacznijmy od podejmowania decyzji przez mieszkańców. W tym roku po raz pierwszy katowiczanie mogli sami wybrać projekty, które zostaną zrealizowane z tzw. budżetu obywatelskiego w 2015 roku. Na ten cel urząd miasta przeznaczył 10 mln zł. Już teraz dwaj kandydaci (Marcin Krupa z Forum Samorządowego i Piotr Uszok oraz Marek Szczerbowski) deklarują, że podwoją tę kwotę. Ten ostatni zapowiada także zwiększenie o 100% budżetu Rad Dzielnic (dzisiaj to Rady Jednostek Pomocniczych). To samo chce zrobić Jerzy Ziętek (KWW Jerzego Ziętka), choć o konkretnych kwotach nie wspomina. Przewiduje za to diety dla radnych dzielnic, „żeby ich skutecznie motywować”. Poseł idzie jeszcze dalej. Zapowiada utworzenie Punktów Obsługi Mieszkańców, czyli dzielnicowych „ratuszów”, w których dyżury mieliby pełnić strażnicy miejscy, dzielnicowi i radni. O zwiększeniu kompetencji RJP mówi także Aleksander Uszok (Ruch Autonomii Śląska).

Kolejna rzecz, która wpisuje się w większą partycypację mieszkańców to konsultacje społeczne i współpraca z organizacjami pozarządowymi. Marcin Krupa zapowiada stworzenie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu oraz powołanie pełnomocnika ds. organizacji pozarządowych. Marek Szczerbowski postuluje utworzenie Platformy Dialogu Społecznego „jako narzędzia komunikacji władzy samorządowej z obywatelem”. Aleksander Uszok wypowiada się w podobnym tonie i chce konsultować z jak największą grupą mieszkańców ważne inwestycje. Jerzy Ziętek ogólnie wspomina o „stworzeniu dobrej atmosfery dla ścisłej współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi”.

Ulgi dla rodzin

Inny punkt, który przewija się w wielu programach, to ulgi dla rodzin i pomoc seniorom. Wśród tych pierwszych Szczerbowski widzi bezpłatne przedszkola ponad obowiązujący obecnie 6-godzinny limit oraz zwiększenie liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach. To ostatnie hasło znalazło się też w programach Ziętka i Krupy. Pomocą dla rodzin mają być też ulgi dla tych wielodzietnych. Szczerbowski idzie tu najdalej i chce bezpłatnych przejazdów dla rodzin biorących udział w programie „nas troje i więcej” oraz wprowadzenia biletu rodzinnego (po uzgodnieniu z pozostałymi członkami KZK GOP). O pakiecie bezpłatnych usług dla rodzin 3+ mówi też Krupa, ale nie precyzuje o jakie usługi chodzi.

W kwestii poprawy życia najstarszych mieszkańców kandydaci mają podobne pomysły. Krupa chce realizować program „Senior w mieście”, Szczerbowski modyfikować program „Aktywny Senior”, w ramach którego powstałyby dzielnicowe akademie wolontariatu. Chce też stworzyć wydział senioralny w urzędzie miasta. Ziętek także zapowiada wprowadzenie programu dla seniorów.

Od roweru po kolej linową

Wiele miejsca w programach chętnych na schedę po Piotrze Uszoku zajmuje komunikacja, szeroko rozumiana. Wszyscy mówią o konieczności usprawnienia połączenia centrum miasta z południowymi dzielnicami i stawiają na rowery. I tak, Krupa chce budować centra Park&Ride, realizować program „Katowice na rowery”, jest też autorem mocno wybiegającego w przyszłość pomysłu budowy kolejki linowej. Ta miałaby połączyć nowy dworzec międzynarodowy przy ul. Sądowej (na razie go nie ma) z dworcem PKP, a potem być może z kampusem uniwersyteckim i strefą kultury na terenie po kopalni Katowice. O budowie centrów przesiadkowych w dzielnicach wspomina Szczerbowski. Ziętek chce budować tramwaj na południe i stworzyć inteligentny system zarządzania ruchem. To właśnie on w swoich zamierzeniach dotyczących komunikacji idzie najdalej: proponuje, żeby ta publiczna była darmowa dla kierowców, którzy zostawią samochody na parkingach i będą mieli przy sobie dowód rejestracyjny i bilet parkingowy. Nie wiadomo jednak gdzie takie parkingi miałyby powstać. Jeśli zaś chodzi o politykę rowerową, to zarówno Ziętek, jak i Szczerbowski, Uszok i Arkadiusz Godlewski proponują budowę nowych tras rowerowych (w tym średnicowej) oraz sieci wypożyczalni rowerów. Ten ostatni podaje nawet liczbę kilometrów tras – 200. Z kolei Uszok chciałby, żeby w kwestii organizacji ścieżek i tras Katowice wzorowały się na Wiedniu.

Katowice jak Zamość

Ważnym tematem jest też centrum miasta. Wszyscy deklarują dokończenie jego przebudowy. Niektórzy już szukają pomysłów co dalej. Łukasz Cholewiński (Kongres Nowej Prawicy) nie ma gotowej recepty, ale proponuje wzorować się na jego rodzinnym Zamościu. Redefinicji funkcji śródmieścia chce też Andrzej Sośnierz. Nie podaje tylko jak ma to konkretnie wyglądać. Ziętek dzieli centrum na strefę żółtą (ulice: Stawowa, 3 Maja, Młyńska i Wawelska – restauracje, kawiarnie, galerie sztuki) i niebieską (Mariacka i okolice – rozrywka). Co z tego podziału miałoby praktycznie wynikać, na razie nie wiadomo.

Tanie mieszkania

Wiadomo za to, że kandydaci szerokim gestem pragną wydawać pieniądze na budowę mieszkań komunalnych i remonty już istniejących. Padają nawet konkretne liczby. Szczerbowski mówi o budowie 80 rocznie, Krupa o 100. Kandydat Forum Samorządowego widziałby w nich głównie młode rodziny. Z kolei przedstawiciel SLD – studentów i absolwentów. Poprzez program „Dobry Start” młode osoby po studiach dostawałyby dodatkowe punkty starając się o przydział mieszkania komunalnego. Swój program pod nazwą „Zamelduj się w Katowicach” zapowiada też Godlewski. Ma on polegać na udostępnianiu tanich mieszkań w ścisłym centrum miasta dla absolwentów szkół wyższych oraz artystów. Podobnie na tę sprawę patrzy Ziętek (tanie mieszkania komunalne i większa liczba mieszkań czynszowych).

Stadion i centrum nauki

W programach pojawiają się konkretne zapowiedzi budowy nowych obiektów sportowych, rekreacyjnych i naukowych. Krupa mówi o trzech basenach 25-metrowych, Ziętek o ich budowie w dzielnicach, „w których jest to potrzebne”. Bardzo podobnie formułuje to Szczerbowski, który jako jedyny twierdzi, że Katowice potrzebują stadionu piłkarskiego. Podobnie osamotniony, tyle że w kwestii budowy Centrum Nauki w Katowicach, jest Krupa. Kandydat popierany przez Piotra Uszoka chciałby, żeby była to inwestycja centralna, finansowana, a potem utrzymywana z budżetu państwa. Z kolei Sośnierz i Godlewski chcą w większym stopniu stawiać na kulturę. Ten drugi z naciskiem na przemysł filmowo-muzyczny.

Do elementów, które powtarzają się w co najmniej kilku programach, można jeszcze zaliczyć: wspieranie nowych technologii, przyciąganie inwestorów na tereny poprzemysłowe, poprawę bezpieczeństwa, zadbanie o czystość i estetykę miasta, ułatwienia dla osób chcących otworzyć firmę czy promocję idei metropolii z wiodącą rolą Katowic.

Znajdź różnicę

Jak widać, trudno byłoby jednoznacznie wskazać kto ma najbardziej autorski program na miasto, bo większość kandydatów w wielu kwestiach ma podobne zdanie. Dlatego na koniec kilka różnic i pomysłów, które wyróżniają poszczególne osoby. Jerzy Ziętek chce zamrozić na 4 lata stawki lokalnych podatków. Łukasz Cholewiński planuje likwidację straży miejskiej i zwolnienie co najmniej 30% pracowników urzędu miasta. Andrzej Sośnierz chce rozwiązać problemy komunikacyjne bez budowy nowych dróg. Marcin Krupa wyróżnia się wspomnianymi już kolejką linową i centrum nauki. Z kolei Marek Szczerbowski chciałby refundacji z miejskiego budżetu leczenia niepłodności metodą in vitro i wprowadzenia zasady zatrzymywania się autobusów nocnych na żądanie w pierwszym dogodnym i zgodnym z przepisami miejscu. I tym sposobem szczęśliwie dojechaliśmy do końca tego swoistego koncertu życzeń. W najbliższym czasie napiszę o tym ile kosztowałaby realizacja niektórych pomysłów kandydatów.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. Łukasz 15 października, 2014 at 9:07 pm - Reply

    VED na to wygląda w końcu to wybory samorządowe, a nie do parlamentu.

  2. Ved 15 października, 2014 at 5:13 pm - Reply

    Czyli skłaniamy się ku temu, że najlepiej wypada Marek Szczerbowski z SLD to i lepiej nawet.

Dodaj komentarz

*
*