Reklama

Jest pierwszy kontrkandydat Marcina Krupy w wyborach na prezydenta Katowic

Dawid Durał jest pierwszym kandydatem, który zapowiedział start w wyborach na prezydenta Katowic. Będzie liderem listy, którą wspólnie stworzą Polska 2050, Ruch Autonomii Śląska i KATO Protest.

Durał to obecny radny. W ostatnich wyborach kandydował z list Koalicji Obywatelskiej, ale szybko poróżnił się z tym środowiskiem i poszedł własną drogą. Droga praktycznie jedynej w Katowicach opozycji. Od kilku lat zadaje prezydentowi trudne pytania, na które najczęściej nie dostaje odpowiedzi. Teraz postanowił pójść krok dalej i samemu zostać prezydentem. Ma mu w tym pomóc przede wszystkim Polska 2050. To właśnie partia Szymona Hołowni będzie najmocniejszym punktem opozycyjnej do obecnego prezydenta Marcina Krupy listy kandydatów na radnych. Tworzą ją także Ruch Autonomii Śląska oraz KATO Protest, czyli kilkanaście stowarzyszeń i lokalnych ruchów protestu.

- Naszym drugim imieniem jest partnerstwo, dialog, akceptacja, zrozumienie i szacunek dla potrzeb mieszkanek i mieszkańców tego pięknego miasta. To dlatego jesteśmy tutaj razem, żeby walczyć o przyszłość miasta Katowice, żeby walczyć  o Katowice 2050 - mówi poseł Michał Gramatyka z Polski 2050.

Reklama

To właśnie Polska 2050 ma mieć najwięcej kandydatów na listach wyborczych do rady miasta. Wprawdzie negocjacje jeszcze trwają, ale jedną "jedynkę" dostanie RAŚ. W okręgu obejmującym południowe dzielnice listę będzie otwierał Jacek Tomaszewski. Jedynkami będą też Dawid Durał i prawdopodobnie Szymon Danielczyk, który angażował się m.in. w protest mieszkańców Nowego Nikiszowca przeciwko podwyżkom czynszów przez PFR Nieruchomości.

- Mam nadzieję, że to porozumienie, które dzisiaj ogłaszamy, oznacza też nasz powrót do aktywnej polityki na szczeblu lokalnym w największym mieście regionu. Mieście, którego aspiracje w naszym przekonaniu powinny sięgać dalej niż obecnie. Sądzę, że takim drugim imieniem naszego porozumienia jest alternatywa. Bo myślę, że nie tylko ja jako mieszkaniec Katowic, ale też współmieszkańcy, mają poczucie, że tej alternatywy, świeżości spojrzenia w ostatnich latach brakuje. Zbyt wiele energii społecznej idzie na marne. Kontynuacja, nie tylko w polityce samorządowej, zbyt często oznacza w polityce stagnację i mam nadzieję, że naszej drużynie uda się jej zapobiec - przekonuje Jerzy Gorzelik, lider RAŚ.

Reklama

Od 5 do 10 osób ma mieć na liście do rady miasta środowisko KATO Protestu. Przedstawiciele ruchu podkreślają, że mają wiele uwag do obecnego prezydenta i chcą zmian w kilku istotnych dla miasta obszarach. To ład urbanistyczny, mieszkalnictwo i środowisko, bezpieczeństwo, komunikacja społeczna, transport publiczny i współpraca zagraniczna.

- Wsłuchujemy się w głosy mieszkańców, znamy ich potrzeby, dlatego wiemy, w którą stronę polityka miejska powinna się rozwijać. Chcemy, by inwestycje miejskie były przemyślane, dlatego też zadbamy o to, żeby uwagi mieszkańców składane w procesie konsultacyjnym były brane pod uwagę i analizowane, a nie automatycznie odrzucane, jak to ma miejsce obecnie. Obiecujemy współpracować z ekspertkami i ekspertami z dziedziny urbanistyki, ochrony środowiska, planowania przestrzennego i wielu innych. Mówimy stop patodeweloperce i stop faworyzowaniu deweloperów kosztem mieszkańców - argumentuje Aleksandra Szczepańska z KATO Protestu.

Reklama

Jak zapowiada Dawid Durał, kampanię wyborczą nowa koalicja zamierza oprzeć zarówno na mediach społecznościowych, jak i bezpośrednich konsultacjach i spotkaniach z mieszkańcami. - Jesteśmy na etapie prowadzenia rozmów o programie dla Katowic. Pomagają nam również osoby z organizacji społecznych, ale nie zdradzę nazwisk, bo niektóre z nich współpracują z miastem przy realizacji różnych projektów. Nasza władza jest mściwa i mogłaby odciąć takim organizacjom finasowanie. Jesteśmy otwarci na ludzi, którzy chcą z  nami współpracować. Cały czas zgłaszają się do nas przedstawiciele różnych partii politycznych, ale też radni dzielnicowi. Do czasu rejestracji list, ich skład jeszcze może się zmienić, chociaż szkielet już mamy - mówi Durał.

Reklama

A Piotr Ziegler z KATO Protesty podsumowuje: Nie mieliśmy wyboru. W Katowicach wszyscy zgadzają się ze sobą i jest nadal tak jak jest. Musimy to zmienić.

Hasło wyborcze Polski 2050, RAŚ i KATO Protestu to: Lepsze Katowice na wyciągnięcie ręki. Wybory samorządowe odbędą się 7 kwietnia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gizmo - niezalogowany 2024-04-04 09:37:24

    Czwarty z Polska2050 pijok i chachar.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gizmo - niezalogowany 2024-04-04 09:34:05

    Nie ma się co martwić, to ekspert do spraw bezpieczeństwa. Wie jak zadbać o rodzinę, zadba też o miasto.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    „Prezydent Katowic dołączył do - niezalogowany 2024-01-30 13:18:20

    […] Zgodnie z przewidywaniami, po powołaniu od 1 stycznia Jarosława Makowskiego na funkcję wiceprezydenta, PO nie wystawi swojego kandydata. Na razie jedynym oficjalnym kontrkandydatem Krupy jest radny Dawid Durał, o którym pisaliśmy TUTAJ. […]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości