Po interwencji konserwator zabytków miasto wycofuje się z wyburzenia i odbudowy tarasów w Spodku. „Wiązałoby się z wyrządzeniem szkody w mieniu publicznym, w szczególności poprzez istotne naruszenie autentyczności obiektu jako zabytku” - piszą Katowickie Inwestycje.
O wyburzeniu i odbudowaniu tarasów Spodka zrobiło się głośno po naszym tekście. Planami miasta zainteresował się Wojewódzki Konserwator Zabytków. Anna Ostrowska. Postanowiła wpisać halę i jej otoczenie do rejestru zabytków. To nie do końca spodobało się władzom Katowic, ale procedurę zakończono 13 maja. Od tego dnia Spodek jest zabytkiem. Miasto nie zamierza odwoływać się od decyzji konserwator.
Choć sytuacja Spodka diametralnie się zmieniła, to przetarg ogłoszony przez Katowickie Inwestycje nadal trwał. Dotyczył on konkretnie opracowania projektu wyburzenia i odtworzenia tarasów. Teraz, 2,5 miesiąca po jego ogłoszeniu, w końcu został unieważniony. To była tylko formalność, ponieważ hala wraz z przyległymi budynkami i terenem stała się zabytkiem. Jednak uzasadnienie decyzji miejskiej spółki jest bardzo obszerne.

W przetargu wpłynęły dwie oferty, ale żadna z nich nie będzie brana pod uwagę. Jak piszą Katowickie Inwestycje w zawiadomieniu o unieważnieniu postępowania, przetarg spotkał się z dużym sprzeciwem. Nie tylko z wśród mieszkańców Katowic, ale również „środowiska architektów, inżynierów i środowiska akademickiego w kraju i zagranicą”.
Miejska spółka przytacza też wyniki analiz zleconych przez konserwator zabytków już po wszczęciu procedury wpisu do rejestru. 6 maja Katowickie Inwestycje otrzymały od Śląskiej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków opinię dotyczącą tarasów. Sporządził ją rzeczoznawca budowlany. W jego opinii „planowana rozbiórka tarasów zewnętrznych jest niezasadna, a przedmiotowe elementy konstrukcyjne można i należy wyremontować”.
Kilka dni później Spodek był już wpisany do rejestru. Jak wynika z decyzji konserwator zabytków, Spodek jest symbolem Katowic i najważniejszym elementem pejzażu miasta. Obiekt wpisuje się w dziedzictwo narodowe i powinien podlegać ochronie, ponieważ posiada unikatową w skali Polski wartość architektoniczną i historyczną.
Po tym, jak Spodek stał się zabytkiem, może on być jedynie remontowany. Jak czytamy w piśmie podpisanym przez prezesa spółki Katowickie Inwestycje Andrzeja Hołdę, wszelkie roboty powinny zostać poprzedzone pobraniem próbek z konstrukcji żelbetowej tarasów , wykonaniem badań i ich analizą.
„Prowadzenie na obiekcie prac w zakresie przewidzianym przez Zamawiającego, o ile w ogóle zostałyby wydane przez odpowiednie ograny administracyjne wymagane na ich prowadzenie zgody, wiązałoby się z wyrządzeniem szkody w mieniu publicznym, w szczególności poprzez istotne naruszenie autentyczności obiektu jako zabytku” - piszą Katowickie Inwestycje.
Spółka wyjaśnia jednak, że nie miała możliwości przewidzieć takiej reakcji na zaplanowaną inwestycję, ponieważ od momentu wpisania do gminnego rejestru w 2012 w obiekcie zrealizowano kilkadziesiąt inwestycji.
„Wszystkie prace były poprzednio uzgadniane z Miejską Służbą Konserwatorską i nie spotkały się na przestrzeni lat z żadnym sprzeciwem społecznym, aż do chwili obecnej” - czytamy w zawiadomieniu o unieważnieniu przetargu.
Wśród tych prac były także roboty budowlane obejmujące elementy zewnętrzne Spotka. W tym: wymiana poszyć i pokryć dachów obiektów wchodzących w skład kompleksu Spodek, remont schodów zewnętrznych lodowiska czy modernizacja elewacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ręce precz od Spodka deweloperzy
Ręce precz od Spodka deweloperzy