W Szopienicach od lat niszczeją dwa zabytkowe budynki po dawnej Hucie Metali Nieżelaznych – wieża ciśnień i cechownia. Teraz mają szansę na nowe życie dzięki inwestycji spółki Epione, która planuje ich rewitalizację i przekształcenie w przestrzeń biurowo-usługową. Projekt ma przygotować pracownia architekta Tomasza Koniora.
Spółka z branży medycznej ma plan ratowania dwóch zabytków po dawnej Hucie Metali Nieżelaznych w Szopienicach. Wieża ciśnień i cechownia, które od lat niszczeją przy torach kolejowych, mają zostać zrewitalizowane.
Niedawno o Szopienicach było głośno za sprawą netfliksowej produkcji. Serial „Ołowiane dzieci” rozgrywał się na terenie osiedla i przylegającej do niego huty cynku „Paweł”. Po zabudowaniach w Burowcu nic nie zostało, więc wiele osób myliło serialowe lokacje z budynkami, które przypominają o hutniczej przeszłości tej części Katowic.
Chodzi o dwa budynki huty „Uthemann”, dobrze widoczne z linii kolejowej prowadzącej w kierunku Mysłowic. Tuż przy torach stoi rozpadająca się wieża ciśnień. Nieco dalej charakterystyczny budynek cechowni, w którym znajdowała się dyrekcja. Budynki wpisane do rejestru zabytków w 1978 roku były częścią wielkiej Huty Metali Nieżelaznych w Szopienicach. Dzisiaj stoją na pustkowiu i popadają w ruinę, ale księżycowy krajobraz ma przejść metamorfozę.
Rewitalizację zdegradowanych nieruchomości jeszcze w tym roku chce zacząć Epione, która ma w Katowicach swoje przychodnie. Znana z branży medycznej spółka odpowiada za wielki projekt w centrum miasta. Niedawno przy okazji prezentacji IASO, czyli trwającej przebudowy kwartału położonego przy ul. Dworcowej, zapytaliśmy o nowy projekt prezesa Narcyza Wrześniewskiego. - To jest na pewno trudny case - mówi inwestor, ale jednocześnie przyznaje, że lubi takie wyzwania.
Nieco ponad dwa lata temu kupił w Szopienicach teren o powierzchni około dwóch hektarów, zlokalizowany przy ul. ks. Woźniaka. Znajdują się na nim wieża i budynek cechowni. Inwestor planuje rewitalizację budynków po hucie oraz oczyszczenie i rekultywację terenu. Na razie nie powstaną żadne nowe obiekty. W dawnej cechowni miałyby powstać biura. Częściowo Epione chce je wykorzystać na własny użytek, jako reprezentacyjne miejsce „z duszą”.
- Projekt będzie rewitalizacją nieruchomości w wymiarze biurowo-usługowym. Częściowo będziemy z tego budynku korzystać, ale część zamierzamy wynajmować. Na pewno będą jakieś podmioty chętne na wynajęcie ciekawych przestrzeni historyczno-zabytkowo-przemysłowych - mówi Wrześniewski.
Jak przyznaje prezes Epione, ta inwestycja to duże wyzwanie finansowe. Powierzchni biurowej, którą uda się uzyskać po zrewitalizowaniu budynku, będzie niewiele. Na razie nie przesądza, co stanie się z wieżą. Jej stan techniczny jest fatalny, a konkretnego pomysłu na nową funkcję na razie nie ma. Problemu ma nie stanowić grunt, który został przebadany przez poprzedniego właściciela. Nie ma podejrzenia skażenia ziemi, ale inwestor planuje powtórzenie tych analiz.
Wiadomo, że projektem rewitalizacji zajmuje się pracownia architekta Tomasza Koniora. Inwestor ma już pozwolenie na budowę, ale prawdopodobnie zajdą w nim jeszcze zmiany, ponieważ wciąż trwają ustalenia dotyczące aranżacji i zagospodarowania przestrzeni. Epione chce sie wspomóc dotacjami z programów unijnych na transformację regionu i rewitalizację terenów zdegradowanych
Prace projektowe już trwają, a pierwsze prace budowlane przy ul. ks. Woźniaka mają rozpocząć się pod koniec bieżącego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze