Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek "ustawę o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym oraz niektórych innych ustaw", zwaną potocznie ustawą o języku śląskim. W uzasadnieniu podkreślił m.in., że brak jest podstaw naukowych do uznania śląskiego za odrębny język.
Ustawa została przyjęta przez Sejm 9 stycznia 2026 roku, a do podpisu prezydenta marszałek sejmu skierował ją 23 stycznia. Już wtedy było wiadomo, że szanse na jej podpisanie są niewielkie. PiS od zawsze sprzeciwia się uznaniu śląskiego za język, więc trudno było oczekiwać, że wywodzący się z tego środowiska Karol Nawrocki podejmie inną decyzję.
W uzasadnieniu odmowy podpisania ustawy prezydent argumentuje, że środowisko naukowe nie wypracowało jednoznacznego stanowiska, jeśli chodzi o uznanie śląskiego za odrębny język. Wskazuje, że część językoznawców uznaje go raczej za dialekt lub zespół gwar języka polskiego, a nie za język regionalny w rozumieniu ustawy.
Podkreślił też, że ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych odnosi się do języków, które mają utrwaloną tradycję pisemną, system norm językowych oraz uznanie międzynarodowe. Prezydent stwierdza, że śląski nie spełnia tych kryteriów w wystarczającym stopniu.
Karol Nawrocki zwraca uwagę, że przyznanie śląskiemu statusu języka regionalnego mogłoby w konsekwencji prowadzić do rozluźnienia poczucia wspólnoty narodowej i osłabienia więzi kulturowych w ramach państwa polskiego.
„Uznanie etnolektu śląskiego za język regionalny, bez jednoznacznych podstaw naukowych i bez zgody co do jego statusu w środowisku językoznawców, mogłoby prowadzić do relatywizacji pojęcia języka narodowego oraz rozluźnienia więzi wspólnotowych, które stanowią fundament polskiej tożsamości kulturowej i historycznej. W konsekwencji istnieje ryzyko, że decyzja ta zostałaby wykorzystana do celów politycznych, sprzecznych z konstytucyjną zasadą jedności państwa" - pisze prezydent.
W piśmie uzasadniającym odmowę podpisu pod ustawą wskazano również, że uznanie śląskiego za język regionalny pociągnęłoby za sobą skutki finansowe i administracyjne, jak np. konieczność wprowadzenia dwujęzycznych nazw miejscowości, obsługi urzędowej w tym języku czy finansowania jego nauczania.
Zdaniem prezydenta, brak jest rzetelnej oceny skutków finansowych takich zmian.
Prezydent podnosi też argument formalny: uchwalając ustawę, Sejm nie dysponował pełnym uzasadnieniem naukowym i społecznym, a proces konsultacyjny był – jego zdaniem – niewystarczający.
Podkreśla również, że państwo polskie uznaje i szanuje śląską tożsamość kulturową, ale można ją chronić innymi instrumentami niż poprzez nadanie językowi statusu języka regionalnego, np. poprzez wsparcie dla kultury, edukacji i dziedzictwa regionalnego.
W uzasadnieniu można także przeczytać, że żaden z dokumentów Rady Europy, w tym Europejska Karta Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, nie wymienia śląskiego jako języka regionalnego. Zdaniem prezydenta oznacza to, że Polska nie jest zobligowana do jego prawnego uznania.
Pełną treść uzasadnienia odmowy podpisania ustawy o języku śląskim zamieszczamy w pliku pod tekstem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brak jest podstaw prawnych do tego, żeby Batyr zajmował miejsce prezydenta w tym kraju.
Ale patrioty ze Śląska lubią to, bo przecież swój chłop ustawkowy :)
dokładnie - Wyry, Łaziska, Czerwionka, Mikołów - mogą im koleją przeciąć miasto na pół, za działki zapłacić 10% ceny, mogą zakazać porozumiewać sie po śląsku, zamkną kopalnie - a Ci i tak w 70% zagłosują na PIS czy innym snusiarzem. Syndrom Sztokcholmski na pełnej...
Cyniczny Hipokryta. krytykowanie „wojny politycznej”, a jednocześnie wykorzystywanie weta w ramach tej samej gry
Brak jest podstaw prawnych do tego, żeby Batyr zajmował miejsce prezydenta w tym kraju.
Ale patrioty ze Śląska lubią to, bo przecież swój chłop ustawkowy :)
dokładnie - Wyry, Łaziska, Czerwionka, Mikołów - mogą im koleją przeciąć miasto na pół, za działki zapłacić 10% ceny, mogą zakazać porozumiewać sie po śląsku, zamkną kopalnie - a Ci i tak w 70% zagłosują na PIS czy innym snusiarzem. Syndrom Sztokcholmski na pełnej...