Kalimera została otwarta na ul. Tylnej Mariackiej pod koniec maja. Już w pierwszy weekend w kolejce do lokalu z kuchnią grecką ustawiały się tłumy. Nowy lokal podaje m.in. gyros i suwlaki wyłącznie na wynos. Mimo to, okienko co weekend jest oblegane. Żeby zjeść w nieco wygodniejszy sposób właściciele zamontowali parapet i postarali się o niewielki ogródek. Nawet to momentami nie wystarczało, więc niektórzy po prostu stali na ulicy, ponieważ po przebudowie na Tylnej Mariackiej piesi mają do dyspozycji tylko bardzo wąski chodnik przebiegający naprzeciwko maszyn parkingowych.


Wszystko wskazuje na to, że Kalimera i jej klienci pożegnali się w ten weekend z ogródkiem. Choć MZUiM zapewnia, że poszuka jeszcze innego rozwiązania. - Po wybudowaniu tych wiat będzie można ponownie przeprowadzić analizę tak, aby w innym miejscu umożliwić rozstawienie zewnętrznych stolików dla tego lokalu - mówi Kwiecień. Ogródek przetrwał niecały miesiąc. Choć MZUiM wydał decyzję 16 maja, a obowiązywała ona od 22 maja i miała być ważna do końca października.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może czas aby katowiccy pseudourzednicy zaczęli pokrywać ze swoich pensji swoje bezsensowne decyzje?
Słupkowice-Krupowice to stan umysłu.
Może jakby boty wydawały decyzje, to byłoby taniej (wliczając kary za błędy), szybciej, i chyba już nie głupiej. Ale katowiczanie odrzucili w wyborach opcję zarządzania przez superkomputer, no to jest jak jest...
Jeżeli wydano błędną decyzję administracyjną to Pan restaurator powinien otrzymać odszkodowanie równe stawce czynszu. Zacytuję kultowy fragment z Seksmisji "Ja tu widzę niezły burdel". Tymże cytatem chciałbym nawiązać do faktu że urzędnik wydający decyzję nie wie nic o budowie wiat...
Może czas aby katowiccy pseudourzednicy zaczęli pokrywać ze swoich pensji swoje bezsensowne decyzje?
Słupkowice-Krupowice to stan umysłu.
Może jakby boty wydawały decyzje, to byłoby taniej (wliczając kary za błędy), szybciej, i chyba już nie głupiej. Ale katowiczanie odrzucili w wyborach opcję zarządzania przez superkomputer, no to jest jak jest...