Reklama

Po nieco ponad roku zamyka się jedyna kawiarnia w Szopienicach. "Koszty nas dobiły"

Tylko do 23 grudnia 2025 roku będzie działać kawiarnia BOKAWA w Szopienicach. Jak mówią właściciele, dobiły ich koszty, w tym głównie te pracownicze. Dlatego likwidują też swój drugi gastronomiczny biznes - produkcję lodów w Piotrowicach.

Kawiarnię BOKAWA przy ul.. Bednorza 1 w Szopienicach Sylwia i Łukasz Granatyrowie otworzyli 13 września 2024 roku. Była to ich kolejna inicjatywa w branży gastronomicznej. Zaczynali 12 lat temu na basenie Skałka w Świętochłowicach. Później rozpoczęli też produkcję lodów.

Na kawiarnię w Szopienicach zdecydowali się, gdy zauważyli, że w okolicy brakuje miejsca, w którym można napić się dobrej kawy. - Wydaje nam się, że każdy ma swoje przekonania o dzielnicy jako jednej z gorszych w Katowicach. My mieszkamy tu 10 lat i nie spotkaliśmy się tutaj absolutnie z niczym, co byłoby w jakikolwiek sposób gorszące. Mało tego, jeżdżąc do centrum, w okolicy Mariackiej dużo gorsze rzeczy widzieliśmy niż tutaj – opowiadali nam właściciele przy okazji otwarcia lokalu.

Reklama

Wyremontowali go sami, z pomocą rodziny. - Wszystko co tutaj widać, zrobiliśmy swoimi rękami. Nie było tutaj nic. Od podłóg, po ściany, przebudowę kuchni i łazienki. Trochę to wszystko trwało – opowiadał pan Łukasz.

Pierwotna wersja lokalu miała obejmować jedynie sprzedaż kawy i ciasta, natomiast z czasem podjęto decyzję o serwowaniu także śniadań.

Właściciele organizowali też różne inicjatywy kulturalne. Wszystko to jednak nie wystarczyło.

Jak mówi pani Sylwia, powodem zamknięcia kawiarni nie jest lokalizacja i brak klientów. - Tu nie chodzi o Szopienice jako takie. Po prostu przygniotły nas koszty, zwłaszcza koszty pracy. Kiedy zaczynaliśmy produkcję lodów, porcja kosztowała około 3,5 zł, a pracownik zarabiał na godzinę 7 zł. Teraz stawka godzinowa to już powyżej 30 zł, więc lody powinny kosztować około 15 zł. Do tego dochodzą  bardzo wysokie koszty energii oraz koszt utrzymania lokalu - wylicza właścicielka BOKAWY. Dodaje, że to wszystko, a także niepewność czy uda się spiąć przychody z wydatkami, była bardzo obciążająca psychicznie. - Codziennie trzeba rozwiązywać różne problemy, co jest przygniatające i przytłaczające. Cierpią na tym nasze dzieci. Dlatego podjęliśmy ostateczną decyzję, że wycofujemy się z branży gastronomicznej.

Reklama

Oznacza to również rezygnację z produkcji lodów, które sprzedawali w lodziarni "Pociąg do lodów".

- W tym biznesie naprawdę jest trudno. Zastanawiałam się ostatnio, w którym kierunku zmierza gastronomia. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o kawiarnie, to szanse na przetrwanie mają tylko te dużych sieci oraz te, które działają w centrach miast, gdzie jest duży ruch pieszy.

Kawiarnia BOKAWA będzie czynna do 23 grudnia. Właściciele zapraszają jeszcze na ciasto, rozmowę i pożegnanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/12/2025 11:39
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    max - niezalogowany 2025-12-15 14:00:53

    Szkoda... ale szczerze mówiąc to ciężko mi sobie wyobrazić jak inaczej mogło się to skończyć. Wypad na kawkę do kawiarni to super sprawa ale coraz mniej z nas ma na to czas i pieniądze. Sieciówki i korporacje zjadają mały biznes na naszych oczach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wyjadacz - niezalogowany 2025-12-15 18:05:17

    Koszty energii zjadają mały biznes, nie sieciówki. Byłem tam kilkanaście razy, to było bardzo dobre i przyjemne miejsce. Szkoda, że tyle wysiłku idzie na marne. Dziękuję właścicielom.

    • Zgłoś wpis
  • OLAF - niezalogowany 2025-12-16 21:18:49

    Emerytki górnicze mają kasy jak lodu ale one Wola je dac farorzowi

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości