W 2025 roku Katowice podpisały ze swoją spółką - Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej umowę na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Tym razem prezydent nie zdecydował się na ogłoszenie przetargu, co pozwoliłoby spółce na większą dywersyfikację źródeł dochodu, a w konsekwencji mogłoby mieć wpływ na wysokość opłaty śmieciowej.
W 2021 roku Kartowice ogłosiły przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Była to wtedy wiadomość dość zaskakująca. Od dawna odbiorem śmieci zajmowała się miejska spółka MPGK. Oczywiste było, że w przetargu wystartuje tylko miejska firma. Tak też się stało. Pisaliśmy wtedy tak:
"Domysły na temat powodów takiego kroku były różne, ale dwa z nich wydają się najbardziej oczywiste. Pierwszy dotyczy działalności komercyjnej MPGK. Gdyby miejska spółka dostała nową 4-letnią umowę bez przetargu, wówczas z komercyjnej działalności nie mogłaby mieć więcej niż 10% przychodów. Przy wygraniu przetargu, takich ograniczeń nie ma, a MPGK będzie mogło walczyć o klientów, takich jak sklepy, restauracje czy lokale usługowe. Drugi powód to podwyżka stawki opłaty śmieciowej, którą ponoszą mieszkańcy. Jeśli z przetargu wyjdzie odpowiednio wyższa kwota (a wyszła), wówczas urząd miasta będzie mógł podwyżkę uzasadnić właśnie ofertami (a właściwie ofertą) w przetargu. Co do zasady, do gospodarki śmieciowej gminy nie mogą dokładać, więc wzrost kosztów ponoszonych przez MPGK zostanie przerzucony na mieszkańców."
Kluczowy jest pierwszy ze wspomnianych powodów. Przez cztery lata MPGK mogło się starać o dowolną liczbę zleceń komercyjnych, bo nie było ograniczone obwarowaniami dotyczącymi ograniczeń związanych z otrzymaniem zlecenia w trybie in-house.
Mało kto zauważył, że w połowie 2025 roku miasto podpisało z MPGK nową umowę, bo urząd się tym nie chwalił. Tym razem przetargu nie było. Dlaczego? - Decyzję o takim trybie udzielenia zamówienia podjęto zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz ze względu na newralgiczny charakter przedmiotu zamówienia, mający znaczący wpływ na funkcjonowanie miasta - tłumaczy Sandra Hajduk, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Katowice.
Nasuwa się pytanie, czy w 2021 roku odbiór i zagospodarowanie odpadów nie były newralgicznym przedmiotem zamówienia, mającym wpływ na funkcjonowanie miasta?
Czteroletnia umowa zawarta z MPGK w 2021 roku opiewała na 327 161 276,19 zł. W tym czasie (2021) spółka dostawała z budżetu miasta 62,2 mln zł rocznie. W tym roku ma to być już 128 ml zł. Z kolei cała kwota na 4 lata (do 30.06.2029 r.) wynosi aż 524 475 328,86 zł.
- Stawki jednostkowe za odbiór i zagospodarowanie odpadów określone w obecnej umowie są wyższe niż w poprzedniej umowie. Jest to trend zauważalny w całym kraju i nie dotyczy tylko gospodarki odpadami lecz wielu również innych branż - wyjaśnia Hajduk.
Oczywiście, w ciągu ostatnich kilku lat znacząco wzrosły koszty prowadzenia działalności, w tym przede wszystkim koszty pracy i energii. Dodatkowo, od lipca 2025 roku, MPGK zajmuje się odbiorem odpadów z nieruchomości niezamieszkałych, które znajdują się w budynkach mieszkalnych. To m.in. wszelkie zakłady usługowe, restauracje czy sklepy, które do niedawna podpisywały umowy na wywóz odpadów z wybraną przez siebie firmą, a teraz są objęte powszechnym systemem, podobnie jak mieszkańcy. To oznacza konieczność wywiezienia i zagospodarowania większej liczby odpadów.
Jak wynika z informacji przekazanej nam przez UM Katowice, na dzień 31.12.2025 r. opłatę śmieciową płaciło w Katowicach 269 719 osób (stan na 31.12.2025 r.).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlatego urząd zgadza się żeby przedsiębiorca narzucał mieszkańcom miejsce wystawiania odpadów poza ich posesją,zajmuje stanowisko na korzyść MPGK.Przez cztery lata ani razu nie widziałam żeby kubły były dezynfekowane,ciekawe czy z tego tytułu pieniądze zostały na koncie urzędu.
Dlatego urząd zgadza się żeby przedsiębiorca narzucał mieszkańcom miejsce wystawiania odpadów poza ich posesją,zajmuje stanowisko na korzyść MPGK.Przez cztery lata ani razu nie widziałam żeby kubły były dezynfekowane,ciekawe czy z tego tytułu pieniądze zostały na koncie urzędu.