Reklama

Kolejny pasażer na lotnisku w Pyrzowicach zażartował, że w bagażu ma broń. Na wakacje nie poleciał

Choćby z samych publikacji medialnych wszyscy już powinni wiedzieć, że żartowanie na lotnisku o broni w bagażu może skończyć się źle, to wciąż nie brakuje osób, które testują poczucie humoru Straży Granicznej. Tyle że w takich sytuacjach nie ma żartów. Przekonał się o tym kolejny pasażer, który z lotniska w Pyrzowicach chciał polecieć do Grecji. Nie poleciał.

W niedzielę 14 czerwca w trakcie odprawy biletowo-bagażowej samolotu do Chanii na greckiej Krecie, podróżny zażartował, że ma przy sobie "wszystkie granaty".

Takie żarty zawsze są traktowane poważnie przez funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Pyrzowicach. Wylegitymowali oni mężczyznę, a jego bagaże zostały sprawdzone pod kątem posiadania materiałów niebezpiecznych, których w środku nie było. Podróżnego ukarano mandatem w wysokości 500 zł, a kapitan samolotu zabronił mu wejścia na pokład.

Reklama

Straż Graniczna przypomina, że niestosowne zachowanie na lotnisku może prowadzić do poważnych konsekwencji, w tym mandatów, zakazu wejścia na pokład samolotu, a nawet odpowiedzialności karnej. Absolutnie zakazane jest żartowanie z posiadania niebezpiecznych przedmiotów (bomba, granat, materiały wybuchowe) podczas kontroli bezpieczeństwa. Każdy taki "żart" traktowany jest poważnie i uruchamia procedury bezpieczeństwa.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości