Od wielu miesięcy można było odnieść wrażenie, że w mieście coś się zaczyna dziać. Wiele osób gdzieś podskórnie wyczuwało, że to może być dobry moment na jakiekolwiek zmiany. Prezydent Marcin Krupa popełnił w mijającej kadencji tak wiele błędów, że wydawało się, że rozdawał swoim potencjalnym rywalom prezenty na lewo i prawo. Potencjalnym to w tym przypadku słowo klucz. Rzeczywistych rywali po prostu nie ma.
Kato Protest bez lidera
Wybory to taki czas, kiedy wszystkie opinie z internetowych forów czy Facebooka można w końcu sprawdzić w prawdziwym życiu. Przez chwilę wydawało się, że nawet coś takiego się wydarzy. Powstał Kato Protest, a ludzie w różnych częściach Katowic organizowali się w formalne i nieformalne "ruchy oporu". Otwarte pozostawało pytanie czy będzie z tego coś więcej. Mój przyjaciel zwykł mawiać, że w warstwie deklaracji zwykle jest wielu chętnych do pracy, ale kiedy zaczyna się tzw. operatywa, pozostają nieliczni. Czy tak było w przypadku Kato Protestu, trudno powiedzieć, bo nie siedzę w środku tego ruchu. Łatwo można jednak zauważyć, że osoba, która mogła w największym stopniu ten ruch pociągnąć, nie zdecydowała się na to. Mowa o Adrianie Sklorzu, przewodniczącym zarządu Stowarzyszenia Prawo-Ekologia-Zdrowie, bardziej kojarzonym z Zielonym Burowcem. Nawet bliscy współpracownicy prezydenta Marcina Krupy przyznają, że merytorycznie Sklorz to bardzo trudny przeciwnik, którego można się obawiać. Kiedy występował na sesji w sprawie lex developer na Burowcu, większość radnych Forum Samorządowego i PiS mogła tylko spuścić oczy i patrzeć w podłogę. Nie mieli bowiem żadnych kontrargumentów na te przedstawiane przez niego. Swoją drogą, gdyby radni (dotyczy to właściwie każdego z nich) byli tak merytorycznie przygotowani do sesji i komisji jak Sklorz, to poziom dyskusji w lokalnym samorządzie byłby znacznie wyższy.

I tak to się w tych Katowicach toczy. A, zapomniałbym o jednym - superkomputerze. Bez względu na to czy Marka Strzałkowskiego (jest taki kandydat na prezydenta) ktoś traktuje poważnie, czy też nie, wygląda na to, że jego teza o tym, że miastem powinien rządzić superkomputer, przebiła się w tej kampanii najmocniej.

To chyba najlepsze podsumowanie tego, co działo się w ostatnich tygodniach przed wyborami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
brak kogoś kreatywnego w sztabie - uśmiałem się, jak pomyślałem o tych kilku milionach utopionych w KAW i za których na oficjalnych profilach miasta pojawiają się kadrowane zdjęcia :) największą porażką jest KO, która zamiast wystawić mocnego kandydata zdecydowała się wejść w koalicję, właśnie teraz kiedy mieszkańcy Katowic obserwując jak to wszystko wygląda mieli realną szansę na zmianę prezydenta głosowałem na PO od swoich pierwszych wyborów, ale więcej już nie zamierzam
A co? Uwierzyłeś im? Wczoraj się urodziłeś?
I bardzo dziękuję autorowi. Dokładnie opisał katowickie bolączki. Jakim cudem można nie być widocznym przez prawie 5 lat i oczekiwać w samym finale, że parę plakatów załatwi sprawę w zabetonowanym katowickim układzie który wykorzysta wszystkie sztuczki? Grzech śmiertelny zaniechania.
nie ma za co.
Rośnie kolejne pokolenie, zdradzonych przez Tuska. Jakże niesłusznie wszak Tusk ma swoje miejsce w historii, podobnie jak Judasz.
No jasne, bo wzór moralności Polska2050 to kandydat na miarę naszych ambicji.
PO sprzedało w dealu Katowiczan i tyle. Na zawsze mogą zapomnieć o moim głosie w każdych wyborach, nieważne ile będą Kaczyńskim straszyć.
dziękuję.
Dziękujemy za oczywistą oczywistość. Niestety.
liczba mieszkańców i po kropce gęstość zaludnienia
Nawet mogę Wam wkleić dla porównania i wiedzy ;) Warszawa. mazowieckie. 1 861 975. 3 600. Kraków. małopolskie. 803 282. 2 458. Wrocław. dolnośląskie. 674 079. 2 302. Łódź łódzkie. 658 444. 2 245. Poznań wielkopolskie. 541 316. 2 067. Gdańsk. pomorskie. 486 345. 712. Szczecin. zachodniopomorskie. 391 566. 1 303. Lublin. lubelskie. 331 243. 2 246.
Dwieście tysięcy mieszkańców, a w pierwszej lidze kilka razy więcej... Może trzeba dać sobie spokój? Ludzie nie chcą podpisywać się pod listami poparcia kandydatów, a w ogóle jak ktoś ma wizje, to niech idzie do lekarza.
najgorsze jest to, że Krupa wykasował całkowicie ze swoich obietnic Tramwaj na Południe. 10 lat w budowie, obiecywany w dwóch kampaniach - a skończył się zanim nawet wbito pierwszą łopatę. Co nie przeszkadza nazywać siebie "skutecznym prezydentem" na każdej rogatce miasta... Konkurencyjne ośrodki w kraju (Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk, Poznań - bo chyba do takiej ligi aspirujemy?) nam uciekają, a my nawet nie próbujemy truchtać w ich kierunku. Ot, zostaniemy krajowym średniakiem z kilkoma basenami i tężniami
jak zawsze błyskotliwa analiza skrząca inteligencją - rodem z partyjnego przekazu dnia.
Sam fakt startu krupy w wyborach to jak naplucie mieszkańcom w twarz .
Hahaha kpina. Pan Doktor Marcin Krupa wygra i to w I turze! Zobaczycie juz w niedziele.
Emocje jak na grzybach... superkomputer historycznie był w Katowicach w GIG albo COIG, nie pamiętam dokładnie. co do budowy superkomputera - aktualnie Świat idzie w "sztuczną inteligencję". Gotowy produkt ChatGPT. Wdrażany przez Windowsa. Też trzeba powiedzieć, że spodziewamy się w kolejnych dekadach odpływu ludzi. Dla Metropoli to będzie 1 mln ludzi. Budowa komputera wiąże się z zastąpieniem pracowników w urzędzie. Raczej nam to nie potrzebne. Chyba że chcemy przyspieszyć odpływ ludzi. Kierunek słuszny czy się podoba czy nie (i nie nowy) to pogłębianie współpracy miast (gmin). Aktualnie dość głośna sprawa połączenia miast Prezydenckich (gmin) w jedno Supermiasto. Pozostałe gminy (miejsko-wiejskie) - obwazanek byłby w takim Powiacie. Raczej rewolucja niż ewolucja. O ewolucji to piszą archeologowie. Jeśli nic się nie stanie to będzie regres. Katowice też wyludniają się i mają już niecałe 300 tys mieszkańców. Dla porównania Essen ma 580 tys mieszkańców. Co pokazuje porównanie do Zagłębia Ruhry coraz bardziej nie trafione.
Kandydat Hałowniany oddał mecz walkowerem w Wielki Piątek. Jego wyborcom nie przeszkadza pijaństwo i przemoc domowa. Więc w czym problem? Tacy widocznie są wyborcy Trzeciej Drogi. Jacy wyborcy, tacy politycy.
Za 5 lat.
W zasadzie ta kampania to jeden wielki dramat- jest urzędujący prezydent, a reszta sprawia wrażenie kandydatów z łapanki. Niestety wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że przez kolejne 4 lata nic się nie zmieni. Co do Kato Protestu to mnie najbardziej zawiedli- weszli w egzotyczną koalicję, poparli dziwnego kandydata- od razu to wszystko mi się nie podobało. Sensowniej byłoby, gdyby kandydata nie poparli żadnego, natomiast do rady wprowadzili chociażby kilku radnych pod własnym szyldem, którzy solidnie pracowaliby i np. za 4 lata byli w stanie już wystawić swojego kandydata.
Idziemy na wybory .....odstawić od koryta krupę i jego deweloperów za piekło jakie nam urządzili już 7 , Katowiczanie idziemy głosować .
brak kogoś kreatywnego w sztabie - uśmiałem się, jak pomyślałem o tych kilku milionach utopionych w KAW i za których na oficjalnych profilach miasta pojawiają się kadrowane zdjęcia :) największą porażką jest KO, która zamiast wystawić mocnego kandydata zdecydowała się wejść w koalicję, właśnie teraz kiedy mieszkańcy Katowic obserwując jak to wszystko wygląda mieli realną szansę na zmianę prezydenta głosowałem na PO od swoich pierwszych wyborów, ale więcej już nie zamierzam
A co? Uwierzyłeś im? Wczoraj się urodziłeś?
I bardzo dziękuję autorowi. Dokładnie opisał katowickie bolączki. Jakim cudem można nie być widocznym przez prawie 5 lat i oczekiwać w samym finale, że parę plakatów załatwi sprawę w zabetonowanym katowickim układzie który wykorzysta wszystkie sztuczki? Grzech śmiertelny zaniechania.