Od kilku tygodni w centrum Katowic trwa wprowadzanie nowego oznakowania miejsc parkingowych. Wyznaczane są konkretne miejsca postojowe, stawiane są znaki pionowe i malowane poziome. Przy okazji montowane są też słupki w miejscach, w których nie będzie można parkować. Cała akcja wzbudza wielkie kontrowersje i dyskusje wśród mieszkańców. Niektórzy przekonują, że część likwidowanych miejsc można zostawić, bo nie zagrażają bezpieczeństwu pieszych. Jak już pisaliśmy, niektóre nowe znaki rzeczywiście zostaną usunięte, a wprowadzony niedawno system parkowania (np. równoległy) zostanie zamieniony na skośny.

W ubiegłym tygodniu wykonawca prac nowym oznakowaniem poziomym (powierzchnia wyłączona z ruchu) zlikwidował większość miejsc parkingowych na pl. Miarki (ul. Kochanowskiego). Dzisiaj (7 lipca) usuwał naniesione przez siebie linie. - Wykonawca wykroczył poza zakres zleconych obecnie prac i dlatego musiał przywrócić poprzednie oznakowanie - tłumaczy w imieniu MZUiM Dawid Zapała z Katowickiej Agencji Wydawniczej.
Usunięcie znaków oznaczających powierzchnię wyłączoną z ruchu nie oznacza jednak, że na pl. Miarki wrócą wszystkie miejsca parkingowe. Nadal nie została zatwierdzona dla tego miejsca docelowa organizacja ruchu.
Przetarg na wprowadzenie zmian w oznakowaniu wygrało konsorcjum firm Fenix Sp. z o.o. z Warszawy oraz Dakro Józef Karkoszka z Bytomia i Zakład Wielobranżowy "Dromax" z Bytomia. Kwota umowy to 6 498 617,18 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powiedz to sprzedawcom z targowiska i lokalnym biznesom. Skąd takie komentarze dzbanerskie się biorą
Amen
skończ trollować
Miasto powinno być dla ludzi, a nie dla czyichś samochodów. Kto chce mieć auto, niech wraca na wieś.
Paradoksalnie, centrum Katowic, to najmniej prestiżowe miejsce do mieszkania. Syf, smród, auta zaparkowane dosłownie wszędzie, menele, rozlatujące się elewacje, patologia.
Panie imienniku, marzenia o zamianie centrum w park dla sarenek a jednoczesne stawianie gigantycznych wież - tu jest praprzyczyna problemu. Ja śnię o tym, żeby śródmieście było ciche, zadbane, nie oszczane, z drzewkami i fontannami i uchwałą krajobrazową. Tylko dlaczego zezwala się na budowę biurowców, które ruch samochodowy generują? Widział Pan w cywilizowanym miejscu jak Breslau czy Kraków, żeby stawiali taką Cavatinę na starym mieście? Albo przy sukiennicach? Nie da się mieć krepla i go zjeść.
Mój mondziak, ze zdjęcia tam stoi i niczego się nie boi.
Ekolodzy zadowoleni, ale oni też kiedyś kupią samochody i będą starsi, będą mieli rodziny i gdzie wtedy postawią swój samochód? Opamiętajcie się. Najpierw budujcie potężne darmowe parkingi przy centrach przesiadkowych, zorganizujcie tanią komunikację miejską a potem likwidujcie miejsca parkingowe.
Może tam nie ma takich absurdów jak likwidacja potrzebnych, istniejących miejsc do parkowania.
Katowice rozjezdzone przez auta - niedobrze, mniej miejc parkingowych niedobrze - co by sie nie dzialo jest temat... Porownujac do cywilizowanych miast gdzie praktycznie nie ma ruchu samochodowego w srodmiesciu a mieszlanie w centrim jest prestizem .....my tylko narzekamy i szukamy dziury w calym
Szkoda, dużo ładniej tam bez aut.
Katowice - miasto specjalnej troski
Bareizm trwa w najlepsze ! Za te prace potrącić pracownikom ratusza za bałagan cyrk .
64 miliony?? To chyba jakiś błąd.
Powiedz to sprzedawcom z targowiska i lokalnym biznesom. Skąd takie komentarze dzbanerskie się biorą
Amen
skończ trollować