Reklama

Deweloper na Koszutce nadal bez ostatecznego pozwolenia. Sprawa wróciła do wojewody

Mieszkania na Koszutce nadal bez ostatecznego pozwolenia na budowę. Po wyroku sądu sprawa wróciła do wojewody. Prace trwają, ale na razie mogą być prowadzone jeszcze maksymalnie przez trzy miesiące.

Jeszcze nie zapadły wiążące dla dewelopera decyzje, ale upór mieszkańców i spółdzielni mieszkaniowej już przyniósł efekt. Budząca kontrowersje inwestycja, która ruszyła mniej więcej rok temu, będzie ponownie analizowana przez Śląski Urząd Wojewódzki.

Tajna propozycja dewelopera

Niedawno pisaliśmy, że spółka powiązana z dużym deweloperem, Cavatiną, próbuje dojść do porozumienia z Katowicką Spółdzielnią Mieszkaniową w sprawie inwestycji przy ul. Katowickiej 61 na Koszutce. Na niewielkiej działce pomiędzy blokiem a targowiskiem ma powstać budynek, który pomieści około 200 mieszkań i mniej więcej tyle samo miejsc parkingowych.

Reklama

Deweloper składał propozycję mieszkańcom bloku sąsiadującego z planowaną nowa zabudową. Obiecywał. że w zamian za zgodę na realizację swojego mieszkaniowego projektu, m.in. odmaluje blok i posadzi zieleń. Oczekiwał, że mieszkańcy zrzekną się wszelkich roszczeń teraz i w przyszłości. Treść porozumienia została przez spółkę Recap SPV18 sp. z o.o. utajniona. Sam deweloper nie odpowiedział na nasze pytania i sprawy nie skomentował. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby takie porozumienie zostało zawarte, a równolegle do objętych klauzulą poufności działań toczą się urzędowe postępowania. 

Reklama

Wyrok po myśli spółdzielni

Wcześniej, pod koniec października 2024 roku, zapadł wyrok w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach. Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa mogła uznać po nim swoje zwycięstwo. To KSM złożyła skargę dotyczącą pozwolenia na budowę. Spółdzielnia próbowała interweniować w tej sprawie u wojewody. Jednak ten nie dopatrzył się nieprawidłowości w pozwoleniu wydanym przez miasto inwestorowi. Dlatego KSM poszła do sądu. Tam nie rozstrzygnięto kwestii dotyczących zgodności prowadzonej inwestycji z prawem budowlanym. Jednak WSA i tak postanowił uchylić pozwolenie Cavatinie.

Reklama

Deweloper nie zdecydował się na odwołanie od decyzji gliwickiego sądu do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie zrobiła tego również spółdzielnia. Jej zarzuty do inwestycji dotyczyły m.in. przesłaniania, czyli dostępu do światła dla mieszkańców bloku przy ul. Katowickiej 65 (deweloper planuje od strony budynku KSM 16-kondygnacyjny segment budynku) oraz drogi pożarowej i wyrzutni powietrza z parkingu podziemnego. Jednak mimo to, wyrok i tak był korzystny dla Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ponieważ sprawa wróciła do wojewody.

Reklama

Wojewoda znów analizuje pozwolenie

Wojewoda ma teraz jeszcze raz przeanalizować wydane przez miasto pozwolenie na budowę. Śląski Urząd Wojewódzki podjął już pierwsze działania. - W związku z uprawomocnieniem się wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach w tej sprawie, Wojewoda Śląski przystąpił do ponownego rozpatrzenia odwołania Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Katowicach, uwzględniając zalecenia zawarte w wyroku - informuje Iwona Matuszewska, kierownik oddziału ds. obsługi prasowej w biurze wojewody. 

Reklama

Rzecznik prasowa KSM Anna Duch potwierdza, że dotarło pismo, w którym poinformowano o wznowieniu postępowania i możliwości zapoznania się z aktami sprawy. - Mamy na to dwa tygodnie - mówi Duch i zapowiada, że spółdzielnia odniesie się do tego we wskazanym terminie i zamierza złożyć swoje uwagi.
Jednak postępowanie administracyjne dotyczy przede wszystkim tego, czy KSM w ogóle może występować jako strona i składać skargi. - Organ w pierwszej kolejności dokona szczegółowej analizy, czy odwołująca jest stroną postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Dopiero ustalenie, że odwołująca posiada interes prawny w postępowaniu będzie stanowiło podstawę do dokonania merytorycznej oceny wydanej przez Prezydenta Miasta Katowice decyzji z 28 grudnia 2023 roku. - podkreśla Matuszewska.

Reklama

PINB daje czas inwestorowi 

Tymczasem na placu budowy pomiędzy targowiskiem nadal trwają intensywne prace. Po wyroku sądu pozwolenie jest nieostateczne, więc Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał postanowienie o wstrzymaniu robót, ale dał inwestorowi czas na zakończenie niezbędnych prac.

Chodziło o zabezpieczenie głębokiego wykopu, który powstał jeszcze zanim sprawę pozwolenia rozstrzygnął Wojewódzkim Sąd Administracyjny. Zgodnie z postanowieniem PINB, przerwanie na tym etapie robót i wystąpienie gorszych warunków atmosferycznych mogłoby doprowadzić m.in. do osunięcia jezdni ul. Ordona. Po uzgodnieniach pomiędzy PINB, inwestorem i wykonawcą wyznaczono termin zakończenia doprowadzenia budowy do poziomu „0” do końca marca, choć początkowo był to koniec 2024 roku. Teraz, a dokładnie 31 marca, inspektor przedłużył termin deweloperowi o kolejne 3 miesiące. To znaczy, że Recap SPV18 ma czas do końca czerwca na zakończenie niezbędnych prac. O tym, co będzie dalej, zadecydują już urzędnicy, którzy ponownie zajęli się sprawą pozwolenia na budowę. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/04/2025 18:06
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości