Mimo wielu sprzeciwów deweloper kontynuuje inwestycję przy ul. Katowickiej. Miał przekonywać handlarzy na miejskim targowisku do wstrzymania działalności na dwa miesiące. Potrzebuje więcej terenu, żeby kontynuować prace budowlane.
Inwestycja przy ul. Katowickiej od ponad roku budzi duże emocje. Nie tylko mieszkańcy próbowali zablokować budowę 200 mieszkań w Koszutce. Swoich racji próbowała dochodzić w sądzie także Katowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa. Po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zaskarżona wcześniej decyzja prezydenta Katowic o pozwoleniu na budowę została skierowana do ponownego rozpatrzenia przez Wojewodę Śląskiego. W połowie maja pisaliśmy o tym, że nadzór prawny wojewody po raz drugi nie dopatrzył się nieprawidłowości. Teraz pojawiają się nowe fakty związane z inwestycją spółki Recap SPV18 sp. z o.o. (powiązaną z Resi Capital, która należy do dużego dewelopera - Cavatiny).
Przystanek bez wiaty i ławki
Jak można zaobserwować na miejscu, wykonawca prowadzi intensywne prace budowlane na wielu frontach. Odczuwają to pasażerowie komunikacji miejskiej. Już po raz drugi od momentu rozpoczęcia robót budowlanych inwestor musiał podjąć działania naprawcze z powodu załamania w chodniku, które spowodowało pofałdowanie. Dlatego przejście wzdłuż terenu inwestycji jest utrudnione.

Poza tym na przystanku Koszutka Katowicka nie ma wiaty i nawet ławki dla oczekujących na autobus. - Dzisiaj przyszła do mnie kobieta i poprosiła, żebym jej dała na czymś usiąść, bo nie wytrzyma w tym słońcu - mówi jedna ze sprzedawczyń na targowisku miejskim. Prace nad odtworzeniem chodnika trwają i są już na ukończeniu.

Ostry sprzeciw na targowisku
Handlarze na targowisku sąsiadującym z terenem dewelopera również odczuwają skutki toczących się tuż obok prac. Nie chodzi jednak wyłącznie o hałas i zapylenie. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, wykonawca chce zacząć prace nad kolejnymi kondygnacjami i musi wybudować ścianę przeciwpożarową od strony targowiska. Rząd stoisk po zachodniej stronie targowiska koliduje z planami dewelopera, ponieważ ten ma potrzebować więcej terenu by kontynuować budowę.

Jakiś czas temu na targowisko przyszła osoba reprezentująca inwestora. Wypytywała handlarzy stoisk położonych najbliżej działki inwestora o możliwość wstrzymania handlu w tych stoiskach. Propozycja była następująca - handlarze zamkną swoje stoiska na dwa miesiące, a w zmian deweloper je odbuduje.
- Ja od razu odmówiłam, bo niby czemu miałabym się zgodzić? - mówi jedna ze sprzedawczyń. Zapewniono ją, że inwestor będzie opłacał czynsz za stoisko. - Nie siedzę tu dla przyjemności, ja tu pracuję i zarabiam na życie - oburza się kobieta. Podkreśla, że sprzedaje od 20 lat i w tym czasie wypracowała sobie swoje miejsce na targowisku.
Właściciel innego stoiska uważa, że to sprawa pomiędzy deweloperem a miastem, do którego należy targowisko. - Powiedziałem im, że nie zgodzę się i mogą rozmawiać z zarządcą - mówi. Po stanowczej odmowie, w zeszłym tygodniu, sprzedawcy widzieli jeszcze dwóch mężczyzn robiących pomiary. - Zmierzyli mnie tu wzdłuż i wszerz, ale nic nie mówili - relacjonuje jedna ze sprzedawczyń.

Jak twierdzą handlarze, sprawa toczy się dalej, ale po propozycji ze strony inwestora nie mieli żadnych nowych wieści dotyczących ściany, która miałaby stanąć już na terenie targowiska. Niektórzy uważają, że deweloper postawi ją jednak na swoim terenie.
Miasto: „nie posiadamy żadnych sygnałów”
Miasto nie potwierdza tych informacji.
- Nie posiadamy żadnych sygnałów, które wskazywałyby na zagrożenie dla konstrukcji punktów handlowych znajdujących się na targowisku, dlatego nie przewidujemy ich zamykania ani przenoszenia w inne miejsce. Warto podkreślić, że budowa realizowana obok targowiska to prywatna inwestycja, wobec czego nie mamy informacji o bezpośrednich rozmowach pomiędzy deweloperem a handlującymi - mówi w imieniu Zakładu Targowisk Miejskich Malwina Kaczor z Katowickiej Agencji Wydawniczej.

Ponadto KAW podkreśla, że „budowa prowadzona w sąsiedztwie targowiska przy ul. Katowickiej nie wpływa znacząco na jego codzienne funkcjonowanie”. Jak przyznaje miasto, w zeszłym roku odnotowano zwiększone zapylanie i hałas, ale nie było tak źle, żeby to „zniechęcało kupujących czy wpływało na ich liczbę”.

Jak twierdzi Zakład Targowisk Miejskich, po wybudowaniu nowych mieszkań ruch na targowisku może być większy.
- Według ZTM istnieje duże prawdopodobieństwo, że zasiedlenie budynku i pojawienie się wielu nowych mieszkańców w sąsiedztwie pozytywnie wpłynie na zainteresowanie targowiskiem - mówi Malwina Kaczor.
A budowa toczy się dalej
Gdy w sądzie administracyjnym w Gliwicach zapadł wyrok w sprawie pozwolenia na budowę, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał wstrzymanie robót budowlanych i doprowadzenie prac do poziomu zero, aby zagwarantować bezpieczeństwo dla otoczenia i mieszkańców. Jednak po utrzymaniu w mocy pozwolenia na budowę przez wojewodę deweloper może spokojnie kontynuować prace.
Poniżej oświadczenie, które otrzymaliśmy od Grupy Cavatina w sprawie inwestycji Katowicka Residence:
„Wojewoda Śląski, 8 maja br., po rozpatrzeniu odwołania Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej od decyzji Prezydenta Miasta Krakowa w sprawie naszej inwestycji przy ul. Katowickiej 61 w Katowicach utrzymał w mocy pozwolenie na budowę, wobec czego potwierdził stanowisko prezentowane przez inwestora.
To już drugie tego typu rozstrzygnięcie, a przy rozpoznawaniu tej sprawy Wojewoda Śląski uwzględnił wyrok WSA w Gliwicach jaki został wydany 25 października 2024 roku. W decyzji stwierdzono że projekt budowlany oraz realizacja inwestycji jest zgodna z prawem, a zaskarżenie decyzji przez sąsiada było bezzasadne.
Decyzja o pozwoleniu na budowę jest ostateczna, co oznacza w praktyce, że może być wykonana. Czyli inwestor może legalnie kontynuować roboty budowlane”.

Jak czytamy na stronie dewelopera, budowa 16-kondygnacyjnego obiektu mieszkalnego (będzie się obniżał w kierunku ul. Ordona do odpowiednio 12., 10. i 7. kondygnacji) przy ul. Katowickiej 61 ma potrwać jeszcze nieco ponad pół roku. Oddanie nowych mieszkań do użytku jest planowane w I kwartale 2026 roku. Na razie prace trwają na dwóch naziemnych kondygnacjach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A kto bt chcial mieszakac w takim miejscu? Głupota
jak będzie taka potrzeba że targowisko będzie musiało być zamknięte na dwa miesiące niestety trudno zamknąć będą musieć i koniec
wojewody się nie wybiera , a za jakiś czas targowisko będzie solą w oku mieszkańców którzy tam zamieszkają to każą je zlikwidować
Współczuję mieszkańcom budynku K. S. M. Bliskość i wysokość nowo budowanego molocha że stajni Corvatiny , zasłoni im nie tylko widok, ale i dostęp do słońca i naturalnego światła... nie pisze już o sporym spadku wartości ich mieszkań. Ale cóż zrobić na urzędnicze miejskie decyzje i układy a kasę developerów i chojny sponsoring wyborczy ..
Powinni zrobić operat szacunkowy spadku wartości mieszkań i pogorszenia dobrostanu i do sądu przeciwko miastu zbiorowe oskarżenie o zadośćuczynienia za straty wszelakie.
nic już chłopie nie zrobisz wieżowiec muszą wybudować i koniec
Ten budynek jest zaraz przy chodniku! Tam powinno być minimum 10 metrów od drogi aby było mijsce na chodnik, ścieżkę rowerową i pas zieleni. Deweloperzy jak widać rządzą tym miastem i robią co chcą. Za chwilę może zabudują park w Bogucicach i cały Muchowiec
To trzeba też Targowisko zmniejszyć aby ta drogę dla rowerów zrobić
Jak kretyni rzadza to takie sa efekty. A bedzie jescze wiecej. No bo poparcie jedynego slusznego kandydata , ktory wygral w 1 turze bylo ogromne
W wielu miejscach miasta powstają budynki i osiedla wdzierajace się w teren który albo zasloni światło dzienne pozostałym budynkom albo jak w Welnowcu buduje się na terenie ogródków dzialkowych.Co spowoduje notoryczne skargi mieszkańców na działkowiczów z powodu grilla,który zapewne zostanie im zabroniony... Osiedla pośrodku którego jest stacja benzynowa,takie paradoksy są obecne w naszym mieście bardzo często, niestety.
Ja już nie mieszkam w tym dewlozasrajewie!! Są naprawdę w okolicy miasta przyjazne mieszkańcom i są o połowę tańsze mieszkania!!! Krupa z bandą deweloperów niedługo doprowadzi miasto do tego że będzie las wieżowców bez ludzi!!! Za koszt kupna mieszkania od dewelopera w Katowicach to wybuduje dom i kupię działkę! Do tego będę mieszkał w zielonej okolicy bez korków i smrodu!!!
wy głupie mieszkańcy przeciwne spadajcie na wieś tam jest wasze miejsce jesteście podłe obrzydliwe ludzie nic postawić byście nie dali miasto ma prawo się rozbudowywać i rozwijać niech budują i nie przeszkodzicie budynek tak będzie rosnąć w górę i nie zatrzymacie tego a wy spadajcie do lasu jak wam się nie podoba że budują niech Katowice się rozwija bardzo dobrze że jest dużo deweloperów bo wy zazdrościcie innym bogatym ludziom z nowych pięknych mieszkań
Dzis liczy sie tylko KASA a po nas chocby koniec swiata.Zwycieza chamstwo i cwaniactwo a uczciwego i porzadnego wykonczą.Typowe nasze polskie koltunstwo.
Deweloper odnowi stragany, opłaci czynsz, a żyć przez 2 miesiące będą powietrzem. Mnie na tych zdjęciach zastanawia ile tam jest powierzchni zielonej, jak rozumiem niewiele, a ten żuraw z tym obciążeniu na tym łańcuszku to sobie tak fruwa nad głowami przechodniów i pasażerów na przystanku?
De facto ludzie na przystanku i idący chodnikiem znajdują się na placu budowy i to w najbardziej niebezpiecznym miejscu. Nie rozumiem jak można było na coś takiego w ogóle pozwolić. Pracownicy mają przynajmniej kaski, a stojący na wyciągnięcie ręki ludzie już nie. Kto będzie odpowiadał jak osobie postronnej coś na łeb spadnie? To należałoby do PINB zgłosić. Bo jak się coś stanie to już będzie za późno.
no niestety budowa i musi być żuraw według mnie powinni stamtąd zabrać przystanek autobusowy i przenieść go dalej od budowy
Porównajcie sobie wizualizację-zdj.1 na ktorej jest ściana budynku po czym teren zielony i dopiero przystanek ze zdjęciami 8,9 gdzie widać na jakiej wysokości budowy jest przystanek oraz zdj.15 gdzie widać przestrzeń pomiędzy budunkiem a targowiskiem. Tam nie ma miejsca na to! Albo połowa targu pójdzie do likwidacji albo cały. Z resztą na pierwszych wizualizacjach nie było naniesionego ani targu ani Górnika.
za niedługo wam powiedzą że targowisko będą musieć zamknąć na chwilę bo do budynku będą podłączać media rury ciepłownicze i wodociągowe także prąd i targowisko zostanie całe rozkopane handlarze będą musieli odstąpić
oby nie było tak że postawią wieżowiec i Targowisko zlikwidować karzą to grubo będzie
dzisiaj geodezja mierzyła Targowisko że do likwidacji pójdzie handlarze będą musieć się stamtąd wynieść
A kto bt chcial mieszakac w takim miejscu? Głupota
jak będzie taka potrzeba że targowisko będzie musiało być zamknięte na dwa miesiące niestety trudno zamknąć będą musieć i koniec
wojewody się nie wybiera , a za jakiś czas targowisko będzie solą w oku mieszkańców którzy tam zamieszkają to każą je zlikwidować