Kolejny głos w sprawie hałasu, jaki generują muzyczne imprezy odbywające się w Katowicach i okolicy. Do naszej redakcji napisała pani Edyta, która zwraca uwagę na duże uciążliwości wynikające z koncertów, które odbywają się na i przy Stadionie Śląskim.
W piątek i w sobotę na promenadzie Stadionu Śląskiego odbywała się druga odsłona wydarzenia pt. Śląska Scena Letnia. Pierwszego dnia wystąpili raperzy oraz wykonawcy znani z bardziej popowych utworów: Kękę, Kali, Smolasty, Modelki, Blacha 2115, Kubańczyk, Jonatan, KaeN, Qry i Trzech Króli.
Z kolei w sobotę impreza miała charakter klubowy. Wystąpili polscy i zagraniczni DJ-e: Basshunter, C-BooL, Benassi Bros ft. Dhany, Bueno Clinic, Michał Lazar, Dave, Max Kolankov i DJ Chojrak. Dodatkowo przed stadionem zaparkował technobus, w którym grali: Sandra Raw, Michał Lazar, Ado, Ro-bee, Dave, Pablo, Wiksonka B2B Sanb. Zgodnie z planem, imprezy miały kończyć się o północy.
Do naszej redakcji napisała pani Edyta, która zwraca uwagę na hałas, z jakim muszą się zmagać mieszkańcy okolicznych osiedli.
"Piszę w sprawie koncertów na Stadionie Śląskim, bo to co się dzieje, naprawdę przekracza granice. Za każdym razem hałas jest tak ogromny, że słychać go kilka kilometrów dalej. Mieszkam na Różance (dzielnica Chorzowa - przyp. red.), jakieś 2 km od stadionu, a mimo to bas jest tak silny, że w mieszkaniu ruszają się okna i ściany, cały blok dosłownie drży.
Nie da się odpocząć ani zasnąć. Dużo dzieci ma na pewno przez to problem ze snem. Współczuję najbardziej mieszkańcom osiedla Tysiąclecia, którzy mają jeszcze gorzej.
Przecież obok jest też zoo – zwierzęta muszą przeżywać ogromny stres przy takim huku.
Szczerze mówiąc, coraz częściej żałuję zakupu mieszkania w okolicy stadionu. Stadion zamiast być wizytówką regionu, stał się dla mnie źródłem nieustannych problemów, w ciągu roku odbywa się tam mnóstwo imprez i za każdym razem mieszkańcy muszą zmagać się z tą samą sytuacją.
Proszę o ponowne nagłośnienie tej sprawy. Naprawdę mamy już dość – chcemy normalnie odpocząć w swoich domach, a nie czuć się jak na koncercie w środku nocy. Ludzie powinni mieć prawo od odpoczynku. Przesyłam załącznik jak to brzmi z mojego mieszkania (do zobaczenia i odsłuchania pod tekstem - przyp. red.).
PS. To nie jest tak że jestem jakimś starym dziadem, któremu wszystko przeszkadza, bo nie mam nawet 30 lat, ale są pewne granice. Imprezowiczom krzywda by się nie stała, gdyby było chociaż na tyle ciszej, że zamknięcie okna uratuje sytuację."
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stadion jest od 1956 r, a osiedle 1000 lecia od 1964. Okolice w tym dzielnice Chorzowa też są młode. Na stadionie nie pasie się bydła tylko odbywają się imprezy sportowe i rozrywkowe. Tak samo jest w Europejskich miastach gdzie stadiony są większe niż Śląski. Następny głupi komentarz zaraz po tym jak dziuni z miasta śmierdzi na wsi pole
Sportowe... do edukuj sie co to znaczy. Stadion na należy do Marszałka. Taki parodks naszych miasteczek, które sa małe jak folwarki
..i w żadnym z tych europejskich miast, jeśli stadion jest zlokalizowany tak blisko dużych skupisk budynków mieszkalnych, nie ma tak dzikiej i chamskiej emisji hałasu, jak tutaj.
Jednemu przeszkadza jeżdżący traktor sąsiada na wsi, a drugiemu muzyka na stadionie. I z pierwszym, i z drugim trzeba się nauczyć żyć
Dawać więcej imprez :-) Po to jest stadion.
W końcu stadion jakoś żyje - po to jest. Koncerty, mecze itp itd. Jest to jakaś uciążliwość ale również atrakcja i okazja do uczestnictwa w koncertach (do tego często za darmo). Mieszkam niedaleko - 1km w linii prostej. Bez przesady z tym drżącym budynkiem i oknami. Auta, pociągi i tramwaje jeżdżące cały rok bardziej przeszkadzają niż te kilka imprez w lecie. Przecież poza sezonem letnim tam się nic głośnego nie odbywa. Imprezy się kończą ok 22 - 24.
UUU tu się grubo mylisz Fajer festiwal - rąbanka techno do 1.00 ING Beats - rąbanka do 5 rano przez 4 dni, od 9.00 rano próby i znów hałas Fest Fesiwal 5 dni hałasu ciągłego z 9 zródeł jednocześnie - łomot nonstop Serio - życzyłbym sobie aby o 22-23 był już spokój.
cisza i spokoj dokola... skwerki ciagle nie zabudowane ....po praktikerze hotelu puro nowej silesi i betonowy monument na chorzowskiej po polskiej firmie z warszawy ktora miala marzenia wybudowania niskiego biurowca ale i ten projekt przerosl warszawskie mozliwosci...
Sorry, ale po to stadion jest, żeby odbywały się na nim imprezy. No i tak jak pisali przedmówcy - stadion był wcześniej. Choć akurat kwestia basu mogłaby być jakoś uregulowana, bo nie musi on być nie wiadomo jak duży, żeby był dobry odbiór muzyki
Zawsze można zamieszkać w Murckach i dojeżdżać
https://www.petycjeonline.com/petycja_w_sprawie_przeprowadzenia_analizy_akustycznej_imprez_masowych_odbywajcych_si_na_terenie_miasta_katowice Nikt nie chce zakazać imprez. Mogą być nawet co tydzień ,ale w przyzwoitych godzinach np do 24, a nie do 4 nad ranem i organizator powinnien ogarnąć sobie nagłośnienie.
Chora sytuacja i głupkowate komentarze. Nikt nie chce zakazać imprez, tylko nie jest normalne, że np. na Koszutce słychać imprezę z Parku głośniej niż słyszę imprezy pod Spodkiem, do którego mam bliżej. Przeginają z nagłośnieniem, a zwłaszcza z basami, które się niosą przez wiele kilometrów. A osoby w stylu "to się wyprowadz na wies" niech same na nią wrócą. Od zawsze mieszkam w Katowicach, takich cyrków nie było. To absurd że nie ma ograniczeń dla głośności takich imprez.
Absolutnie się zgadzam z zastrzezeniami co do łomotu urządzanego przez imprezy na stadionie Śląskim. Mieszkam w Chorzowie przy ul Katowickiej( blisko Cerfoura) .....horror!!!. Pół biedy zimą, bo można zamknąć okno i trochę ograniczyć hałas, ale latem przy ponad 30 stopniach upału? Przecież można chyba ograniczyć decybele emitowane ze stadionu.
Ale jak często są takie imprezy? Poza tym, mają zamknąć stadion czy robić cichsze koncerty?
Polski naród jest niestety miłośnikiem hałasu, to słychać wszędzie w każdym mieście, ultra głośne koncerty, wyścigi aut na ulicach w środku nocy generujące ponad 100 decybeli, non stop szczekające i wyjące psy bez reakcji właścicieli, itp. Policja nie widzi problemu, straż miejska olewa. Sugeruję wyprowadzić się do innego kraju gdzie żyją normalni ludzie.
Stadion jest od 1956 r, a osiedle 1000 lecia od 1964. Okolice w tym dzielnice Chorzowa też są młode. Na stadionie nie pasie się bydła tylko odbywają się imprezy sportowe i rozrywkowe. Tak samo jest w Europejskich miastach gdzie stadiony są większe niż Śląski. Następny głupi komentarz zaraz po tym jak dziuni z miasta śmierdzi na wsi pole
Sportowe... do edukuj sie co to znaczy. Stadion na należy do Marszałka. Taki parodks naszych miasteczek, które sa małe jak folwarki
..i w żadnym z tych europejskich miast, jeśli stadion jest zlokalizowany tak blisko dużych skupisk budynków mieszkalnych, nie ma tak dzikiej i chamskiej emisji hałasu, jak tutaj.