Reklama

Budżet Obywatelski w Katowicach wymaga poważnych zmian

Urząd miasta chwali się, że w zakończonym w niedzielę głosowaniu na projekty do Budżetu Obywatelskiego w Katowicach wzięło udział 30 010 osób. Tyle, że to wcale nie jest powód do dumy. Podobnie jak wiele projektów zgłoszonych przez mieszkańców w tegorocznej edycji. Dlatego warto już teraz zastanowić się nad poważnymi zmianami w samej procedurze BO. Z obniżeniem kwoty na niego przeznaczonej włącznie.

Na to ostatnie nie ma oczywiście szans. Prezydent Katowic Marcin Krupa zwiększenie kwoty BO z 10 do 20 mln zł miał w swoim programie wyborczym i się z tego nie wycofa. A szkoda. Pomijam fakt, że część wybranych przez mieszkańców w dwóch pierwszych edycjach projektów w ogóle nie powinna zostać dopuszczona do głosowania. To że później zostały wybrane, to inna sprawa. Z głosem ludu się nie dyskutuje.

Fakt, w tym roku urzędnicy wykazali się odwagą i odrzucili wiele projektów, które w poprzednich edycjach pewnie by dopuścili. Argumentowali m.in., że ewentualna realizacja jednego czy drugiego wniosku generowałaby zbyt duże koszty utrzymania w stosunku do korzyści, jakie przyniosłaby mieszkańcom. To ruch w dobrą stronę.

Reklama

Moim zdaniem trzeba pójść krok dalej i uniemożliwić pewnym podmiotom zgłaszanie projektów do BO. Mam tu przede wszystkim na myśli instytucje, dla których miasto jest organem prowadzącym, czyli m.in. szkoły czy biblioteki. Ten argument przewija się od samego początku istnienia BO w Katowicach, ale cały czas nie jest brany pod uwagę. Powtórzę więc po raz kolejny, BO nie powinien służyć do remontów szkół, przedszkoli i doposażania bibliotek. Można ewentualnie pójść na kompromis. Jeśli jakaś szkoła chce wyremontować boisko, to tylko wtedy, jeśli będzie ono ogólnodostępne, a nie zamykane o godz. 18 czy 19.

Zaraz podniosą się głosy, że przecież nowe książki w bibliotece zawsze są ogólnodostępne. To prawda, dlatego trzeba podjąć trudną decyzję, że nie dopuszczamy do głosowania tego typu projektów, a w zamian zwiększamy pulę pieniędzy na zakup nowości dla Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Reklama

Kolejny przykład to remonty czy budowa chodników, co też jest zadaniem własnym gminy, a nie powinno być wymuszane przez mieszkańców w głosowaniu do BO. Zresztą, nie tylko miasto na tym korzysta (że robi coś za pieniądze, które de facto przekazuje mieszkańcom). Nasz czytelnik zwrócił uwagę na działanie Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, która w Giszowcu rozwiesiła plakaty zachęcające do głosowania na renowację chodnika. - Jakim prawem administracja KSM, zamiast naprawić chodnik, wysługuje się BO? - pyta czytelnik. Oczywiście prawem wynikającym z regulaminu. Tak jak okazja czyni złodzieja, tak okazja na załatwienie czegoś nie za swoje pieniądze jest bardzo atrakcyjnym rozwiązaniem.

Zresztą próbują korzystać nie tylko spółdzielnie. W ostatniej edycji bardzo zaktywizowali się strażacy ochotnicy, którzy agitowali np. za kupnem samochodu bojowego. Kto będzie następny? Policja złoży wniosek o radiowóz, pogotowie o karetkę? (mam nadzieję, że to w obecnym regulaminie niemożliwe, ale głowy nie dam).

Reklama

Co więc zrobić, żeby takich sytuacji uniknąć? Czytaj na kolejnej stronie.

Prostej odpowiedzi nie ma. Na początek można wyeliminować wspomniane już projekty bibliotek i szkół. Odpadnie kilkadziesiąt wniosków. W kolejnych latach można pójść dalej.

Wracając do frekwencji. Po raz pierwszy można było w Katowicach głosować przez internet. Nic więc dziwnego, że trzecia edycja okazała się rekordowa. Zagłosowało 30 010 mieszkających na stałe lub czasowo w Katowicach osób. Tyle, że to zaledwie 12,12% uprawnionych do głosowania. Biorąc pod uwagę, że rok temu do urn pofatygowało się 17 005, tegoroczny wzrost jest niewielki. Wystarczyło przecież parę kliknięć, dosłownie minuta i było po wszystkim. Dlaczego więc ponad 217 tysięcy katowiczan nie zagłosowało? To głębszy problem, który można jednak podsumować jednym zdaniem: ludzie mają absolutnie gdzieś to co dzieje się w ich mieście. Nikt nie może zarzucać urzędowi miasta, że nie zadbał o promocję. Były spotkania w dzielnicach i w centrum miasta. Były informacje na stronie internetowej urzędu, na Facebooku i w mediach. Tyle, że na prezentacje projektów lokalnych przychodziło czasem po kilka osób! Ludzi nie zmusi się do zainteresowania miastem, muszą do tego dojrzeć sami. Zresztą, wystarczy prześledzić dotychczasowe edycje BO i zobaczyć kto zgłaszał projekty. Co roku te same osoby. Żartuję gorzko, że jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji (sam składałem wnioski do dwóch edycji BO).

Reklama

Na koniec jeszcze jedna uwaga o głosowaniu internetowym. Nie wiem czemu miało służyć umożliwienie ściągnięcia aż 5 kodów niezbędnych do głosowania na jeden numer telefonu. Komórkę ma w Polsce prawie każdy. Nawet jeśli starsze osoby mają w domu tylko jedną, to wystarczy, że będą mogły ściągnąć na nią dwa kody. Aż pięć to zachęta do nadużyć i załatwiania sobie głosów od znajomych, którzy np. wyjechali do innego miasta lub zagranicę, a wciąż są zameldowani w Katowicach lub chociażby od niektórych starszych osób, które same wprawdzie nie interesują się BO, ale mają PESEL i przez to są "cenne" dla wnioskodawców.

Reasumując, dobrze by było, żeby w kolejnej edycji wprowadzić do regulaminu BO następujące zmiany:

Reklama

- obniżyć kwotę pieniędzy w BO z 20 do np. 10 mln zł

- wyeliminować możliwość zgłaszania projektów przez instytucje, dla których organem prowadzącym jest miasto (szkoły, przedszkola, biblioteki)

- ograniczyć liczbę kodów niezbędnych do głosowania możliwych do ściągnięcia na jeden telefon komórkowy z 5 do np. 2 (powrót do głosowania stacjonarnego jest pewnie niemożliwy).

Moim zdaniem w BO chodzi o to, żeby aktywizować dużą liczbę ludzi, którzy naprawdę interesują się miastem i chcą coś w nim zmienić. Temu właśnie mogłoby się przysłużyć wprowadzenie proponowanych wyżej zmian.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Żądło - niezalogowany 2016-10-12 17:19:42

    Tu można poszukać informacji o stanie realizacji konkretnych projektów http://bo.katowice.eu/Projekty/Strony/default.aspx.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Michał - niezalogowany 2016-10-12 15:39:47

    Dobrze to jest ironia ;) Ale gdzie realizacja tych wybranych projektów?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Żądło - niezalogowany 2016-10-12 10:00:41

    Urzędnicy traktują BO poważnie, czasem nawet za bardzo. Gdyby przeliczyć ile kosztuje utrzymanie osób odpowiedzialnych w mieście za BO, materiały promocyjne, organizacja spotkań itd.to można się zastanawiać czy gra jest warta świeczki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo katowice24.info




Reklama
Najnowsze wiadomości