Historię bezdomnego Mirosława Cegielskiego, który mieszka w samochodach, opisywaliśmy w zeszłym roku. Wtedy miał dwa samochody zaparkowane na ul. Stalmacha. Kilka miesięcy później, w październiku 2017 roku, obydwa auta zostały odholowane przez straż miejską. Powodem były skargi na pana Mirosława. Oprócz tego, że sypia w samochodach i zajmuje miejsca parkingowe, to gromadzi też mnóstwo śmieci. I to najbardziej denerwowało mieszkańców. Co kilka miesięcy sytuacja powtarza się w innej części miasta. Pan Mirosław kupuje albo przejmuje różne samochody i organizuje sobie w nich życie. Teraz jego domem jest auto porzucone na parkingu przy skrzyżowaniu ulic Gliwickiej i Dąbrówki.

Prawdopodobnie Fiat Brava (spod śmieci prawie nie widać samochodu) stoi na terenie należącym do miasta. Dlatego panem Mirosławem zainteresował się Komunalny Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. - Nasi pracownicy rozmawiali z tym panem kilka razy. Osobiście u niego byłem. Widać, że jest coraz słabszy, dlatego poprosiliśmy o pomoc MOPS - mówi Marcin Gawlik, zastępca dyrektora KZGM w Katowicach.
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej cały czas sprawdza jak radzi sobie bezdomny. Jak poinformował nas Jacek 
Jak się dowiedzieliśmy, samochód, w którym teraz przebywa pan Mirosław oficjalnie należy do pewnej kobiety. Policja próbuje do niej dotrzeć. Może być tak, że pan Mirosław zasiedlił porzucone auto albo kupił je, ale nie przerejestrował na siebie. Przesądzone jest, że prędzej czy później samochód i walające się wokół niego śmieci zostaną wywiezione.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Proszę sprawdzić jak się ma. Proszę też sprawdzić inne nasze publikacje i publikacje innych mediów na temat pana Mirosława.
Ciekawe jak ma się do tego artykułu RODO. Podał Pan redaktor imię i nazwisko człowieka oraz wskazał miejsce przebywania, czyli naruszył Pan dobro osób trzecich w tym przypadku mir domowy , dodatkowo pisze Pan o bezdomności i sytuacji materialnej kontretnej osoby możliwej do jednoznacznego zidentyfikowania czyli dane szczególnie wrażliwe.
Żal mi człowieka. Szkoda, że nie chce dac sobie pomóc :(
Proszę sprawdzić jak się ma. Proszę też sprawdzić inne nasze publikacje i publikacje innych mediów na temat pana Mirosława.
Ciekawe jak ma się do tego artykułu RODO. Podał Pan redaktor imię i nazwisko człowieka oraz wskazał miejsce przebywania, czyli naruszył Pan dobro osób trzecich w tym przypadku mir domowy , dodatkowo pisze Pan o bezdomności i sytuacji materialnej kontretnej osoby możliwej do jednoznacznego zidentyfikowania czyli dane szczególnie wrażliwe.
Żal mi człowieka. Szkoda, że nie chce dac sobie pomóc :(