Wiele osób z sentymentem wspomina czasy świetności osiedla akademickiego w Ligocie. Domy dla studentów należące do Uniwersytetu Śląskiego nadal stoją, ale historia jednego z nich właśnie się kończy. DS-3 przy ul. Studenckiej 19 z klubem Straszny Dwór przyciągał studentów przez wiele lat. - Miejsce kultowe na mapie kulturalnej Katowic w tamtych czasach. Oprócz zwykłych imprez studenckich przynajmniej raz w tygodniu organizowaliśmy jakąś imprezę kulturalną - mówi Piotr Jankowski, który w latach 1998-2006 wraz z kolegami wynajmował klub i nim zarządzał. We wrześniu 2006 roku, gdy odbyła się tu ostatnia, pożegnalna impreza gasił tu światło. - Była ogromna frekwencja. Wiem, że wiele osób się popłakało - wspomina Piotr. W Stracholu wiele par się poznało i były to dla nich pierwsze wspólne imprezy. Z kolei pierwsze kroki na scenie stawiały takie zespoły jak Myslovitz, Łzy czy Akurat. Klub ściągał też gwiazdy tamtych lat, m.in. Kult, Hey, T.Love czy Paktofonikę. Ludzie przychodzili nie tylko tu. - W czasach rozkwitu było tam 5 różnych lokali, które działały na terenie osiedla akademickiego. Osoby, które tu przyjeżdżały na osiedle, miały taką namiastkę dzisiejszej Mariackiej. Można było zrobić typowy clubbing. Pamiętam te tłumy przemieszczające się z jednego klubu do drugiego - mówi Jankowski.

Osiedle akademickie na przestrzeni lat zaczęło się zmieniać. Już około 2 lata przed zamknięciem Strachola Dom Studencki nr 3 opustoszał. Zainteresowanie akademikami na Ligocie spadało. - Osiedle zaczęło wymierać. Coraz więcej osób chciało mieszkać w centrum niż na Ligocie, skąd jednak trzeba było dojeżdżać - opowiada były lokator akademika Oficjalnie klub zamknięto z powodu kwestii bezpieczeństwa, bo cała reszta budynku pozostawała nieużywana. Jednak prawdziwą przyczyną miało być to, że utrzymywanie klubu w pustym akademiku przestało się opłacać. Straszny Dwór przeniósł się następnie do DS-7 do lokalu po klubie „Za Szybą”. Tam działał jeszcze dość długo, bo do 2013 roku.

DS-3 od dłuższego czasu straszył, a w 2019 roku został sprzedany. Kupiła go od uczelni spółka Opal Maksimum. Jeden z największym deweloperów w Katowicach planuje tam budowę trzech budynków mieszkalnych. Jak mówi przedstawicielka firmy, rozważano najpierw zachowanie akademika i stworzenie tam lokali. - Obiekt, który kupiliśmy nie nadawał się do odnowienia, ponieważ nie spełniał obecnych norm budowlanych. Musieliśmy podjąć decyzję o wyburzeniu - mówi Monika Przybyłowska, dyrektor ds. rozwoju w Opal Maksimum. Powstaną trzy 4-piętrowe budynki. Łącznie mieszkań będzie 90, a na podziemnej kondygnacji znajdą się miejsca parkingowe. Spółka zapowiada, że budowa miałaby się rozpocząć pod koniec I kwartału 2024 roku.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krupa nie rusza brynowa jest za cienki tam mieszkają sarzy sbecy .
ku.....wa betonowanie miasta trwa przedz tego bandyte krupe ! nowe bloki w parku ! idioci !
A co z bliźniaczymi DS-1 i DS-2? Może tak pociągnąć temat całości
Ile drzew wycięto przed wyburzeniem?
Krupa nie rusza brynowa jest za cienki tam mieszkają sarzy sbecy .
ku.....wa betonowanie miasta trwa przedz tego bandyte krupe ! nowe bloki w parku ! idioci !
A co z bliźniaczymi DS-1 i DS-2? Może tak pociągnąć temat całości