Kolejowa inwestycja w Katowicach będzie coraz bardziej uciążliwa dla mieszkańców. Przekonały się już o tym osoby mieszkające na i w pobliżu ul. Granicznej. - Huk, hałas i drżenie ścian i mebli są nie do wytrzymania - napisał jeden z mieszkańców tej ulicy. Przesłał nam wideo nagrane w nocy, o godz. 1.00. - Do pracy wstaję o 5.30, a roboty trwają w najlepsze. Przez cały dzień nie było słychać nawet szmeru prowadzonych prac. Kiedy jednak zapadła noc, uruchomiono ciężki sprzęt - relacjonuje mieszkaniec.
Inny przyjechał specjalnie z os. Paderewskiego do Kokocińca na spotkanie w sprawie kolejowej inwestycji, żeby zapytać o to, co dzieje się nocą na wiadukcie. Mieszka przy ul. Krasińskiego około 100 metrów od linii kolejowej i placu budowy. Do hałasu doszły od kilku dni wibracje - Czuję jak trzęsie się kanapa, a szklanki w szafie chodzą - mówi mieszkaniec ul. Krasińskiego i dodaje: - Nie da się przy tym spać.
Poniżej nagrania przesłane przez obu mieszkańców.
https://youtu.be/-ERp-WaZ2Q0?si=PfStjQpqQON4tMJPKolejarze nie mają dobrych wiadomości i to nie tylko dla mieszkańców w pobliżu ul. Granicznej. Hałas i wibracje będą słyszały i odczuwały osoby mieszkające przy innych wiaduktach kolejowych. Jak wyjaśniał dyrektor Marek Kuśka z Centrum Realizacji Inwestycji w PKP PLK, wbijanie (w żargonie mówi się zabijanie) ścian szczelnych jest konieczne przy budowie prawie wszystkich obiektów inżynieryjnych - wiaduktów, mostów czy murów oporowych. - Technologia jest taka, że wbijamy długie, kilkunastometrowe larseny (inaczej ścianki szczelne - przyp. aut.) w grunt tak, żeby otrzymać odpowiednią stabilność i zabezpieczenie tego nasypu - tłumaczy Kuśka. To pierwszy ważny etap przygotowań do wyburzenia. Najpierw trzeba ścianami zabezpieczyć sąsiednie tory, a następnie można przystąpić do wyburzenia jednej części wiaduktu.
W przypadku Granicznej prace będą podzielone na etapy, w których najpierw połowa zostanie wyburzona, a po drugiej połowie obiektu nadal będzie prowadzony tor. Następnie ruch pociągów ma zostać przerzucony na nową część wiaduktu i położone na niej tory, a wykonawca zajmie się rozbiórką i po tym już budową drugiej połowy obiektu.

Zwykle przyjmuje się, że takie prace powinny trwać około dwóch tygodni, a następnie są prowadzone już w innych godzinach. Na ul. Granicznej najbardziej uciążliwe odgłosy i wibracje mają zakończyć się w połowie przyszłego tygodnia. Jednak w najbliższym czasie nieprzespane noce mogą mieć mieszkańcy w rejonie ul. Mikołowskiej. Tam może to potrwać jeszcze dłużej, ponieważ sam obiekt jest bardziej skomplikowany i znajduje się na nim więcej torów. Na Granicznej ścianki szczelne będą ponownie wbijane za kilka miesięcy, gdy trzeba będzie zacząć prace na drugiej połowie obiektu. Będzie to prawdopodobnie za pół roku.
Łukasz KądziołkaChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wykonawcy nie mogą dojechać w ciągu dnia, no chyba że na rowerach ale pewnie im się nie chce.
Witamy w mieście, w którym nie da się żyć. Katowice - europejska stolica nocnych hałasów 2024-2028 :-)
Wykonawcy nie mogą dojechać w ciągu dnia, no chyba że na rowerach ale pewnie im się nie chce.
Witamy w mieście, w którym nie da się żyć. Katowice - europejska stolica nocnych hałasów 2024-2028 :-)