Po raz pierwszy owce kameruńskie zostały wykorzystane w Katowicach w ubiegłym roku. W związku z tym, że pomysł się sprawdził, w tym roku współpraca z hodowcą zostanie rozszerzona. Owce będą przewożone w miejsca, które albo wcale nie były koszone, albo tylko interwencyjnie. Dodatkowym atutem jest fakt, że te zwierzęta lubią jeść rośliny inwazyjne, jak rdestowiec i groźne dla człowieka, jak Barszcz Sosnowskiego.
Kiedy owce oczyszczą teren, zostaną przetransportowane do kolejnego punktu. Przez cały sezon będą się pojawiać w różnych miejscach, m.in. przy ulicach: Kijowskiej, Kostki Napierskiego, Oswobodzenia, Tysiąclecia, Wantuły czy Ziołowej. Przez cały sezon do "skoszenia" będą miały około 200 000 m2. Wszystkie prace powinny wykonać najpóźniej do 30 listopada.
Za wynajęcie żywych kosiarek miasto zapłaci hodowcy owiec około 60 000 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
przecież w Katowicach Krupa zaberonował wszystko , nie ma trawy.
przecież w Katowicach Krupa zaberonował wszystko , nie ma trawy.