Reklama

Nowa linia tramwajowa w Katowicach po 75 latach. Projekt powstaje już od 4 lat

Redakcja
Pasażerowie doczekają się nowej linii tramwajowej. Projektowanie łącznika pomiędzy ul. Chorzowską a ul. Grundmanna trwa znacznie dłużej niż planowano. Jednak plany Tramwajów Śląskich stają się coraz bardziej realne. Na nową linię trzeba było w Katowicach czekać niemal od II wojny światowej.

Z ul. Chorzowskiej tramwaje będą skręcały w ul. Grundmanna i tu zatrzymają się na dwóch nowych przystankach. Następnie będą mogły skierować się w stronę Załęża i Chorzowa lub w kierunku pl. Wolności i centrum miasta. Nowa linia tramwajowa połączy dwie duże ulice. – Da ona możliwości urozmaicenia tras linii tramwajowych, dzięki połączeniu dwóch magistralnych ciągów komunikacyjnych (ul. Chorzowska i ul. Gliwicka) oraz umożliwi stworzenie linii śródmiejskiej. Wprowadzenie zmienionych tras oraz nowych linii tramwajowych przez przedmiotowy odcinek pozostaje w gestii Zarządu Transportu Metropolitalnego – informuje Andrzej Zowada, rzecznik prasowy Tramwajów Śląskich. Ponadto byłaby to alternatywna, „objazdowa” linia w przypadku awarii lub jakiegoś zdarzenia na drodze.
Linia zostanie poprowadzona po zachodniej stronie ul. Grundmanna i będzie miała  około 500 metrów długości. Powstaną dwa przystanki – jeden w pobliżu ul. Chorzowskiej i drugi obok ul. Gliwickiej. Przewidziana jest budowa osobnego przęsła wiaduktu nad DTŚ-ką, którym przebiegać będzie dwutorowa linia tramwajowa. Jazda składów będzie możliwa w lewo i prawo na obu skrzyżowaniach.

To wszystko plany, a gorzej z ich realizacją. Projektowanie linii tramwajowej wzdłuż ul. Grundmanna trwa już od kilku lat, a nadal nie ma pozwolenia na jej budowę. Pierwotnie prace projektowe miały zakończyć się w 2017 roku i zaraz po tym planowano wybrać wykonawcę.
Wszystko zaczęło się przedłużać, gdy okazało się, że jeden z elementów nowej infrastruktury koliduje z infrastrukturą należącą do firmy Tauron. Trzeba było przeprojektować ten fragment i po raz kolejny uzgodnić. Poza tym problem wystąpił też przy formalnościach związanych z mostkiem przebiegającym nad Rawą. Ten ostatni jest wpisany do gminnego rejestru zabytków, więc konieczna jest zgoda Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na wyburzenie. Konserwator wstępnie uzgodnił z urzędnikami, że obiekt można zlikwidować w celu wybudowania nowego. Jednak nadal brakuje oficjalnych dokumentów w tej sprawie. – Projekt wykonawczy linii został przekazany do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, gdyż ma ona przebiegać przez mostek na Rawie, który jest wpisany do gminnej ewidencji zabytków. WKZ ma czas do 18 stycznia na wydanie decyzji w tej sprawie – informuje Michał Łyczak, rzecznik prasowy UM Katowice.

Wtedy projekt miałby trafić ponownie do Tramwajów Śląskich i jeśli zostanie przez spółkę zaakceptowany, to pozostanie ogłoszenie przetargu. – Liczymy, że nastąpi to jeszcze w I, a najpóźniej w II kwartale 2021 r. Koszt tych prac poznamy po otwarciu ofert w przetargu – do tego czasu z zasady nie podajemy szacunków, by nie wpływać na oferty firm przystępujących do przetargu – wyjaśnia Zowada. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to inwestycja zakończy się pod koniec przyszłego roku.

Od  momentu budowy ostatniej linii tramwajowej w Katowicach minęło już kilkadziesiąt lat. Jako ostatni oddany został do użytku odcinek wzdłuż ul. Kościuszki od Parku Kościuszki do pętli w Brynowie w 1947 roku. To byłaby pierwsza taka inwestycja Tramwajów Śląskich niemal od czasu II wojny światowej.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Tagi:

Komentarze

  1. luk 18 stycznia, 2021 at 8:53 am - Reply

    a kiedy linia na ochojec ?
    chyba nigdy he he taka smieszna wladza w katowicach tylko wizualizacje i nic wiecej !!!! wiadomo czemu ludzie uciekaja ze slaska bo zle sie tu zyje brudno smog i wladza ktora wie wszytko najlepiej smutna ale prawdziwe !!!

    • mixmix 18 stycznia, 2021 at 6:27 pm Reply

      Jak ci się źle tutaj żyje to uciekaj do zagłębia. Co tu jeszcze robisz. Mnie się tu dobrze żyje. Niebo błękitne dziś przy minus 10 stopniach. Słońce świeci, góry widać, żyć nie umierać.

  2. Arek 17 stycznia, 2021 at 10:12 pm - Reply

    O masakra a ile to będzie ten tramwaj stał na światłach?? Po drugie nic praktycznie nie zmieni, chyba że jakaś linia od strony Chorzowa pojedzie tą trasą prosto do Zawodzia, ale bardziej praktyczne byłoby odbudować skręt Zawodzie- Rondo, oraz zbudować skręt Plac Miarki -Plac Wolności dla tramwaju z Południa, aby dotrzeć na dworzec PKP. Ale najpierw powinni zbudować trasę Plac Wolności – CP Sądowa, aby można tam było normalnie dojechać, potem CP. Sądowa – Gliwicka aby np 20 albo 43 puścić przez Płac Wolności-Sądowa- Gliwicka. Nie wspominając o budowie kilku czy kilkunastu linii tramwajowych w samych Katowicach czy też całym GZM

  3. Piotr 16 stycznia, 2021 at 9:37 am - Reply

    Komunikacyjnie linia niewiele daje. Możliwość objazdu w razie jakiś awarii.

    1. Na już powinni zbudować linię na os Witosa. i dalszej kolejności do planowanego stadionu. To by był ruch, który realnie zmieni transport w mieście. Plus linia na os Odrodzenia.

  4. Paweł 15 stycznia, 2021 at 7:19 pm - Reply

    No ja również byłem przekonany, że pojedzie środkiem pomiędzy pasami ruchu

  5. Majster 15 stycznia, 2021 at 1:42 pm - Reply

    Wcześniej byłem przekonany, ze tramwaj pojedzie środkiem Grundmanna, jest tam szeroki pas między jezdniami drogi. A tu wyglada na to, ze linia tramwajowa zabierze kolejne grunty. Bez sensu.

    • bobik 15 stycznia, 2021 at 3:25 pm Reply

      zakręt na Chorzowskiej musiał by przebiegać środkiem skrzyżowania na wiadukcie. Tam i tak trudno zjechać i jeszcze tramwaj?

Dodaj komentarz

*
*