Saturator obsługuje Adam Grabowski, który kolekcjonuje i naprawia stare urządzenia do produkcji wody sodowej. Ma 5 z 6 produkowanych w Katowickich Zakładach Przemysłu Metalowego “DOMGOS” modeli saturatorów wózkowych i 2 z 2 modeli saturatorów bufetowych. Te wózkowe miały dwa koła motorowerowe, aparat do saturacji (czyli nasycania cieczy gazem) i szafkę, a także butlę ze sprężonym gazem, słoje z dozownikiem na syrop owocowy (zwykle malinowy i cytrynowy), węże do podłączenia wody i kilka szklanek. - Szklanki były na łańcuchu - mówił jeden z mieszkańców, kiedy zobaczył stojący na Rynku saturator. Inna mieszkanka wspominała ceny wody sodowej sprzed kilkudziesięciu lat. - Zwykła kosztowała 30 groszy, z sokiem 50 groszy, a z podwójnym sokiem złotówkę. To były czasy.
Teraz, przynajmniej w centrum Katowic, dwa razy w tygodniu woda z saturatora będzie za darmo. To część kampanii urzędu miasta i Katowickich Wodociągów pod nazwą „Katowicka kranówka - szluknij sie z kokotka”, które ma zachęcić mieszkańców Katowic do picia wody z kranu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze