Lokomotywownia zlokalizowana przy linii kolejowej prowadzącej w kierunku Gliwic została zabytkiem. Procedurę wpisu Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął w marcu 2021. Po drodze pojawiły się przeszkody, bo tuż przed zakończeniem formalności, jeden z budynków spłonął doszczętnie w pożarze. Trzeba było dokonać zmian w dokumentacji, żeby ten jeden budynek wykreślić z planu wpisu do rejestru zabytków. Ostatecznie tuż przed nowym rokiem udało się domknąć wszystkie formalności. W połowie stycznia decyzja Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach się uprawomocniła. To oznacza, że kompleks budynków, którego wartość śląski konserwator zabytków Łukasz Konarzewski ocenia bardzo wysoko, jest oficjalnie zabytkiem. - W regionie są takie obiekty w Częstochowie czy Bielsku-Białej, ale ten jest wyjątkowy z powodu obrotnic - mówi Konarzewski. Do rejestru zabytków pod numerem A/920/2021 wpisane zostały nie tylko dwuwachlarzowa hala lokomotywowni wraz z dwiema obrotnicami, ale również wieża ciśnień i przyległy budynek dawnej ślusarni.
Jednak to dopiero początek drogi do zachowania ważnych dla historii kolejnictwa, miasta i regionu obiektów. Urząd może teraz prowadzić kontrole, później je wznawiać i w przypadku nieprawidłowości, na przykład niezabezpieczenia obiektu, nakładać na właściciela karę. Z tego prawa konserwator zamierza korzystać. W tej chwili lokomotywownia znajdująca się na między torami jest obiektem bez dostępu dla osób postronnych. Spółka PKP S.A. wiele razy sygnalizowała, że chce ten obiekt sprzedać. Jednak dopóki dojazd i dojście, najprawdopodobniej pod torami, nie powstaną, to raczej chętny się nie znajdzie.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kompleksem przy ul. Raciborskiej interesuje się zamożny inwestor. Na razie jest jednak za wcześnie na podanie szczegółów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze